WORD przeżywa prawdziwe oblężenie. "Kiedy będzie można już te punkty redukować?"
Pracownicy WORD-u w Rzeszowie w ostatnich dniach bez przerwy odbierają telefony od kierowców, którzy chcą pozbyć się kilku punktów karnych. Od 17 września znów będzie to możliwe. Sejm przywrócił zasady, które obowiązywały przed 2022 rokiem, czyli punkty karne znów będą usuwane z centralnej ewidencji kierowców po roku, a nie po dwóch latach. Wrócą też kursy redukujące punkty karne, realizowane przez wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego. Zgodnie z nowelizacją Prawa o ruchu drogowym każdy kierowca raz na pół roku będzie mógł wziąć udział w odpłatnym szkoleniu, które pozwoli mu pozbyć się sześciu punktów karnych, a tym samym uchronić się przed odebraniem prawa jazdy.
- My jesteśmy przygotowani, tylko czekamy na rozporządzenie ministra spraw wewnętrznych i administracji, które musi się wkrótce ukazać. Bo kursy mają ruszyć już 17 września. Na razie rozporządzenia nie ma, ale zainteresowanie redukcją punktów karnych jest bardzo duże - mówi dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Rzeszowie Janusz Stachowicz.
Przed nowelizacją, żeby 'odciążyć' swoje konto o sześć punktów karnych kierowca musiał wziąć udział w sześciogodzinnym kursie z udziałem policjanta i psychologa. Kurs kosztował kilkaset złotych. Z projektu rozporządzenia MSWiA wynika, że teraz kursy będą dłuższe (zajęcia teoretyczne mają trwać osiem godzin), grupy mają być nie większe niż 15 osób. A dodatkowo poza częścią teoretyczną dochodzą zajęcia praktyczne - w tym zadanie hamowania przy prędkości 30 km/h i 50 km/h.
Jak przyznaje rozmówca TOK FM, przypominają mu się czasy sprzed ostatniej zmiany prawa, kiedy zawsze po wakacjach zgłoszeń na kursy, które pozwalają zredukować punkty karne, było więcej. - Lato wiąże się z tym, że kierowcy jeżdżą więcej w związku z urlopami. I te punkty łapali. Teraz dodatkowo dzwonią wszyscy, którzy nałapali punktów w ciągu ostatniego roku - wyjaśnia.
Głównym zadaniem WORD-ów są egzaminy na prawo jazdy, ale ośrodki w całym kraju prowadzą też kursy reedukacyjne (dla tych, którzy mają prawo jazdy zatrzymane w związku z alkoholem albo narkotykami). - Takich kierowców w pandemii przybyło i ta liczba niestety nie spada - podkreśla Stachowicz.