,
Obserwuj
Mazowieckie

W Przysusze już nie są anty-LGBT? Władze powiatu wycofały uchwałę. "Poczuliśmy wiatr zmian"

3 min. czytania
19.10.2023 10:14
Twórcy Atlasu Nienawiści nie muszą przepraszać powiatu przysuskiego za to, że umieścili go na mapie samorządów z uchwałami anty-LGBT. Władze regionu właśnie wycofały pozew w tej sprawie. Uchyliły też kontrowersyjną uchwałę, bo inaczej straciłyby unijne dofinansowanie.
|
|
fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Wyborcza.pl

Atlas Nienawiści to inicjatywa mająca na celu pokazanie skali homofobii w Polsce. Jej działacze stworzyli mapę, na której zaznaczali samorządy przyjmujące uchwały anty-LGBT lub Samorządowe Karty Praw Rodzin. Powiat przysuski przyjął taki dokument w 2019 roku, w związku z tym na mapie Atlasu również się znalazł.

Władze regionu poczuły się tym faktem dotknięte i przy wsparciu prawników z Ordo Iuris złożyły wniosek do sądu. Domagały się przeprosin. - Coraz więcej samorządów decyduje się na taki ruch, bo rodzina jest rzeczą świętą. Nie damy podeptać tego, co dla nas drogie - mówił w 2020 roku starosta przysuski Marian Niemirski.

'Wszyscy jesteśmy katolikami'. Radni z PiS śpiewają 'Bogurodzicę' przed wycofaniem uchwały anty-LGBT

Pozew wycofany

Na środowym posiedzeniu w sądzie powiat przysuski wycofał powództwo. Jak wskazują twórcy Atlasu Nienawiści, sędzia poinformował, że i tak chciał oddalić pozew. Na podstawie dotychczasowych dowodów nie widział bowiem powodu do jego uwzględnienia. Powiat musi ponieść koszty procesu - w sumie ponad 20 tysięcy złotych.

Na tym nie koniec. Powiat przysuski wycofał się też z kontrowersyjnej uchwały. Jak wskazano, 'uchylenie uchwały podyktowane jest otrzymaną informacją z Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Warszawie, że wniosek na kwotę 4.787.032,76 zł złożony przez Powiatowy Urząd Pracy w Przysusze nie może uzyskać pozytywnej oceny we wszystkich kryteriach formalnych' właśnie z uwagi na zapisy dyskryminującej uchwały z czerwca 2019 roku. By pieniędzy nie stracić, samorząd postanowił uchwałę uchylić.

- Poczuliśmy wiatr zmian - mówi nam Kuba Gawron z Atlasu Nienawiści. - Neosędzia, który jeszcze tydzień temu pozwolił przedstawicielowi fundacji Instytut Analiz Płci i Seksualności ''ONA I ON" przez 2-3 godziny rozwodzić się o seksualizacji dzieci w szkołach i obozach harcerskich - nawet dopytywał, czy dochodziło do ''zbliżeń seksualnych'' na tych obozach - poinformował nas, że powiat wycofał powództwo. Przyznał też, że nie widział powodów do uwzględnienia powództwa, a na koniec pogratulował nam wygranej sprawy - dodaje.

W ocenie aktywisty sprawa dotycząca powiatu przysuskiego mogłaby być prowadzona znacznie sprawniej, gdyby sędzia "zadawał konkretne pytania drążące temat, zamiast pozwolić powodowi na rozwodzenie się".

Gawron nie ukrywa też, że cieszy się z uchylenia kontrowersyjnej uchwały. Jak mówi, to porażka Ordo Iuris. - Nie tylko przegrali sprawę, ale i stracili kolejną uchwałę - kwituje.

Wycofują się z uchwał

Powiat przysuski to nie pierwszy samorząd, który wycofał się z uchwały dyskryminującej środowisko LGBT. Wcześniej na podobny krok zdecydowali się m.in. radni Kraśnika czy Świdnika.

Radni z Kraśnika uchylili uchwałę anty-LGBT. 'To był trudny czas dla naszego miasta'

Powodem zmiany decyzji była głównie obawa przed utratą unijnych funduszy. Komisja Europejska od początku zapowiadała, że samorządy, które nie przestrzegają Karty Praw Podstawowych i zasady niedyskryminacji, nie mają co liczyć na finansowe wsparcie.

Poza tym również Rzecznik Praw Obywatelskich wielokrotnie apelował o uchylenie kontrowersyjnych aktów prawnych, a w sporach sądowych uchylały je także sądy administracyjne. W wyrokach podkreślano, że nikt, ze względu na swoją orientację seksualną i tożsamość płciową, nie może być dyskryminowany przez władze publiczne.