Gdańsk będzie miał "jakby metro". Jest umowa. "Historyczny i epokowy projekt"
Przez długie lata komunikacyjnym kręgosłupem Trójmiasta była Szybka Kolej Miejska przecinająca Gdańsk, Sopot i Gdynię równolegle do brzegu Zatoki Gdańskiej. Niespełna dekadę temu kierunek na zachód, czyli w głąb Kaszub, otworzyła linia Pomorskiej Kolei Metropolitalnej. Teraz samorządy dążą do stworzenia aglomeracyjnego pociągu na południe.
Milowy kamień
- Kontynuujemy prace, dając realną nadzieję tysiącom mieszkańców Gdańska i całego obszaru metropolitalnego, że ten ambitny, wizjonerski projekt stanie się rzeczywistością - mówił marszałek województwa Mieczysław Struk.
- Jest to jedna z najważniejszych inwestycji transportowych, jaką Gdańsk będzie realizował w najbliższych latach. Mamy absolutne przekonanie, że projekt ten, ze względu na przewidywane natężenie ruchu i potoki podróżnych, nie tylko znacząco wpłynie na funkcjonowanie Gdańska, ale będzie także służył interesom całego regionu Pomorza - przekonywał samorządowiec.
- To historyczny i epokowy projekt - cieszyła się prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz. - Podpisaliśmy umowę na projektowanie aglomeracyjnego odcinka Pomorskiej Kolei Metropolitalnej, wiodącego od przystanku Gdańsk Śródmieście aż do granicy Gdańska z gminą Kolbudy. To bardzo wymagający projekt, ponieważ przechodzi przez bardzo zurbanizowane części miasta - dodawała.
Nad ziemią i pod ziemią
Na sporządzenie pełnej dokumentacji projektowej i uzyskanie decyzji zezwalających na realizację inwestycji wykonawca będzie miał 36 miesięcy. Do opracowania jest 7 kilometrów linii kolejowej, która zaledwie na długości kilkuset metrów przebiegać będzie w poziomie terenu.
- Cała reszta trasy położona będzie na estakadach, w głębokich wykopach lub tunelach - tłumaczy Joanna Bieganowska z gdańskiego urzędu. - Spośród sześciu planowanych na tym odcinku przystanków kolejowych dwa zlokalizowane będą na estakadach, dwa w wykopach, a dwa - jak metro - pod ziemią - precyzuje urzędniczka.
Nie tylko tory kolejowe
Przy okazji budowy kolejowej linii PKM Południe, władze Gdańska chcą zmienić sytuację drogową południowych dzielnic.
- Wszystkie te projekty są przygotowywane wspólnie, tak aby uniknąć kolizji i połączyć te inwestycje, zarówno drogowe, jak i kolejowe - tłumaczyła Dulkiewicz. - Dodatkowo podpiszemy umowę na projektowanie Nowej Świętokrzyskiej etap II. Będzie ona wiodła od Niepołomickiej aż do granicy z Kowalami. Wreszcie bardzo ważne informacje dla mieszkańców głównie dzielnicy Orunia-Św. Wojciech-Lipce. W ramach tej umowy zostanie wykonana również dokumentacja projektowa na tzw. Nową Sandomierską, czyli bezkolizyjny przejazd kolejowy - wyliczała prezydent.
Projektowanie siedmiokilometrowej PKM Południe ma zająć trzy lata i pochłonie 44 miliony złotych. Budowa linii w optymistycznym wariancie zakończy się w 2030 roku, a szacunkowy koszt to przynajmniej 2 miliardy złotych.