Tragiczna śmierć rowerzysty pod Piasecznem. Chciał się przywitać?
O prowadzonym przez prokuraturę w Piasecznie śledztwie w tej sprawie poinformował TVN Warszawa Szymon Banna, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Jak powiedział dziennikarzom, "ze wstępnych czynności na miejscu zdarzenia wynika, że mężczyzna kierujący rowerem poruszał się przeciwległym pasem ruchu w stosunku do autobusu uczestniczącego w zdarzeniu".
- W trakcie manewru wymijania kierujący rowerem zjechał na przeciwległy na pas ruchu, w wyniku czego doszło do zderzenia z autobusem. Mężczyzna kierujący autobusem na miejscu zdarzenia został poddany badaniom na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Był trzeźwy - dodał.
Jak podaje, TVN Warszawa, do wypadku doszło w sobotę rano. Z rowerzystą zderzył się czołowo autobus linii lokalnej. 70-letni rowerzysta zmarł. Nieoficjalnie po wypadku pojawiły się informacje, że "rowerzysta miał 'powitać' kierowcę autobusu, wówczas stracił równowagę i wjechał pod koła pojazdu".