Prokuratorzy "wstrząśnięci" po śmierci ciężarnej kobiety w szpitalu. "To nie mieści się w głowie"
W piątek rano "Gazeta Wyborcza" opublikowała historię ciężarnej kobiety, która zmarła po tym, jak w szpitalu przy Madalińskiego zamiast tlenu prawopodobnie podano jej inny gaz. Mokotowska prokuratura rejonowa prowadzi dochodzenie w sprawie tragedii, a prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zarządził kontrolę w stołecznych szpitalach.
- Po rutynowym podaniu gazu przez maskę stan pacjentki gwałtownie się pogorszył;
- Prokuratura wszczęła śledztwo w połowie grudnia po otrzymaniu zawiadomienia od dyrekcji szpitala przy Madalińskiego;
- Warszawski ratusz zarządził kontrole instalacji gazów w szpitalach. Szpital natomiast wydał oświadczenie, w którym deklaruje pełną współpracę z organami ścigania.
Pacjentka zgłosiła się do Szpitala Specjalistycznego im. Św. Rodziny przy ul. Madalińskiego na - jak określiła to "GW" - "drobny zabieg związany z ciążą". Przeprowadzono go w sali z dopiero co podłączoną aparaturą anestezjologiczną. Po jego zakończeniu kobiecie, zgodnie z procedurą, podano maskę z tlenem. Po tym stan pacjentki zaczął gwałtownie się pogarszać.
Nieprzytomna kobieta została przeniesiona ze szpitala przy Madalińskiego do Państwowego Instytutu Medycznego MSWiA przy ul. Wołoskiej. Zmarła dzień przed Wigilią. "Przywieźli ją do nas bez sensu. Może chcieli przerzucić temat na inny szpital? To, co tam zrobili, nie mieści się w głowie" - powiedział "Wyborczej" jeden z pracowników szpitala MSWiA. To, że kobieta trafiła do placówki w stanie "nierokującym żadnej poprawy" potwierdził rzecznik szpitala MSWiA Dariusz Dewille.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że przyczyną gwałtownego pogorszenia stanu pacjentki mogło być podanie do maski nie tlenu, lecz innego gazu. Jakiego? Chirurg z jednego z warszawskich szpitali wyjaśnił, że na salach operacyjnych stosuje się m.in. podtlenek azotu, który podany w czystej postaci prowadzi do niedotlenienia tkanek, a w konsekwencji także mózgu. Na sali operacyjnej używane są także dwutlenek węgla, sprężone powietrze medyczne, czy azot.
Anestezjolog z innego szpitala tłumaczył "GW", że personel medyczny nie jest w stanie rozpoznać rodzaju gazu podawanego pacjentowi. "Anestezjolog nie jest w stanie zweryfikować wzrokiem czy węchem, jaki gaz jest podawany, bo te są bezbarwne i bezzapachowe" - podkreślił. Wskazał również, że za prawidłowe podłączenie instalacji odpowiada w szpitalu pion techniczny, a nie personel medyczny.
Śmierć ciężarnej pacjentki w szpitalu przy Madalińskiego. Sprawą zajmuje się prokuratura
Kobieta osierociła dwuletnie dziecko. Jak relacjonowała "Wyborcza", powołując się na źródło w prokuraturze, "mokotowscy prokuratorzy są wstrząśnięci tą sprawą". Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba potwierdził, że od 15 grudnia 2025 roku Prokuratura Rejonowa na Mokotowie prowadzi dochodzenie, pierwotnie wszczęte w kierunku art. 160 par. 1 Kodeksu karnego, który mówi o narażaniu na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Zawiadomienie wpłynęło 12 grudnia od dyrekcji szpitala im. Św. Rodziny.
- Czynności są prowadzone od kilku tygodni. To bardzo trudne śledztwo, zaawansowane pod względem liczby przesłuchań i zleconych opinii. Z uwagi na dobro tego postępowania nie informujemy szerzej o wstępnych ustaleniach ani o planowanych czynnościach. Część niezbędnych opinii została już zlecona. Planowane jest w najbliższych tygodniach przesłuchanie kilkunastu świadków. (...) - Ze względu na dobro postępowania przygotowawczego oraz prośbę pełnomocnika rodziny nie udzielę więcej informacji. Postępowanie pozostaje w toku, pomimo skomplikowanej materii jest prowadzone bardzo dynamiczne - poinformował prok. Skiba.
Warszawski ratusz zarządził kontrolę, szpital wydał oświadczenie
W sprawie wypowiedział się także prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. - Szpital reaguje. Zarządziłem natychmiast kontrolę urządzeń, które dostarczają gaz medyczny we wszystkich warszawskich szpitalach, dlatego że była to pomyłka dotycząca gazu medycznego, która oczywiście nigdy nie powinna mieć miejsca. Musimy natychmiast wyciągać wnioski z tego typu tragicznych wydarzeń - powiedział. Trzaskowski przekazał również kondolencje rodzinie zmarłej kobiety. - Wszyscy są poruszeni tą tragedią - podkreślił.
Oświadczenie na swojej stronie internetowej opublikował również szpital. " Szpital Specjalistyczny im. Świętej Rodziny SPZOZ w Warszawie informuje, że w związku z tragicznym zdarzeniem, jakie miało miejsce na terenie szpitala, niezwłocznie złożył zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej w Warszawie. Ze względu na dobro prowadzonego postępowania przygotowawczego oraz obowiązujące przepisy prawa Szpital nie może udzielać żadnych informacji w tej sprawie. W celu wyjaśnienia wszystkich okoliczności zdarzenia Szpital w pełni współpracuje z organem prowadzącym postępowanie. Wszelkich informacji w sprawie udziela wyłącznie Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie" - poinformowała placówka.
Posłuchaj:
Źródło: "Gazeta Wyborcza", PAP