,
Obserwuj
Pomorskie

"Człowiek tonie bezgłośnie". Z jakimi problemami mierzą się ratownicy wodni?

MSZ-M/tokfm.pl
2 min. czytania
12.07.2025 11:01
Stan techniczny naszego sprzętu często jest niewystarczający, a w niektórych przypadkach rażąco niekompletny - ocenił w TOK FM Rafał Sroka, ratownik WOPR z Sopotu. Bezpieczeństwo nad wodą to temat weekendu w TOK FM.
|
|
fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Wyborcza.pl

Bolączki ratowników wodnych

Rafał Sroka z Sopockiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego opowiedział w TOK FM o etosie ratownika wodnego i problemach, z jakimi się mierzy. Gość sobotniego 'Poranka TOK FM' stwierdził, że największą bolączką w skutecznej pracy ratownika jest słaba jakość sprzętu ratowniczego.

- Ten sprzęt bardzo szybko się eksploatuje, ponieważ ten sprzęt używamy. To nie jest tak, że ten sprzęt stoi w garażu i czeka na zdarzenie. Łodzie motorowodne, skutery, które posiadamy, pełnią dyżury praktycznie codziennie - wytłumaczył ratownik WOPR.

Posłuchaj:

Ofiary nad wodą: mężczyźni pod wpływem

Gość TOK FM wskazał, że alkohol jest wymieniany wśród najczęstszych przyczyn wypadków i w ogóle tragedii na wodzie. - Statystyki nie kłamią. Jeżeli dojdzie do zdarzenia, to najczęściej są to mężczyźni i najczęściej pod wpływem alkoholu - przestrzegł Rafał Sroka.

Prowadzący 'Poranek TOK FM' Piotr Jaśkowiak spytał o agresję wobec ratowników wodnych. - Niestety, bardzo często spotykamy się z agresją, zwracając uwagę, zwłaszcza osobie nietrzeźwej, że łamie przepisy regulaminu na kąpielisku. Mieliśmy przypadki, że ratownik został zaatakowany - skomentował gość TOK FM, podkreślając, że ratownik wodny w trakcie dyżuru jest w chroniony prawem jak funkcjonariusz publiczny.

Ostrzegając przed takim zachowaniem nad wodą. 'To zupełne pomylenie pojęć'

Człowiek tonie bezgłośnie

Rafał Sroka zapewnił, że ratownicy obserwują cały akwen, ale szczególną uwagę zwracają na dzieci, osoby starsze i kąpiących się, którzy 'słabiej radzą sobie z pływaniem'. Ratownik opowiedział, jak tonący człowiek się zachowuje. - Otwarte usta, usilne próby zaczerpnięcia powietrza, wytrzeszczone oczy. Człowiek tonie bezgłośnie. To, co widzimy na filmach, że człowiek krzyczy i woła o pomoc, zdarza się rzadko - wyjaśnił rozmówca Piotra Jaśkowiaka.

- Jeżeli mamy zachłyśnięcie, osoba wpada w panikę, to jest tylko chwila, żeby tej osobie udzielić pomocy, bo za chwilę nam zniknie pod wodą - dodał Rafał Sroka, mówiąc o tzw. spławikowaniu, czyli momencie, kiedy tonący pojawia się na powierzchni wody na chwilę i zaraz pod wodą znika. - To jest sygnał do tego, żeby bezwarunkowo udzielić pomocy - wskazał gość TOK FM.