,
Obserwuj
Mazowieckie

Kto powinien odpowiedzieć za piekło zwierząt w Sobolewie? "Wszystko aż huczało"

oprac. Karolina Wiśniewska
3 min. czytania
26.01.2026 15:30

Jak to jest możliwe, że tyle lat w tym schronisku odbywały się kontrole, które nic nie wykazywały? Nie było żadnych nieprawidłowości? Przecież wszystko aż huczało od tego, jaka tam panuje patologia i krzywda zwierząt - mówiła w TOK FM Edyta Haduch, organizatorka protestu w Sobolewie. Kto powinien ponieść odpowiedzialność za tę sprawę i co dalej z ewakuowanymi psami?

Schronisko w Sobolewie zostało zamknięte. Co dalej z psami?
Schronisko w Sobolewie zostało zamknięte. Co dalej z psami?
fot. Pawel Wodzynski/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co się wydarzyło w weekend w schronisku w Sobolewie?
  • Kto - zdaniem organizatorki protestu - powinien ponieść odpowiedzialność za brak nadzoru nad placówką?
  • Co się stało ze zwierzętami zabranymi ze schroniska?

W schronisku w Sobolewie nie ma już zwierząt. W weekend placówka została zamknięta - decyzją Powiatowego Lekarza Weterynarii. Dlaczego dopiero teraz? Wolontariusze alarmowali od lat, że w miejscu tym dochodzi do nieprawidłowości, a psy nie mają odpowiedniej opieki. Kilka tygodni temu sprawę nagłośniła piosenkarka Doda, w sobotę na miejscu odbył się protest.

Schronisko w Sobolewie. Dlaczego kontrole nic nie wykazywały?

W poniedziałek wojewoda mazowiecki Mariusz Frankowski poinformował, że "oczekuje pilnego wyjaśnienia w sprawie sytuacji schroniska w Sobolewie od Powiatowego Inspektoratu Weterynarii, który sprawował nadzór nad tym miejscem".

- Jest mi żal, że urzędnicy państwowi, którzy tyle lat sprawowali funkcję ochrony interesu tych zwierząt, nie widzieli krzywd (jakich one tam doznają - red.) - mówiła w TOK FM Edyta Haduch, miłośniczka psów i organizatorka protestu w Sobolewie. - Jak to jest możliwe, że tyle lat odbywały się tam kontrole, które nic nie wykazywały? Nie było żadnych nieprawidłowości? Przecież wszystko aż huczało od tego, jaka tam panuje patologia i krzywda zwierząt - dodała.

Rozmówczyni Adama Ozgi wprost wymieniła nazwiska urzędników i przedstawicieli służb, którzy - jej zdaniem - powinni zostać pociągnięci do odpowiedzialności ws. Sobolewa. Na pierwszym miejscu wymieniła wicewojewodę mazowieckiego Roberta Sitnika. Urzędnik sam informował w mediach społecznościowych, że był w schronisku dwa dni przed protestem i zamknięciem placówki. Nie wspomniał, że dzieją się tam złe rzeczy - mówił jedynie o "rzekomych" nieprawidłowościach.

Dalej Haduch wymieniła Powiatowego Lekarza Weterynarii Dominikę Siedlaczyńską, Komendanta Policji Powiatowej w Garwolinie Michała Sputo oraz wójta gminy w Sobolewie Macieja Błachnio.

Co dalej z psami z Sobolewa?

Po tym, jak schronisko zostało zamknięte, zwierzęta zostały przejęte przez kilka organizacji pozarządowych, w tym m.in. DIOZ, Pogotowie dla Zwierząt czy Fundację dla Szczeniąt Judyta. - Ta akcja była organizacjom bardzo utrudniania - mówiła w TOK FM Edyta Haduch, wskazując np. że aktywiści mieli wyłączane światło w czasie ewakuowania psów. Podkreślała też, że warunki, w jakich przebywały zwierzęta w schronisku, były bardzo złe. - Siedziały w norach, woda w miskach była pozamarzana, miały rany, wyłysienia - wymieniała.

Psy odebrane przez organizacje mają teraz przejść oględziny i kwarantannę. Część zwierząt została zabrana w czasie protestu przez prywatnych ludzi - organizacje apelują do nich, aby zgłosili ten fakt.

W internecie pojawiały się też zarzuty, że akcja chwilami przebiegała chaotycznie - niektóre zwierzęta uciekły, a część została zabrana przez ludzi do domów pod wpływem emocji, co grozi ich kolejnym oddaniem do schroniska.

Z drugiej strony - i o tym mówiła w TOK FM Edytua Haduch - państwo nie zadbało w tym przypadku o żadne procedury, a organizacje zostały pozostawione same sobie. - Jeśli urzędnicy wiedzą, że schronisko będzie zamknięte, to chyba logiczną rzeczą jest, że powinni mieć przygotowany plan ewakuacji i odbioru tych zwierząt, których było prawie 200 - wskazywała. - Państwo i urzędnicy powinni to przygotować, a tu nie było żadnej pomocy. To jest bulwersujące - dodała.

Źródło: TOK FM