,
Obserwuj
Pomorskie

Dwóch mężczyzn oskarżonych o wyłudzanie mieszkań w Trójmieście. To część większej sprawy

4 min. czytania
10.06.2025 11:09
Prokuratura Regionalna w Gdańsku skierowała do Sądu Okręgowego w Gdańsku akt oskarżenia przeciwko dwóm mężczyznom, którzy w latach 2009-2020 mieli pozbawić trzynastu pokrzywdzonych prawa własności lub prawa najmu komunalnego do dziewięciu mieszkań w Gdańsku, Gdyni i Pruszczu Gdańskim.
|
|
fot. East News/REPORTER/Karol Makurat

 

  • Gracjan Sz. i Grzegorz B. zostali oskarżeni przez Prokuraturę Regionalną w Gdańsku o wyłudzenie 9 mieszkań w latach 2009-2020, pozbawiając w ten sposób 13 osób prawa własności lub najmu lokali komunalnych w Trójmieście;
  • Oskarżeni oferowali lichwiarskie pożyczki i pełnomocnictwa do dysponowania mieszkaniami, przejmując je za znacznie niższą niż rynkowa wartość. Pokrzywdzeni tracili mieszkania i często pozostawali z długami oraz problemami z lokalami zastępczymi;
  • Sprawa jest częścią większego śledztwa Prokuratury Regionalnej w Gdańsku dotyczącego malwersacji w obrocie nieruchomościami, w którym postawiono zarzuty 33 osobom, w tym 5 notariuszom.

 

Akty oskarżenia ws. wyłudzania mieszkań w Trójmieście. Kilkunastu pokrzywdzonych

Rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Gdańsku powiedział PAP, że 60-letni Gracjan Sz. i 46-letni Grzegorz B. zostali oskarżeni o oszustwa, udzielanie lichwiarskich pożyczek i wyzyskanie przymusowego położenia kontrahentów, co poskutkowało doprowadzeniem trzynastu pokrzywdzonych do utraty prawa własności lub prawa najmu komunalnego do dziewięciu mieszkań w Gdańsku, Gdyni i Pruszczu Gdańskim.

Łączna wartość rynkowa przejętych przez oskarżonych mieszkań wyniosła ponad 1,7 mln zł. W datach popełnienia przestępstw, była to rzeczywista wartość mieszkań odpowiadających standardowi lokali posiadanych przez pokrzywdzonych - dodał prokurator Marciniak.

Prokurator oskarżył Gracjana Sz. o wyłudzenie dziewięciu mieszkań, a Grzegorza B., o współudział w wyłudzeniu jednego mieszkania. Śledztwo prowadzili funkcjonariusze Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku pod nadzorem prokuratora Prokuratury Regionalnej w Gdańsku.

Nielegalna eksmisja na znanym warszawskim osiedlu? Mamy odpowiedź policji

Jak działali Gracjan Sz. i Grzegorz B.?

Oskarżeni proponowali pokrzywdzonym gotówkę na spłatę zadłużenia - w granicach 15–20 proc. rynkowej wartości mieszkania i oferowali najem tańszych lokali w innych lokalizacjach. Zabezpieczeniem przedkładanych ofert było udzielenie oskarżonemu Gracjanowi Sz. pełnomocnictw do nabycia lokali komunalnych i do ich zbycia w imieniu pokrzywdzonych, a w wypadku mieszkań własnościowych, pełnomocnictwa do zbycia lokali w imieniu pokrzywdzonych. W niektórych wypadkach, już po utracie praw do lokali, pokrzywdzeni dowiadywali się, że wskazane im lokale zamienne z uwagi na stan techniczny nie nadają się do zamieszkania lub wymagają znacznych nakładów finansowych.

Przez wywiad o Nawrockim i Jerzym Ż. straciła pracę. 'Nie żałuję ani słowa'

Oskarżeni wyzyskiwali biedę pokrzywdzonych. Wobec niektórych z nich prowadzono komornicze postępowania egzekucyjne, mieli zaległości czynszowe w administracji nieruchomościami lub w spółdzielniach. Jak podaje prokuratura, oskarżeni wykorzystywali również sytuację życiową pokrzywdzonych, wynikającą między innymi ze złego stanu zdrowia, z podeszłego wieku, z podwyższonej podatności na sugestię, z uzależnienia od alkoholu i z kłopotów z pamięcią.

Opinie psychologiczne wykazały ponadto, że pokrzywdzeni mieli problemy ze zrozumieniem tekstów prawnych zarówno pisanych, jak i wypowiedzi ustnych, a także nie mieli zdolności do należytego pojmowania skutków prawnych i ekonomicznych realizowanych działań i składanych oświadczeń.

Jako przykład prokuratura podała, że Gracjan Sz. zawarł z jednym z pokrzywdzonych umowę przedwstępną, której wykonanie zabezpieczył karą umowną w wysokości 100 tys. zł, gwarantowaną wekslem wystawionym przez pokrzywdzonego. Gdy ostatecznie pokrzywdzony nie zawarł przyrzeczonej umowy sprzedaży mieszkania, oskarżony wszczął postępowanie egzekucyjne o zapłatę kary umownej wraz z odsetkami (100 tys. zł kary umownej i ponad 7 tys. zł odsetek).

Materiał TVP 'zmienił ich życie w piekło'. Zapadł wyrok sądu

"Wobec niewypłacalności pokrzywdzonego komornik przeprowadził egzekucję z nieruchomości. Oskarżony w 2014 r. nabył własność tego lokalu, o wartości niemal 130 tys. zł, za drugą cenę wywoławczą, to jest za 85 600 zł. W ten sposób pokrzywdzony utracił własność mieszkania, a mimo tego jego dług wynikający z kary umownej, nadal nie został zaspokojony" - przekazał prokurator Marciniak.

Mieszkania wyłudzone na szkodę pokrzywdzonych w krótkim czasie były sprzedawane innym osobom, które kupowały je w dobrej wierze po cenie rynkowej, a pokrzywdzeni byli narażeni na kolejne problemy.

I tak, według prokuratury, Gracjan Sz., działający na podstawie udzielonego mu pełnomocnictwa wykupił od Urzędu Miasta w Gdyni, za 36 319,60 zł, lokal komunalny na rzecz pokrzywdzonego i w krótkim czasie w jego imieniu sprzedał to mieszkanie po cenie rynkowej. Pokrzywdzonemu przekazał 33 tys. zł i zapewnił mieszkanie, z którego ten szybko został wyeksmitowany z powodu trwającego już wcześniej postępowania egzekucyjnego o opróżnienie tego lokalu. Z uwagi na sprzedaż mieszkania przed upływem pięciu lat od wykupienia go z zasobów miasta, pokrzywdzony został wezwany przez Urząd Miasta w Gdyni do zwrotu udzielonej mu bonifikaty, w kwocie ponad 145 tys. zł. W ten sposób w 2014 r. pokrzywdzony za 33 tys. zł utracił mieszkanie o wartości ponad 180 tys. zł i został obciążony koniecznością zwrotu bonifikaty.

Bez niego cofniemy się do średniowiecza. Cały świat ustawia się w kolejce, a produkcja zwalnia

Śledztwo ws. malwersacji w obrocie nieruchomościami. Wśród oskarżonych notariusze

To już dziewiąty akt oskarżenia, który trafił do sądu w śledztwie Prokuratury Regionalnej w Gdańsku, dotyczącym malwersacji w obrocie nieruchomościami, głównie komunalnymi. Dotychczas, w ośmiu aktach oskarżenia Prokurator Prokuratury Regionalnej w Gdańsku oskarżył 52 osoby (niektóre kilkukrotnie), w tym ośmioro trójmiejskich notariuszy.

Śledztwo główne trwa. Zarzuty popełnienia oszustw, wykorzystania przymusowego położenia kontrahentów i bezprawnego pozbawienia prawa własności nieruchomości ogłoszono łącznie 33 podejrzanym, w tym 5 notariuszom.

Za czyny zarzucane Gracjanowi Sz. i Grzegorzowi B. grozi do 10 lat więzienia, grzywna oraz obowiązek finansowego naprawienia szkód wyrządzonych pokrzywdzonym.

Posłuchaj: