Podejrzany o zabójstwo Mai z Mławy bez listu żelaznego. Prokurator wskazuje na "okoliczności"
Sąd w Płocku wydał decyzję ws. wniosku obrońców Bartosza G. o wydanie dla niego listu żelaznego. 18-latek jest podejrzewany o zamordowanie 16-letniej Mai w Mławie. Nastolatek został zatrzymany w Grecji.
- W piątek 31 października sąd w Płocku odrzucił wniosek obrońców Bartosza G., którzy chcieli dla niego listu żelaznego;
- List żelazny mógłby zapewnić podejrzanemu uniknięcie aresztowania i możliwość odpowiadania z wolnej stopy podczas procesu;
- Podejrzany o zamordowanie 16-letniej Mai w Mławie przebywa w Grecji, gdzie został aresztowany i czeka na ekstradycję.
Bartosz G. jest podejrzanym w sprawie morderstwa 16-letniej Mai w Mławie. Do zbrodni doszło wiosną tego roku, kiedy to Bartosz G. miał jeszcze 17 lat. Podejrzany w maju został aresztowany w Grecji i obecnie czeka na ekstradycję. Jego obrońcy wnioskowali o list żelazny - dokument, który miałby zapewnić uniknięcie aresztowania oraz możliwość odpowiadania z wolnej stopy podczas procesu.
Prokurator wyraził sprzeciw
Sąd Okręgowy w Płocku nie uwzględnił w piątek wniosków o list żelazny dla 18-letniego Bartosza G. - Sąd, rozpoznając wnioski, przede wszystkim uwzględnił sytuację procesową, czyli etap, na jakim znajduje się śledztwo. Kiedy wniosek o wydanie listu żelaznego jest złożony na etapie postępowania przygotowawczego, warunkiem jego uwzględnienia jest brak sprzeciwu prokuratora. W tej sprawie prokurator złożył sprzeciw - wyjaśniła rzeczniczka płockiego Sądu Okręgowego Iwona Wiśniewska-Bartoszewska. Wyrok jest nieprawomocny.
Reprezentujący Bartosza G. mecenas Paweł Aranowski zapowiedział, że obrona będzie składać zażalenie do Sądu Apelacyjnego w Łodzi. Podkreślił, że 18-latek "chce wrócić do Polski, chce, żeby proces się odbył, ale chce być bezpieczny". Przywołał w tym kontekście pojawiające się w mediach społecznościowych groźby wobec jego klienta. - Dlatego walczymy o list żelazny, o bezpieczeństwo i uczciwy proces - dodał obrońca.
Prokurator Edyta Kochanowska z płockiej Prokuratury Okręgowej, która złożyła sprzeciw wobec wniosków o wydanie listu żelaznego dla Bartosza G., podkreśliła, że jej decyzja wynika z "okoliczności sprawy", o których nie może w tej chwili szerzej powiedzieć.
Do płockiego Sądu Okręgowego wpłynęły dwa wnioski o list żelazny dla Bartosza G. - od obrońcy, a także od matki podejrzanego, gdy był on jeszcze niepełnoletni. Posiedzenie sądu w ich sprawie było niejawne. W sądzie obecna była matka Bartosza G.
Zabójstwo 16-letniej Mai w Mławie
Według dotychczasowych ustaleń śledztwa Bartosz G. i Maja K. spotkali się 23 kwietnia i tego dnia wieczorem doszło do zabójstwa. Oficjalne zgłoszenie o zaginięciu 16-latki wpłynęło 24 kwietnia, przy czym 29 kwietnia jedno z jej rodziców powiadomiło, że prawdopodobnie została ona pozbawiona wolności.
Poszukując Mai K., policja informowała, że ostatni raz była ona widziana 23 kwietnia, gdy wyszła z domu do mieszkającego w pobliżu kolegi.
Sprawdź, czy jesteś na bieżąco. Rozwiąż quiz o ważnych i ciekawych wydarzeniach minionego tygodnia:
Quiz: Sprawdź, czy jesteś na bieżąco! Quiz o ważnych i ciekawych wydarzeniach minionego tygodnia
Zwłoki nastolatki odnaleziono 1 maja w zaroślach w pobliżu zakładu produkcyjnego należącego do rodziny podejrzanego. Wszczęte zostało wówczas śledztwo, w ramach którego wydano postanowienie o przedstawieniu zarzutu zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem właśnie Bartoszowi G.
Za taki czyn grozi od 15 do 30 lat więzienia, bowiem zgodnie z przepisami nieletniego nie można skazać na dożywocie.
Według greckich mediów, w tym portalu ekathimerini.com., Bartosz G., który w Grecji został zatrzymany po odkryciu zwłok nastolatki, nie zgodził się 5 maja przed sądem w Salonikach w ramach wstępnej procedury na wydanie do Polski. Miał powołać się przy tym na groźby kierowane wobec niego i jego rodziny.
Wcześniej - jako podejrzany o zabójstwo - został zatrzymany w hotelu w miejscowości Katerini, gdzie przebywał w ramach szkolnego wyjazdu związanego z wymianą uczniów. Na czas wydania ostatecznego postanowienia w jego sprawie trafił jako aresztowany do specjalnego ośrodka dla nieletnich.
Na podstawie dokumentów związanych z ENA niektóre greckie media podawały na początku maja, że podejrzany miał zaciągnąć 16-latkę do warsztatu stolarskiego, gdzie wielokrotnie uderzał ją siekierą albo młotkiem, a następnie oblał jej ciało substancją chemiczną, powodując oparzenia. Prokuratura nie komentuje tych doniesień, powołując się na dobro prowadzonego śledztwa.
Przeprowadzona 6 maja sekcja zwłok Mai K. wykazała wstępnie, że przyczyną jej zgonu były rozległe obrażenia głowy. Sekcja ta - jak informowała prokuratura - trwała około pięciu godzin, a w jej trakcie pobranych zostało wiele próbek do dalszych badań, w tym biologicznych.
Bartosz G. po próbie samobójczej pod koniec maja został przewieziony do szpitala, a na początku czerwca przeniesiony z oddziału intensywnej opieki medycznej na inny oddział. Gdy stan jego zdrowia się poprawił, ponownie trafił do specjalnego ośrodka dla nieletnich, oczekując na ostateczne rozstrzygnięcie greckiego sądu w sprawie wydania go Polsce.
W lipcu Sąd Okręgowy w Płocku nie uwzględnił zażalenia na decyzję o tymczasowym aresztowaniu 17-letniego jeszcze wówczas Bartosza G.
W piątek ulicami Mławy przeszedł Marsz Białych Aniołów, poświęcony pamięci zamordowanej w kwietniu 16-letniej Mai. Jego uczestnicy podkreślali, że to pokojowy protest przeciwko przemocy, hejtowi w sieci i powszechnej agresji wśród młodych.
Źródło: PAP