,
Obserwuj
Ludzie

Urzędy zalane przez wnioski od Ukraińców. "Nikt nie wie, co będzie dalej"

6 min. czytania
08.10.2025 12:09

W Zielonej Górze liczba wniosków dotyczących pobytu Ukraińców w Polsce wzrosła o blisko sto procent. I nie jest to wyjątkowa sytuacja. Z danych zebranych przez Radio TOK FM także w innych miastach wynika, że urzędy wojewódzkie są zalane takimi dokumentami. Urzędnicy przewidują, że w najbliższym czasie ta sytuacja się nie zmieni.

Ukraińcy przed urzędem wojewódzkim
Ukraińcy przed urzędem wojewódzkim
fot. Piotr Molecki/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • O ile więcej wniosków składają Ukraińcy w urzędach wojewódzkich?
  • Co jest powodem takiego wzrostu liczby wniosków?
  • Jakie są skutki fali wniosków składanych przez Ukraińców w urzędach wojewódzkich?
  • Jakie potrzeby zgłaszają urzędy?

Urzędy wojewódzkie zalewa fala wniosków od Ukrainek i Ukraińców, którzy starają się o legalizację pobytu w Polsce, głównie ze względu na pracę. Napływ tych dokumentów zwiększył się we wrześniu, gdy - po wecie Karola Nawrockiego - niejasne było, co się stanie z tzw. ustawą pomocową. Przepisy z poprzedniej obowiązywały do 30 września. Gdyby prezydent nie podpisał nowej, pojawiłyby się problemy z zatrudnieniem czy edukacją wielu osób z Ukrainy. 

Mimo, że ostatecznie Nawrocki ustawę podpisał, ruch w urzędach nie osłabł. Prezydent zapowiedział bowiem, że kolejnej ustawy pomocowej już nie podpisze, a obecna ma obowiązywać do 4 marca 2026 roku. - Nikt nie wie, co będzie dalej i wcale mnie nie dziwi, że wniosków w urzędach jest coraz więcej. Myślę, że ta liczba dalej będzie rosła. Ludzie po prostu chcą wiedzieć, na czym stoją - mówi TOK FM Agnieszka Kosowicz, prezeska Fundacji Polskie Forum Migracyjne.

Niepewność wśród Ukraińców. Blisko 100 procent wniosków więcej

Przykładowo - w Zielonej Górze liczba wniosków wzrosła o blisko sto procent. Urzędnicy łączą to właśnie z decyzjami prezydenta i niepewnością, która w ich wyniku nastąpiła. Mówią nam, że otrzymywali wiele pytań ze strony pracodawców. "Dotyczyły głównie możliwości kontynuowania pracy przez obywateli Ukrainy w razie zawetowania ustawy przez Prezydenta RP" - przekazał nam dyrektor biura wojewody lubuskiego Sławomir Pawlak.

Jak dodał, osoby, które odkładały złożenie wniosku o legalizację pobytu, prawdopodobnie będą chciały uzyskać zezwolenie. "Spodziewamy się zatem zwiększonej liczby wniosków w najbliższych miesiącach" - przyznał. Nie chciał odpowiedzieć na pytanie, co to oznacza dla samych procedur - o ile mogą zostać wydłużone w związku z tak dużą liczbą zgłoszeń. Wskazał jednak, że konieczne są zmiany organizacyjne i prawne, w tym "elektronizacja postępowania administracyjnego i pełna integracja systemów, z których korzysta się przy prowadzeniu spraw o udzielenia zezwolenia na pobyt i pracę cudzoziemców". Zielona Góra nie jest wyjątkiem. 

Z danych zebranych przez Radio TOK FM także w innych miastach wynika, że liczba wniosków przez cały wrzesień rosła i - jak mówią nam urzędnicy - z całą pewnością będzie rosnąć nadal.

W Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim wzrost liczby wniosków wyniósł ok. 30 procent. - Oznacza to, że czas oczekiwania na rozpatrzenie wniosku i na wydanie decyzji, niestety, się wydłuży. Ponieważ są to postępowania dość skomplikowane, trzeba je dokładnie przeanalizować i przed wydaniem decyzji sprawdzić, czy wszystkie wymogi są spełnione. A kadrowo, niestety, nie jesteśmy w stanie przerobić takiej liczby w szybkim tempie - powiedział nam dyrektor Wydziału do Spraw Cudzoziemców Dariusz Sala

Do tej pory w Lublinie na rozpoznanie wniosku o legalizację pobytu i pracy czekało się 12-14 miesięcy. Urząd - przed wydaniem decyzji - musi zasięgnąć opinii policji czy Straży Granicznej. 

Redakcja poleca

W Śląskim Urzędzie Wojewódzkim liczba wniosków o legalizację pobytu cudzoziemców ze względu na pracę w ostatnich tygodniach wzrosła o połowę - z poziomu 40-60 do 100 dokumentów dziennie. Jak przekazała nam Iwona Matuszewska, kierowniczka Oddziału ds. Informacji i Komunikacji Społecznej, lawinowe składanie wniosków wpływa na obciążenie pracą i tym samym wydłużony czas ich rozpatrywania. - To z kolei może skutkować wzrostem liczby skarg na przewlekłość postępowania oraz potencjalnymi kosztami dla budżetu państwa. Chodzi np. o zasądzenie kosztów postępowania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny. W takiej sytuacji, dla zapewnienia terminowego rozpatrywania spraw, konieczne byłoby przede wszystkim zwiększenie liczby etatów - poinformowała Matuszewska.

Wskazała też, że w związku ze zwiększającą się skalą wpływających wniosków, urząd podjął działania usprawniające. - To m.in. wzmocnienie kadrowe, uruchomienie nowych stanowisk do obsługi cudzoziemców oraz utworzenie infolinii dla cudzoziemców. Nasi pracownicy realizują także obsługę poza standardowymi godzinami pracy podczas organizowanych ''Sobót informacyjnych'', a także ''Dni Otwartych'' Wydziału Spraw Cudzoziemców. Co do systemowych zmian - pozostają one poza kompetencją urzędu - dodała rzeczniczka wojewody śląskiego.

Zezwolenie na pobyt? 172 dni czekania

Kraków również odnotował wzmożone zainteresowanie składaniem wniosków o legalizację pobytu Ukrainek i Ukraińców w Polsce, co potwierdziła nam dr Joanna Paździo, rzecznik wojewody małopolskiego. "Postępowania dotyczące legalizacji pobytu są procesem wysoce skomplikowanym, w którym należy sprawdzić wiele wątków, jak np. okoliczności pobytu, poprawność i autentyczność złożonych dokumentów, historię pobytu na terenie strefy Schengen. Osoby prowadzące postępowania w każdej sprawie analizują kilkadziesiąt, a w przypadku zezwoleń pobytowych nawet kilkaset dokumentów, weryfikują ich autentyczność, występują do innych służb i instytucji o stosowną informację na temat cudzoziemca, przesłuchują strony oraz świadków w sprawie" - wyliczała pani rzecznik. 

W Krakowie - według stanu na koniec września - średni czas postępowania o udzielenie zezwoleń na pobyt, wynosił 172 dni - dla porównania, w 2024 roku były to 133 dni. "Priorytetem Wydziału Spraw Cudzoziemców Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie jest pozyskanie środków zewnętrznych, które można wykorzystać na stabilizację kadry oraz podjęcie działań w kierunku specjalizacji personelu. W związku z tym, że obecny akt prawny dotyczący obywateli Ukrainy ma charakter jedynie tymczasowy, prognozujemy wzrost liczby składanych wniosków pobytowych przez obywateli Ukrainy do wojewody małopolskiego" - dodała Joanna Paździo. 

Redakcja poleca

W Poznaniu liczba wniosków o legalizację pobytu wzrosła o ok. 60-65 procent. "Biorąc pod uwagę kontekst terminu 4 marca 2026 roku oraz liczbę obywateli Ukrainy przebywających na terenie Wielkopolski na podstawie tytułów pobytowych, których termin ważności jest przedłużony ustawą pomocową, czy liczby obywateli Ukrainy zarejestrowanych na terenie Wielkopolski - a według danych na wrzesień tego roku z tzw. PESEL UKR jest to ok. 89 tysięcy osób - spodziewamy się zwiększonej podaży wniosków. Sytuacja wymaga stałego monitoringu" - poinformowała TOK FM Nina Swarcewicz, rzeczniczka prasowa wojewody wielkopolskiej.

Wskazała również, że każde zwiększenie liczby wniosków ma wpływ na czas prowadzenia postępowań. "W obszarze spraw cudzoziemców kluczowa jest m.in. elektronizacja postępowań, która ograniczy pracę z czasochłonnym papierem" - dodała pani rzecznik. 

Także Olsztyn zanotował 65-procentowy wzrost liczby wniosków o legalizację pobytu. "W 2025 r. wnioski o pobyt czasowy rozpatrywaliśmy średnio w ciągu 200 dni - od momentu złożenia wniosku do wydania decyzji. Przy obecnym wzroście liczby wniosków czas ten może się wydłużyć" - napisał nam Szymon Tarasewicz, rzecznik prasowy wojewody warmińsko-mazurskiego. Jak dodał, Urząd Wojewódzki w Olsztynie ma duże braki kadrowe. "Liczba wniosków rośnie rok do roku, a długość procedowania się wydłuża. Regularnie wysyłamy do MSWiA wnioski o zwiększenie liczby etatów, jednak pozostają one bez skutku" - dodał rzecznik.

Szymon Tarasewicz wskazał również, że - chcąc sytuację naprawić - niezbędne jest systemowe podejście do problemu. "Chodzi o gruntowną zmianę przepisów, ich uproszczenie i jednoczesne uszczelnienie, elektronizację postępowań administracyjnych, a także stworzenie jednego centralnego rejestru (np. rodzaju Emigration Office), w którym gromadzona byłaby pełna wiedza o cudzoziemcu - dotycząca jego miejsca pobytu, zatrudnienia, karalności, aktualnych dokumentów, w tym ważności wiz, paszportów, zezwoleń" - wyjaśnił rzecznik wojewody. 

Będą ułatwienia dla Ukraińców?

MSWiA od wielu miesięcy zapowiada stworzenie tzw. systemu CUKR, czyli ułatwień dla Ukrainek i Ukraińców, uchodźców, którzy mają tzw. status UKR. Chodzi o stworzenie szybszej ścieżki ich obsługi i uproszczenie procedur w stosunku do uchodźców. Na razie jednak tego nie ma. Jak czytamy na stronie jednej z organizacji pomagających na co dzień cudzoziemcom - Instytutu na Rzecz Państwa Prawa, "obecnie złożenie wniosku o kartę pobytu CUKR nie jest jeszcze możliwe, ponieważ system teleinformatyczny jest w trakcie opracowywania. Nowa procedura zacznie obowiązywać dopiero po wydaniu stosownego rozporządzenia przez ministra właściwego do spraw wewnętrznych w sprawie wzoru formularza wniosku. Choć pierwotnie planowano wdrożenie systemu na początek 2025 roku(...), konkretna data ‘aktywacji CUKR nie została dotąd wskazana. Dlatego aktualnie pozostaje nam oczekiwać na możliwość formalnego rozpoczęcia procedury" - wskazują prawnicy z Instytutu na Rzecz Państwa Prawa. 

Źródło: TOK FM