,
Obserwuj
Podkarpackie

Nie chcą być "po stronie tęczowej zarazy", uchwały anty-LGBT nie wycofają. RPO idzie do sądu

3 min. czytania
18.07.2023 10:05
Gmina Tuszów Narodowy nie chce się wycofać z dyskryminującego stanowiska anty-LGBT. Dlatego Rzecznik Praw Obywatelskich idzie z tym do sądu. Przekonuje, że dokument narusza Konstytucję i Konwencję o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Wnosi o jego unieważnienie.
|
|
fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Wyborcza.pl

Gmina Tuszów Narodowy w powiecie mieleckim na Podkarpaciu swoje stanowisko anty-LGBT przyjęła 29 marca 2019 roku. W dokumencie 'w sprawie powstrzymania ideologii 'LGBT' przez wspólnotę samorządową' napisano m.in.: "Radykałowie dążący do rewolucji kulturowej w Polsce atakują wolność słowa, niewinność dzieci, autorytet rodziny i szkoły oraz swobodę przedsiębiorców. Dlatego będziemy konsekwentnie bronić naszej wspólnoty samorządowej". 

Przypomnijmy, Rzecznik Praw Obywatelskich już w 2020 roku apelował do gmin, powiatów i województw z uchwałami i stanowiskami anty-LGBT o wycofanie tych dyskryminujących dokumentów. W odpowiedzi na ten apel wójt Tuszowa Narodowego stwierdził, że wycofanie stanowiska "oznaczałoby opowiedzenie się po stronie tęczowej zarazy, jaką jest wspomniana diaboliczna ideologia i wyrażenie zgody na demoralizację młodego pokolenia począwszy od przedszkola".

29 listopada 2022 roku prof. Marcin Wiącek ponownie zwrócił się do wszystkich samorządów o wycofanie dyskryminujących uchwał. Wskazał przy tym, że już wcześniej sądy administracyjne dokonały negatywnej oceny prawnej tych dokumentów (chodziło o kilka konkretnych gmin i powiatów). Sądy nie miały wątpliwości, że uchwały dyskryminują konkretne osoby i stwarzają wokół nich wrogą atmosferę. 

Świdnik już nie jest anty-LGBT. Radni wycofali się z kontrowersyjnego stanowiska. 'Wystraszyli się'

Część gmin rzeczywiście uchwały i stanowiska wycofała. Miał na to wpływ nie tylko apel RPO, ale przede wszystkim perspektywa utraty unijnych pieniędzy - o takich przypadkach wielokrotnie pisaliśmy na naszym portalu. Tuszów Narodowy pozostaje jednak nieugięty, dlatego RPO postanowił pójść z tą sprawą do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie. Wnosi o stwierdzenie nieważności podjętej przez radnych uchwały. 

Rzecznik wskazuje, że radni z Tuszowa Narodowego - przyjmując to stanowisko - naruszyli Konstytucję, bo przekroczyli swoje uprawnienia. W jego ocenie przyjęty przez samorządowców dokument ogranicza konstytucyjne prawa i wolności części mieszkańców Tuszowa. Dyskryminuje osoby identyfikujące się jako lesbijki, geje, osoby biseksualne i transpłciowe. Ponadto - zdaniem RPO - narusza Konwencję o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności poprzez "nieuzasadnioną ingerencję w wolności i prawa osób LGBT, polegającą na naruszeniu ich godności, a także ograniczeniu prawa do życia prywatnego i wolności wypowiedzi". 

"Uchwała nie jest wyłączne apelem czy wyrażeniem poglądu. Intencją jej twórców było wywołanie określonego skutku w działaniach instytucji gminy" - wskazuje prof. Marcin Wiącek. 

W skardze do WSA rzecznik pisze również, że skoro radni zadeklarowali, że gmina ta ma stać się wolna od '’ideologii LGBT’’, to zamieszkujące ją osoby z tej społeczności mogą odczuwać uzasadnioną obawę, że ujawnienie ich orientacji i tożsamości spotka się z negatywnymi konsekwencjami w miejscu, w którym żyją. Sprawę będzie musiał rozstrzygnąć sąd. 

Tuszów - zdania nie zmienia

Kilka tygodni temu w Urzędzie Gminy Tuszów Narodowy obradowali starostowie dębicki, włoszczowski i łańcucki, a także przedstawiciele kilku gmin z uchwałami anty-LGBT. Uczestników spotkania - na stronie gminy - określono mianem "liderów powiatów i gmin, które poprzez przyjęte stanowiska opowiedziały się za obroną tradycyjnych wartości".

"Podczas dyskusji samorządowcy podkreślali, że stanowiska uchwalane przez jednostki samorządowe nie są aktami prawa miejscowego i nie dyskryminują osób o odmiennej orientacji, ale wyrażają sprzeciw wobec samej ideologii. Wśród gości była sekretarz stanu w Ministerstwie Inwestycji i Polityki Rozwoju Małgorzata Jarosińska-Jedynak, która wyjaśniła, w jaki sposób Unia Europejska interpretuje przyjęte stanowiska i na jakich zasadach blokuje przyznawanie środków" - czytamy na stronie gminy Tuszów Narodowy.

Białystok. Radni PiS wycofują się z uchwały 'anty LGBT'. Unijne pieniądze są jednak potrzebne

Samorządowcy przyjęli wtedy stanowisko, w którym potwierdzili, że nie zamierzają zmieniać swoich poglądów. "Mamy świadomość, że szkodliwe ideologie mogą doprowadzić do spustoszenia moralnego oraz załamania się cywilizacji zachodniej opartej na chrześcijańskich wartościach(...). Międzynarodowe badania potwierdzają, że seksualizacja dzieci na wczesnym etapie rozwoju prowadzi do ich traumatyzacji i odciska piętno na całe życie. Mówimy temu stanowcze: nie!" - napisali samorządowcy. Nie wskazali żadnych badań, które potwierdzałyby ich tezy. 

Przypomnijmy, Unia Europejska mówi jasno - samorządy z uchwałami anty-LGBT nie mają co liczyć na unijne środki choćby na wsparcie bezrobotnych, rozwój infrastruktury czy ochronę środowiska, bo nie spełniają zasad Karty Praw Podstawowych i łamią m.in. zasadę niedyskryminacji.