Studenci z Warszawy mają dość ekipy filmowej pod uczelnią. "Niebywały skandal"
Na Trakcie Królewskim w Warszawie rozpoczęto zdjęcia do filmu "Lalka" realizowanego przez ekipę studia Gigant Films, co spowodowało dwutygodniowe utrudnienia w ruchu. "W październiku na dwa tygodnie zamykać dojazd na największy uniwersytet w kraju?" - pytają internauci cytowani na łamach "Gazety Wyborczej". Głos w sprawie zabrał Zarząd Dróg Miejskich.
- Mieszkańcy i studenci krytykują dwutygodniowe utrudnienia, wskazując na paraliż komunikacyjny i długie opóźnienia autobusów;
- Filmowcy z planu "Lalki" zapłacą miastu 143,9 tys. zł za zajęcie pasa drogowego, bez uwzględnienia kosztów objazdów i dekoracji;
- ZDM zapewnia, że ruch pieszy będzie możliwy, a komunikacja publiczna - choć z utrudnieniami - wciąż dojedzie w pobliże Uniwersytetu Warszawskiego.
Na Trakcie Królewskim w Warszawie rozpoczęto zdjęcia do filmu "Lalka" realizowanego przez ekipę studia Gigant Films, co spowodowało dwutygodniowe utrudnienia w ruchu. "W październiku na dwa tygodnie zamykać dojazd na największy uniwersytet w kraju?" - pytają internauci cytowani na łamach "Gazety Wyborczej". Głos w sprawie zabrał Zarząd Dróg Miejskich.
Od 9 października zamknięty został fragment Nowego Światu i Krakowskiego Przedmieścia między ulicami Świętokrzyską a Królewską. Autobusy skierowano na objazdy przez Świętokrzyską, Mazowiecką, plac Małachowskiego i Królewską.
Decyzja ratusza wywołała falę krytyki wśród mieszkańców i studentów Uniwersytetu Warszawskiego. W komentarzach pod wcześniejszymi zapowiedziami objazdów pojawiły się głosy oburzenia: "Utrudnienia w ruchu dla mieszkańców, aby filmowcy mogli sobie, dla korzyści finansowych, nakręcić nie film, a remake filmu i serialu. Absurd.", "W październiku na dwa tygodnie zamykać dojazd na największy uniwersytet w kraju?", "Niebywały skandal. Dwa tygodnie z objazdami komunikacji, żeby ktoś mógł sobie nakręcić film".
Czytelnik o imieniu Sebastian w liście do redakcji "Gazety Wyborczej" podkreślał, że "skutki poprowadzenia (objazdów - red.) przez zakorkowaną do granic możliwości Mazowiecką są opłakane dla tysięcy osób". "Wilanów jest praktycznie bez połączenia z Traktem Królewskim (...), Lotnisko Chopina pozbawione jest w zasadzie komunikacji autobusowej z Traktem (...), podobnie tragiczna sytuacja jest na liniach 107, 111, 503." - dodał.
Ekipa filmowa przeszkadza studentom. ZDM: Trzeba wysiąść przystanek dalej
Zarząd Dróg Miejskich poinformował, że opłaty dla filmowców ustalane są na podstawie powierzchni zajętego pasa drogowego. - Koszt zajęcia tego terenu to 143,9 tys. zł - przekazał rzecznik ZDM, Maciej Dziubiński. Wyjaśnił, że "w tę kwotę nie są wliczone dekoracje na ul. Kopernika i ul. Oboźnej", a także że nie obejmuje ona kosztów zmian w kursowaniu autobusów.
Dziubiński dodał, że projekt organizacji ruchu został zatwierdzony przez Biuro Zarządzania Ruchem Drogowym. - Objazd autobusów kończy się na ul. Królewskiej, więc dojazd komunikacją do uniwersytetu będzie możliwy, tylko trzeba wysiąść jeden przystanek dalej - powiedział rzecznik. Zastrzegł również, że "projekt przewiduje wstrzymanie ruchu pieszego na czas ujęcia", jednak "przez większość czasu ruch pieszy będzie odbywał się swobodnie od strony ul. Świętokrzyskiej."
Posłuchaj:
Źródło: Gazeta Wyborcza