"W końcu jakiś porządny". Z Jarmarku Warszawskiego jednak nie każdy się cieszy
Wysoki diabelski młyn, dziesiątki kramów i tłumy warszawiaków i turystów - to był pierwszy weekend z Jarmarkiem Warszawskim, nowym jarmarkiem bożonarodzeniowym w samym centrum stolicy.
- Zakończył się pierwszy weekend Jarmarku Warszawskiego. To pierwsza edycja wydarzenia;
- Wśród gości jest wielu turystów zagranicznych. "Słyszałem język hiszpański, niemiecki" - komentował jeden z gości;
- Organizatorzy i służby wzmocnili zabezpieczenia, wprowadzili jednolitą identyfikację personelu oraz całodobowy monitoring.
28 listopada rozpoczęła się pierwsza edycja Jarmarku Warszawskiego. Na placu Defilad stoi ponad 100 drewnianych domków, w których można kupić m.in. ozdoby bożonarodzeniowe, regionalne przysmaki i napoje. Na spragnionych atrakcji czeka także diabelski młyn - jeden z najwyższych w Polsce (55 m), karuzela wenecka, nastrojowa karuzela choinka oraz scena, na której odbywają się koncerty, występy artystyczne, wydarzenia specjalne i akcje charytatywne.
Pierwszy weekend z Jarmarkiem Warszawskim
Za nami pierwszy weekend z nowym jarmarkiem. Czy wydarzenie przypadło do gustu odwiedzającym? - Ogólnie jest bardzo sympatycznie - ocenił jeden z uczestników. Inny narzekał na tłumy. - Ludzi jest bardzo dużo i nie ma sensu chyba tam wchodzić - usłyszał reporter TOK FM Cezary Jaszczyk.
Na stoiskach można kupić także rękodzieło artystyczne. - Jest bardzo ładnie. Fajnie, że ludzie przychodzą sobie, mogą sobie obejrzeć rękodzieło przede wszystkim - powiedziała jedna z rozmówczyń.
Znaleźli się jednak i tacy, którzy ocenili jarmark "bardzo negatywnie". - Ciasno ustawione budki, gdzie nie można zupełnie się odnaleźć. Rękodzieło znalazłam w tylko jednym miejscu - oceniła jedna z kobiet.
Na Jarmarku Warszawskim nie zabrakło też gości z zagranicy. - Widać sporo obcokrajowców. Słyszałem język hiszpański, niemiecki - relacjonował jeden z odwiedzających.
- Widać, że od rana zawsze jest i dużo osób i każdy zainteresowany. Myślę, że każdy się cieszy, że w końcu w Warszawie też mamy jakiś taki fajny porządny jarmark - podsumowała jedna z rozmówczyń TOK FM.
Jarmark Warszawski pod specjalnym nadzorem służb
Impreza w centrum stolicy odbywa się pod czujnym okiem służb. W ramach działań prewencyjnych wzmocniono posterunki ochronne w PKiN, jak również zintensyfikowano patrole zewnętrzne, dokonano inwentaryzacji możliwych wjazdów na jarmark i punktów szczególnego nadzoru, zastosowano betonowe zapory uniemożliwiające wjazd niepożądanych pojazdów na teren jarmarku, przeorganizowano ustawienie małej architektury ogrodowej, dodatkowo zabezpieczając teren zarządzany przez spółkę.
Wprowadzona została też jednolita identyfikacja pracowników firmy sprzątającej, firmy ochroniarskiej i wystawców. Dodatkowo cały teren zarządzany przez PKiN objęty jest całodobowym monitoringiem wizyjnym połączonym z Centrum Monitorowania Sygnałów Alarmowych ZPKiN.
Ponadto organizator jarmarku wynajął firmę ochroniarską, ustawione zostaną także mobilne wieże monitorujące.
Jarmark Warszawski potrwa do 1 stycznia.
Posłuchaj:
Źródło: TOKFM/PAP