To miasto było zniszczone bardziej niż Warszawa. Splądrowali i spalili
Od początku II wojny światowej Warszawa została zniszczona w ponad 80 proc., Jasło - w 98 proc. Miasto zostało najpierw splądrowane, potem podpalone i wysadzone w powietrze. Uratowało się jedynie kilka budynków na przedmieściach. Z perspektywy trwającej wtedy wojny to nie było strategiczne miejsce. Dlaczego więc Niemcy potraktowali je jak polską stolicę i pozostawili tylko zgliszcza? Na to pytanie próbują odpowiedzieć twórcy filmu dokumentalnego, którego producentem było Muzeum Regionalne w Jaśle.
- Oparliśmy się na relacjach świadków i ekspertów. Oni, albo ze względu na to co przeżyli, albo na wiedzę, jaką mają, potrafią ocenić te czasy. Chodzi o rok 1944, ale sięgamy też trochę wcześniej. Pokazujemy rozwój miasta w latach 30. XX wieku, jego pozycję jako ośrodka edukacji, administracji i przemysłu - mówi dyrektor muzeum Mariusz Świątek.
Czarny bohater
Czarnym bohaterem filmu jest Walter Gentz, który w czasie II wojny światowej był starostą okupacyjnych władz Jasła. Miał ambicję, by miasto stało się ośrodkiem promieniującym kulturą niemiecką na całe Podkarpacie. Angażował się w uporządkowanie architektury Jasła, stworzył Dom Kultury dla Niemców, otworzył niemieckie muzeum. W obliczu nacierającej Armii Czerwonej wszystko to musiał zostawić. Wielu historyków, znawców epoki, uważa, że to właśnie jego wola i determinacja (w tym interwencje u urzędników w Generalnym Gubernatorstwie w Krakowie) doprowadziły do tego, że Jasło zostało zrównane z ziemią.
- Mamy świadomość, że wiele miast było zniszczonych w bardzo podobnym procencie, ale Jasło zostało zniszczone z premedytacją, bez konkretnych celów strategicznych. Tu nie toczyły się żadne walki. To nie było miasto twierdza - mówi dyrektor Świątek.
'Strefa interesów' kręcona też na Śląsku. 'Przykro, że to nie zostało podkreślone'
Według historyków obsesja jednego człowieka mogła sprawić, że Jasło zostało wysiedlone, doszczętnie ograbione, a potem wysadzone w powietrze. - Przełom 1943-1944 roku. Do Jasła zbliża się Armia Czerwona. Gentz jest między młotem, a kowadłem. Jego świat się wali - opowiada historyk prof. Andrzej Olejko. - Kiedy palił się Rzym, Neron stał na balkonie z harfą i śpiewał pieśń o płonącej Troi. Czy Gentz zachował się podobnie? Tego nie wiem, ale myślę, że był bardzo podobny do Nerona, który zgodził się na to, by Rzym płonął - dodaje.
Tysiąc wagonów
Twórcy filmu korzystali z autentycznych dokumentów sporządzonych przez niemieckie władze, które ukazują skalę grabieży. Dokumenty ocalały, bo przejęły je oddziały amerykańskie i przewiozły do USA. Po latach - w postaci mikrofilmów - trafiały do poszczególnych krajów w Europie.
Z dokumentów wynika, że w 1944 roku z miasta wyjechał pociąg o długości 11 kilometrów. Miał ponad tysiąc wagonów wypełnionych wszystkim, co można było wywieźć. Niemcy zabierali wyposażenie zakładów przemysłowych - głównie związanych z przemysłem naftowym (maszyny, silniki, metale, które mogły służyć do produkcji wojennej). Wywozili także magazyny leków i żywności oraz wyposażenie mieszkań jaślan. - To czas, kiedy Niemcy są intensywnie bombardowane. Całe dzielnice miast przestają istnieć, ludzie są przesiedlani do różnych miejscowości i również dla nich z Jasła wywożono szafy, stoły, krzesła - wszystko, czego wtedy już w Niemczech brakowało - wylicza dyrektor Świątek. Jak dodaje, Jasło jest miastem, które szczególnie pokazuje bezsensowne bestialstwo wojny.
80. rocznica zburzenia miasta
W tym roku przypada 80. rocznica zburzenia miasta. W piątek (15 marca) w Jasielskim Domu Kultury odbyła się premiera filmu "Jasło 44", która wpisuje się w rocznicowe wydarzenia. Produkcję dofinansowała Podkarpacka Komisja Filmowa. Hasłem przewodnim obchodów jest "Jasło jak feniks". Organizatorzy chcą oddać hołd wszystkim, którzy odbudowali miasto i tym, którzy dzielą się rodzinnymi archiwami i przekazują do muzeum dokumenty, zdjęcia, pocztówki sprzed wojny. Filmowcy pokolorowali czarno-białe fotografie, przez co wskrzesili nieistniejące już miasto.
"Jasło 44" będzie do połowy kwietnia pokazywane w tamtejszym Muzeum Regionalnym. W każdy wtorek i czwartek są dwa seanse. Zainteresowanie jest tak duże, że wolnych miejsc praktycznie już nie ma. Muzeum planuje specjalne pokazy w podjasielskich gminach, do których 80. lat temu - po zniszczeniu miasta - uciekli jego mieszkańcy. Film "Jasło 44" będzie można obejrzeć też w internecie, na YouTubie.