Trzaskowski upomni się o plac Piłsudskiego? "Został nam zabrany z pogwałceniem prawa"
Rafał Trzaskowski od początku zapewnia, że w przyszłorocznych wyborach samorządowych będzie się ubiegał o reelekcję. Pytany w Poranku TOK FM o wymarzonego kontrkandydata z PiS, powiedział, że 'wszystkich będzie traktował poważnie'. - Stawka jest olbrzymia i te wybory samorządowe będą szalenie istotne. Jeśli chcemy zakończyć erę PiS, musimy je wygrać - stwierdził bez wahania.
W mediach od dawna mówi się, że Prawo i Sprawiedliwość rozważa wystawienie byłego wojewody mazowieckiego Tobiasza Bocheńskiego jako kandydata na prezydenta Warszawy. Sam zainteresowany niedawno na naszej antenie przyznał, że jego nazwisko jest w grze.
Trzaskowski o rozkopanej Warszawie
Trzaskowski przekonywał, że jego wygrana będzie dla Warszawy 'szansą na rozwój i dokończenie istotnych projektów inwestycyjnych'. Wspomniał tu chociażby o Zielonej Wizji Warszawy.
Prowadzący rozmowę red. Maciej Głogowski zwrócił uwagę, że część mieszkańców narzeka, iż znaczna część miasta jest obecnie rozkopana przez trwające remonty. Warto tu wskazać potężne utrudnienia na Mokotowie - gdzie trwa budowa tramwaju na Wilanów albo na Woli (tam buduje się tramwaj na Kasprzaka). Trzaskowski skontrował, że 'można nic nie robić i wtedy jest bezpiecznie'. - My przez cały czas rozwijamy miasto, kontynuujemy inwestycje - powiedział.
- Poza tym przypominam, że za rok PKP nam kompletnie rozkopie Warszawę. Chyba że rząd zmieni plany dotyczące linii średnicowej. Musieliśmy po prostu przyspieszyć wszystkie inwestycje i remonty. (?) Ale myślę, że warszawiacy - mimo że to jest uciążliwe - wykażą się cierpliwością, bo te inwestycje są po prostu bardzo potrzebne - mówił dalej szef ratusza. - Są tacy politycy, którzy nie chcą podejmować żadnych kontrowersyjnych decyzji. Wolą siedzieć w gabinecie, ale ja do nich nie należę - dodał.
Co z odbudową Pałacu Saskiego?
Trzaskowski był też pytany o oczekiwania wobec nowego rządu - dotyczące Warszawy. Najważniejsze, jak wskazał, są kwestie budżetowe. - Samorząd musi być wzmocniony po tym, jak rząd PiS go osłabił. Samorządom trzeba wynagrodzić osiem lat okradania naszych mieszkańców - mówił.
Ale nawiązał też do budzącej kontrowersje odbudowy Pałacu Saskiego. Jak mówił, na tapecie 'jest kwestia oddania nam [ratuszowi] placu Piłsudskiego, który był placem miejskim i został nam zabrany z pogwałceniem prawa'.
- Jest oczywiście kwestia wyjaśnienia tej olbrzymiej inwestycji, tj. odbudowy Pałacu Saskiego, która zawsze była kontrowersyjna. Widzę, że rząd chce się z niej wycofać i słusznie. W Warszawie są inne, znacznie ważniejsze potrzeby i wydawanie miliardów złotych na tego typu inwestycje w tak trudnej sytuacji budżetowej jest zwyczajnie niecelowe - określił jasno gość TOK FM.
Mówiąc o przejęciu placu z Grobem Nieznanego Żołnierza, Trzaskowski nawiązał do wydarzeń z 2017 roku. To wtedy ówczesny minister budownictwa Andrzej Adamczyk odebrał miastu zarząd nad placem i powierzył go wojewodzie mazowieckiemu Zdzisławowi Sipierze (PiS). Niedługo potem były szef MON Mariusz Błaszczak nadał placowi status terenu zamkniętego, jaki nadaje się np. bazom wojskowym.
Władze stolicy od początku nie zgadzały się z tą decyzją. - Ten plac zabrano warszawiakom na podstawie fałszywej przesłanki - grzmiał wiceprezydent miasta Michał Olszewski. Urzędnicy złożyli zawiadomienie do prokuratury, która odmówiła wszczęcia śledztwa.
Trzaskowski w środowym Poranku TOK FM pytany był również o to, czy należy wycofywać się z inwestycji, w której już jakieś kroki zostały poczynione (red. Głogowski miał tu na myśli odbudowę Pałacu Saskiego). - Nie zaczęły się jeszcze prace tak daleko ingerujące w tkankę miasta, żeby nie można było tego zatrzymać - stwierdził prezydent Warszawy. Poza tym podkreślił, że w jego opinii tak duża ingerencja w to miejsce byłaby też szkodliwa dla Ogrodu Saskiego.
W TOK FM prezydent Warszawy mówił też o zmianach w mediach publicznych i o Szymonie Hołowni w roli marszałka Sejmu - słuchaj całej rozmowy!