,
Obserwuj
Podkarpackie

W Rzeszowie chcą być jak w Ameryce. "Na pewno się sprawdzi"

3 min. czytania
06.12.2024 11:10
Rzeszów ogłasza rewolucję w studenckim stylu. Miasto stworzyło uczelnianą bluzę, która ma połączyć 40 tysięcy studentów ze stolicy Podkarpacia. Projekty zostały zaprezentowane w czasie pokazu mody. Studenci oklaskami decydowali, które z wzorów wejdą do produkcji.
|
|
fot. Grzegorz Bukała / UM Rzeszowa, mat. prasowe

Jurgać i grandzić - słowa z regionalnej mowy znalazły się na projekcie bluzy, która najbardziej podobała się studentom. - To zabawne słowa. Starszym znane, młodszym może nie i przez to wydały im się ciekawe - mówi rzeczniczka prezydenta Rzeszowa Marzena Kłeczek-Krawiec. - 'Jurgać' oznacza 'podkręcać, łaskotać, podpuszczać'. 'Grandzić' to inaczej 'rozrabiać'. Mamy jeszcze 'przycyndolić', czyli 'zaatakować, uderzyć, dołożyć' - tłumaczy urzędniczka.

Na bluzach, które wybrali studenci, są jeszcze słowa "bajgiel" i "proziak". - To mój faworyt! Proziak to nasz regionalny produkt, z tego słyniemy, więc fajnie, że będziemy promować nie tylko miasto i nie tylko naszą uczelnię, ale także regionalną kuchnię - mówi Joanna Wilk z biura prasowego Uniwersytetu Rzeszowskiego.

Pozostałe wzory są z herbem Rzeszowa i napisem "RZE". Każda z nich będzie miała na prawym przedramieniu logo uczelni, a z tyłu - na karku - niewielkie logo miasta.

Miasto zaprosiło do współpracy cztery duże uczelnie: Politechnikę Rzeszowską, Uniwersytet Rzeszowski, Wyższą Szkołę Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie i WSPiA Rzeszowską Szkołę Wyższą. To ich studenci mają w przyszłości nosić charakterystyczne bluzy. Na pomysł wpadli urzędnicy, ale konkretny wybór wzoru oddali już studentom. - Gusta urzędników czy władz uczelni mogą się rozmijać z gustami młodych ludzi - uśmiecha się rzeczniczka miasta.

'Wstyd w mieście'. Zaskakująca akcja IPN w Rzeszowie

W amerykańskim stylu

Studenci amerykańskich uczelni oraz uczniowie tamtejszych college'ów noszą bluzy z logo swoich szkół od dziesięcioleci. Zaczęło się jeszcze w latach 30-50. ubiegłego wieku. Modę zapoczątkowało osiem elitarnych szkół, m.in. Harvard, Yale i Princeton. W latach 70. inne szkoły zaczęły naśladować te studenckie stroje. W Polsce taki pomysł nigdy się powszechnie nie przyjął, kojarzył się z czasem obowiązkowych mundurków szkolnych, za którymi uczniowie nie przepadali.

Z pierwszych reakcji studentów w Rzeszowie wynika, że te bluzy im się podobają. - Nic nie będzie nikomu narzucone. To studenci zdecydują, co chcą nosić. Kolory bluz też odbiegają od starych uniformów, które utrwaliły się w pamięci - mówi Joanna Wilk z biura prasowego Uniwersytetu Rzeszowskiego. Gdy z nią rozmawiamy, jest w Sewilli - na szkoleniu w ramach programu Erazmus+. Opowiada, że hiszpańscy studenci chętnie noszą bluzy z nazwą swoich rodzimych uczelni. - Zarówno na zajęciach, jak i wieczorami, gdy wychodzą na miasto ze znajomymi. To świetna akcja promocyjna miasta i uczelni. Jestem pewna, że sprawdzi się także w Rzeszowie - mówi Wilk.

Uczelniane, rzeszowskie bluzy to początek większego projektu miasta. Akcja będzie się nazywała "Study in Rzeszów". - Chcemy zachęcić do studiowania w Rzeszowie, bo to bardzo fajne, wygodne do studiowania miasto. Mamy bardzo dobre uczelnie i wiele do zaoferowania. Chodzi o to, by pokazać dumę z uczelni, na której się studiuje - mówi rzeczniczka prezydenta Rzeszowa Marzena Kłeczek-Krawiec.

Akademickie bluzy dla Rzeszowa zaprojektowała Magdalena Propola z podrzeszowskiej firmy KUNA. Pokaz mody w Urban Lab Rzeszów przygotowali nauczyciele i uczniowie Zespołu Szkół Gospodarczych w Rzeszowie.

Który z trzech wybranych wzorów kupią uczelnie - okaże się za dwa tygodnie. Wtedy będzie też wiadomo, kiedy te bluzy trafią do studentów.