advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Pomorskie

Wirtualne spawanie w Porcie Wojennym. "Jedyna taka maszyna na świecie"

2 min. czytania
23.06.2025 11:11
Symulator spawania pod wodą trafił w ręce polskiej marynarki wojennej. To pierwsze na świecie urządzenie, które oddaje warunki pracy nurków i pozwala na szkolenie w kontrolowanych warunkach. Stworzyła je firma rezydująca w Pomorskim Parku Naukowo-Technologicznym w Gdyni.
|
|
fot. Materiały prasowe PPNT
  • Takiego symulatora nie ma nikt na świecie;
  • Zaprojektowała go polska firma - na zamówienie komendy marynarki wojennej;
  • O możliwości szkolenia już pytają się firmy nie tylko z Europy, ale też np. z Australii.

Spawanie lub cięcie metalu pod wodą przebiega w trudnych warunkach, ze słabą widocznością spowodowaną mułem, unoszącymi się gazami i z falami gorąca. To wszystko trafiło do wirtualnej rzeczywistości. Firma Flint Systems zaprojektowała na zamówienie komendy marynarki wojennej symulator podwodnego spawania.

 - Jesteśmy niezwykle dumni, że jako pierwsi na świecie dostarczamy takie urządzenie, wzmacniając tym samym potencjał polskiej Marynarki Wojennej. To dla nas kolejny krok w kierunku rewolucjonizowania szkoleń spawalniczych - mówi Leszek Tarnawski, prezes zarządu Flint Systems

Warunki jak pod wodą

 - Pracę wykonujemy na dnie, w ciężkich butach podnosimy muł, często nawet samo spawanie powoduje, że materiał z którym pracujemy trochę się rozpada. I w pewnym momencie tak naprawdę nic nie widać -mówi nam nurek, porucznik marynarki Łukasz Sokół. - Symulator, na którym miałem okazję już pracować, daje możliwość wyrobienia pamięci mięśniowej. I potem pod wodą  jest nam łatwiej, poruszamy się na podstawie tego, co pamiętają nasze ręce, jak czujemy materiał pod palcami - wyjaśnia.

Warunkami szkolenia steruje instruktor. To on decyduje kiedy np. zmienić widoczność, czyli mówiąc wprost - skomplikować pracę wymuszając na kursancie odpowiednią reakcję.

 - Instruktor steruje nie tylko tym, reguluje np. poziom zaparowania maski, jest też opuszczana przysłona do spawania - wylicza Tarnawski. I zapewnia: odwzorowaliśmy wszystkie warunki pracy, które można było odwzorować.

Szkolenie tańsze i skuteczniejsze

 - Symulator daje też nowe możliwość naszemu ośrodkowi szkoleniowemu - dodaje porucznik Sokół. Jak wyjaśnia, urządzenie eliminuje zagrożenia związane z rzeczywistym spawaniem pod wodą i pozwala szkolić bez zużycia materiałów. - Mówiąc wprost - kursanta możemy przed ten symulator postawić nie raz, bo nam się skończy elektroda i następnej już nie mamy. Może ćwiczyć do momentu, aż faktycznie się nauczy - podkreśla. Zastrzega jednak, że symulator nie zastąpi prawdziwego spawania pod wodą, pozwoli jednak lepiej się przygotować do pierwszych prób.

Zainteresowanie jest duże

Na razie dostępne są dwa egzemplarze urządzenia, ale już niedługo może się to zmienić.

 - Na Pomorzu bardzo intensywnie rozwija się branża offshore, będą budowane farmy wiatrowe, więc zapotrzebowanie na fachowców w spawaniu podwodnym jest bardzo duże, a w dodatku rosnące - zaznacza Grzegorz Szatkowski, wiceprezes Flint Systems. - Myślę, że ten symulator dzięki zamówieniu z komendy portu będzie bardzo popularny, jeśli chodzi o wykorzystanie. Pytają o to szkoły, firmy, mieliśmy już telefony ze Szkocji, z Australii, zainteresowanie jest międzynarodowe - podsumowuje z satysfakcją.