,
Obserwuj
Mazowieckie

"Osobiście przejęłam nadzór". Co dalej z ważnym programem MEN?

6 min. czytania
30.06.2025 09:42
- Osobiście przejęłam nadzór nad kluczowym programem dla samorządów, szkół, rodziców i uczniów w ramach środków z Unii Europejskiej - powiedziała szefowa MEN Barbara Nowacka. Chodzi o program "Szkoła dla wszystkich", mający wspierać uczniów z Ukrainy będących w polskich szkołach. Inicjatywą wcześniej zajmowała się wiceministra Joanna Mucha?
|
|
fot. Adam Stępień / Agencja Wyborcza.pl

 

  • Nad programem "Szkoła dla wszystkich" pracowała wiceministra edukacji Joanna Mucha i przedstawiciele organizacji pozarządowych;
  • Przed tygodniem okazało się, że wejście programu w życie stoi pod znakiem zapytania - tak przekazała organizacjom pozarządowym Joanna Mucha chwilę przed tym, jak podała się do dymisji. Dziś wiemy, że program będzie realizowany, choć nie do końca wiadomo, w jakiej odsłonie;
  • "Barbara Nowacka oświadczyła, że program będzie procedowany, ale że potrzebne są w nim zmiany. My - jako zespół, który towarzyszył powstawaniu tego programu niemal od początku - nie mamy pojęcia, na czym te zmiany polegają" - mówiła Agnieszka Kosowicz z Polskiego Forum Migracyjnego.
  • Program - w początkowych założeniach - zakładał wsparcie dla ponad 30 tys. uczniów z Ukrainy, ale też dla polskich dzieci, nauczycieli i rodziców.

 

"Szkoła dla wszystkich" to program, który ma wesprzeć dzieci i młodzież z Ukrainy w polskich szkołach. Jego założeniem od początku było też wsparcie dla polskich dzieci, jak również dla nauczycieli czy rodziców. Nad programem pracowała wiceministra edukacji Joanna Mucha i przedstawiciele organizacji pozarządowych, głównie z Warszawy. Na realizację tego zadania Polska ma zagwarantowane środki z Unii Europejskiej - chodzi o prawie 500 milionów złotych.

Jak przekazało nam Ministerstwo Edukacji Narodowej, środki są zabezpieczone w ramach Programu Fundusze Europejskie dla Rozwoju Społecznego 2021-2027, w wersji przyjętej przez Komisję Europejską i obowiązującej od 15 stycznia 2025 roku.

Przed tygodniem okazało się, że wejście programu w życie stoi pod znakiem zapytania - tak przekazała organizacjom pozarządowym Joanna Mucha chwilę przed tym, jak podała się do dymisji. Dziś wiemy, że program będzie realizowany, choć nie do końca wiadomo, w jakiej odsłonie.

 

Nowacka przejęła nadzór "Szkołą dla wszystkich"

 

- Osobiście przejęłam nadzór nad kluczowym programem dla samorządów, szkół, rodziców i uczniów w ramach środków z Unii Europejskiej, w zakresie wsparcia edukacji dzieci i młodzieży z Ukrainy, i pełnego włączenia ich w polski system oświaty. Obecnie wprowadzamy niezbędne poprawki, a na najbliższym lub kolejnym posiedzeniu rządu, mam nadzieję, że ten ważny projekt zostanie przyjęty - powiedziała w ubiegłym tygodniu w Sejmie Barbara Nowacka, szefowa MEN.

O jakich poprawkach mowa? Zapytaliśmy o to Ministerstwo Edukacji. Dostaliśmy bardzo ogólnikową odpowiedź.

A o szczegóły dopytują też organizacje pozarządowe, w tym Fundacja Ocalenie, która od lat pomaga migrantom i uchodźcom.

- Wiemy, że w programie zaszły czy zachodzą jakieś zmiany, ale nie mamy w tym zakresie jasności. Pierwotny plan zakładał, że to jest duży, trzyletni program wsparcia dla całego systemu edukacji. Mówiło się, że jest to program, który ma pomóc dzieciom z Ukrainy, ale on właściwie wspierał wszystkie dzieci oraz kadrę szkół - mówiła w TOK FM, w audycji "Jest temat" Agnieszka Kosowicz z Polskiego Forum Migracyjnego. Przyznała, że po tygodniu od spotkania z Joanną Muchą niewiele więcej wiadomo.

- Na dziś nie wiemy, co się dzieje. Minister Barbara Nowacka oświadczyła, że program będzie procedowany, ale że potrzebne są w nim zmiany. My - jako zespół, który towarzyszył powstawaniu tego programu niemal od początku, od półtora roku - nie mamy pojęcia, na czym te zmiany polegają. A to jednak bardzo ważne, czego ta korekta ma dotyczyć - dodała Kosowicz.

"Barbara Nowacka oświadczyła, że program będzie procedowany, ale że potrzebne są w nim zmiany. My - jako zespół, który towarzyszył powstawaniu tego programu niemal od początku - nie mamy pojęcia, na czym te zmiany polegają" - mówiła Agnieszka Kosowicz z Polskiego Forum Migracyjnego. - Barbara Nowacka
- Wiemy, że w programie zaszły czy zachodzą jakieś zmiany, ale nie mamy w tym zakresie jasności. Pierwotny plan zakładał, że to jest duży, trzyletni program wsparcia dla całego systemu edukacji. Mówiło się, że jest to program, który ma pomóc dzieciom z Ukrainy, ale on właściwie wspierał wszystkie dzieci oraz kadrę szkół - mówiła w TOK FM, w audycji "Jest temat". - Agnieszka Kosowicz
- Na dziś nie wiemy, co się dzieje. Minister Barbara Nowacka oświadczyła, że program będzie procedowany, ale że potrzebne są w nim zmiany. My - jako zespół, który towarzyszył powstawaniu tego programu niemal od początku, od półtora roku - nie mamy pojęcia, na czym te zmiany polegają. A to jednak bardzo ważne, czego ta korekta ma dotyczyć - dodała Kosowicz. - Agnieszka Kosowicz

 

Wsparcie 30 tysięcy nowych uczniów z Ukrainy

 

W marcu na stronach rządowych zamieszczono szczegółowe dane dotyczące naboru do projektu. Znajdziemy tam informację, że celem jest opracowanie programu rządowego "w celu uruchomienia dodatkowych działań wymaganych do zaspokojenia szczególnych potrzeb uczniów z UA, w celu utrzymania ich obecności w polskim systemie edukacji".

W projekcie zapisano również, że chodzi o wsparcie 30 tysięcy nowych uczniów z Ukrainy "uczestniczących w kształceniu formalnym w szkołach podstawowych lub ponadpodstawowych w całym jednym roku szkolnym w okresie pomiędzy 2024 rokiem a 2027 rokiem". Program oficjalnie nosi nazwę: "Wsparcie edukacji formalnej dzieci i młodzieży z Ukrainy w programie FERS".

W oficjalnych dokumentach podkreśla się, że program na lata 2024-2027 (który wciąż nie działa i nie wiadomo, co z jego przyszłością) "zostanie wypracowany z zainteresowanymi środowiskami". Wsparcie obejmie w szczególności: dofinansowanie do zatrudnienia asystenta międzykulturowego; szkolenia dla nauczycieli lub asystentów międzykulturowych dotyczące pracy z dziećmi lub młodzieżą z doświadczeniem migracyjnym lub uchodźczym; przygotowanie materiałów metodycznych dla nauczycieli oraz wsparcie psychologiczne dla uczniów z doświadczeniem migracyjnym lub uchodźczym. "Działania będą uwzględniać zróżnicowane potrzeby uczniów" - wskazano w dokumencie.

Wyniki naboru - decyzja
Wyniki naboru - decyzja
Źródło: https://efs.men.gov.pl/nabory/wsparcie-edukacji-formalnej-dzieci-i-mlodziezy-z-ukrainy-w-programie-fers/#wyniki

 

Program za 500 mln złotych

 

Jako rezultaty do osiągnięcia w programie wskazano m.in. przyjęcie przez Radę Ministrów "Rządowego programu 'Szkoła dla wszystkich' w latach szkolnych 2024/2025, 2025/2026 i 2026/2027 dotyczącego dodatkowego wsparcia uczniów z Ukrainy w szkołach podstawowych lub ponadpodstawowych. Rok szkolny 2024/2025 właśnie się skończył - programu wciąż nie ma, mimo że decyzję o dofinansowaniu wydano już 24 marca 2025 roku. Łączna kwota dofinansowania to blisko 500 milionów złotych, w tym ze środków europejskich ponad 412 milionów złotych i ze środków budżetu państwa - prawie 88 milionów złotych.

 

Ile dzieci z Ukrainy uczy się w polskich szkołach?

 

Eksperci szacują, że w polskich szkołach jest obecnie ok. 200 tysięcy uczniów i uczennic z Ukrainy. Tylko w szkołach w Warszawie - jak przekazała nam rzeczniczka warszawskiego ratusza Monika Beuth - uczą się dzieci ze 112 krajów świata. Najwięcej - blisko 21 tysięcy - to dzieci i młodzież z Ukrainy.

Na program "Szkoła dla wszystkich" czekają m.in. samorządy, które chcą zatrudnić asystentki międzykulturowe. Niektóre już je zatrudniły w większej liczbie, wierząc w zapewnienia, że finansowanie zostanie im zwrócone z wyrównaniem od stycznia. "Warszawa czeka na rządowy program pomocy uczniom ukraińskim, w którym zaplanowane jest dofinansowanie etatów asystenckich" - przekazała nam rzeczniczka warszawskiego ratusza.

Co ważne, programu nie ma, a jednocześnie - organizacje pozarządowe też nie mają już peniędzy na zatrudnianie w szkołach asystentów międzykulturowych. W Warszawie takie osoby od lat zatrudniała Fundacja Polskie Forum Migracyjne. Ale - jak pisaliśmy na naszym portalu - asystentkom nie przedłużono umów, ze względu na bardzo trudną sytuację organizacji. - Chodzi o dziewięć asystentek, które obejmowały wsparciem około 500 dzieci z różnych krajów w szkołach w Warszawie. Z bólem kończymy współpracę z naszymi asystentkami, ale liczymy, że sytuacja się wyjaśni i znów będziemy mogli je zatrudnić - mówiła w TOK FM szefowa fundacji Agnieszka Kosowicz.