Mężczyźni pozazdrościli gdyniankom swojej rady i… dopięli swego. "Żebyśmy się tylko nie rozjechali"
To będzie unikatowe w skali kraju ciało doradcze. Potrzebę jego powołania zasygnalizowali sami panowie. Samorząd po przeprowadzeniu konsultacji stwierdził, że pole do działania takiego gremium jest spore. Rada zostanie powołana w połowie września.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kto wpadł na pomysł powołania Rady Mężczyzn?
- Z jakimi problemami mierzą się panowie?
- Czy Rada Kobiet i Rada Mężczyzn będą ze sobą współpracować?
W Gdyni działa już Rada Kobiet i nie ma co ukrywać, że była ona inspiracją do tego, by interesy mężczyzn wspierać w formalny sposób. Gdyńska Rada ds. Mężczyzn będzie organem doradczym prezydent miasta, który ma podpowiadać rozwiązania niezbędne panom i zachęcać ich do dbania o zdrowie oraz aktywności na różnych polach.
Głos ludu
- Była to inicjatywa oddolna, inicjatywa mieszkańców - wyjaśnia rzecznik magistratu Tomasz Złotoś. - A jeżeli mieszkańcy oczekują, to wypadałoby zmierzyć się z tym tematem. Pani prezydent zarządziła więc konsultacje społeczne, których celem było lepsze poznanie wyzwań i problemów, z jakimi mierzą się mężczyźni w Gdyni. Po nich okazało się, że rzeczywiście jest przestrzeń do działania takiej Rady - dodaje urzędnik.
- Ankieta przede wszystkim wskazała na potrzebę wsparcia zdrowia psychicznego. To oczywiście są choćby kwestie stereotypów, czyli że mężczyzna zawsze jest twardy, nie ma prawa do emocji - wskazuje Oktawia Gorzeńska, wiceprezydentka Gdyni i jednocześnie pełnomocniczka ds. równego traktowania. - I tym bardziej ważna jest edukacja, że te potrzeby do mówienia o emocjach dla chłopców, dla mężczyzn są ważne. To jest też tworzenie środowiska, gdzie mężczyźni mogą się spotkać, porozmawiać o wyzwaniach z którymi się mierzą. To były też kwestie dotyczące ojcostwa, męskich wzorców dla dzieci - przekonuje Gorzeńska.
Wyzwań nie brakuje
Wytyczającą zakres zainteresowania Rady ds. Mężczyzn ankietę wypełniło ponad 400 osób. Na jej podstawie powstał raport, mówiący o tym jak czują się mężczyźni mieszkający w Gdyni, jak spędzają czas i gdzie dostrzegają obszary wymagające pilnych zmian. To pierwsza tego typu diagnoza w tym mieście i zapewne jedna z nielicznych, jeśli nie unikatowa w skali kraju.
Jednym z najistotniejszych problemów wśród panów jest ich zdrowie psychiczne. Dominowały sygnały dotyczące depresji, stresu, presji społecznej czy wypalenia zawodowego, przy jednoczesnym wskazaniu na trudności w dostępie do profesjonalnego wsparcia. Co niepokojące, tylko 51 proc. ankietowanych oceniło swój stan zdrowia psychicznego jako „dobry” lub „bardzo dobry”, a aż 40 proc. przyznało, że „często” odczuwa silny stres, niepokój lub przygnębienie. Gdynianie odczuwają też silną potrzebę tworzenia nowych miejsc, które sprzyjają integracji (np. przez sport czy zainteresowania i hobby) - przy czym tylko 37 proc. osób czuje się aktualnie częścią lokalnych wspólnot. Ankietowani wskazywali również, że dotyczy ich mniejsza oferta wsparcia ze strony miasta i organizacji pozarządowych niż w przypadku kobiet, a mężczyźni mają zbyt mały wpływ na kształtowanie polityki społecznej w Gdyni.
Raport wskazuje wprost, co powinni wziąć pod uwagę przyszli członkowie nowej rady. Wśród wytycznych wybijają się takie wyzwania jak zwiększenie dostępności i jakości pomocy psychologicznej, rozbudowa i elastyczność usług opiekuńczych dla dzieci, inwestycje w tworzenie miejsc spotkań, organizację wydarzeń integracyjnych, a także tworzenie programów przeciwdziałania samotności i promowania aktywności społecznej mężczyzn.
To nie był żart
Powołanie Rady ds. Mężczyzn wydaje się być sensownym i potrzebnym krokiem, choć na początku było traktowane z przymrużeniem oka i pobłażliwością.
- Mierzyłam się w różnych przestrzeniach z takimi komentarzami: "No i jeszcze czego wam tutaj w Gdyni potrzeba? Rady mężczyzn?" - przyznaje Gorzeńska. I, jak mówi, ona taką potrzebę widzi. - Trzeba mówić o zdrowiu psychicznym mężczyzn, o tym, że bardzo często, szczególnie w edukacji, ale też w domu, wtłaczamy chłopców w pewne ramy oczekiwań, które później w dorosłym życiu skutkują różnymi problemami, perturbacjami - wyjaśnia. I dodaje, że kolejnym wyzwaniem będzie pogodzenie interesów Rady Mężczyzn i Rady Kobiet i postawienie między tymi gremiami nie płotu, a stołu.
- Dla mnie ważne jest, żebyśmy w pracach Rady Kobiet i Rady Mężczyzn nie rozjechali się gdzieś w tym procesie, żeby nie budować dwóch przeciwnych sobie obozów, tylko tworzyć środowisko i przestrzeń do spotkań i rozmów. Żeby naprawdę zadbać o potrzeby wszystkich - zapewnia wiceprezydentka.
- To jest sens tej pracy na rzecz równego traktowania, czyli dostrzeżenie tych, którzy czują się niedostrzeżeni. I myślę sobie, że właśnie obie Rady będą miały ogromną pracę by działać na rzecz dialogu i wspólnego dobra - podsumowuje.
Gdyńska Rada ds. Mężczyzn powinna zostać powołana w połowie września. Chętnych do zasiadania w tym gremium było aż 76 osób, w tym, co ciekawe, 6 kobiet. Rada będzie liczyła 20 członków. Pierwsze posiedzenie zaplanowane jest na drugą połowę października.
Źródło: TOK FM