,
Obserwuj
Śląskie

Burza o straż miejską w Zabrzu. Zostanie zlikwidowana?

3 min. czytania
23.01.2026 10:26

Czy dojdzie od likwidacji straży miejskiej w Zabrzu? Domaga się tego inicjatywa: Zabrze - Reset dla Miasta i Ludzi, która już raz - w innej sprawie - okazała się skuteczna. To organizatorzy referendum, w którym odwołana została poprzednia prezydent Zabrza. Członkowie Resetu podkreślają, że obecny model funkcjonowania straży miejskiej generuje "niepotrzebne koszty i utrzymywanie fikcji".

Burza o straż miejską w Zabrzu. Zostanie zlikwidowana?
Burza o straż miejską w Zabrzu. Zostanie zlikwidowana?
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Reset chce zlikwidować straż miejską w Zabrzu?
  • Ile wynosi roczny koszt utrzymania straży miejskiej w Zabrzu?
  • Ile podpisów pod uchwałą obywatelską potrzebują zebrać aktywiści?
  • Jak na inicjatywę odpowiada sama straż miejska?
  • Jak sprawę komentuje prezydent Zabrza?

Katarzyna Iwańska z zabrzańskiego Resetu przekonuje, że miasto nie powinno utrzymywać formacji, której zadania może przejąć policja. - To głównie wystawianie mandatów. Przy większych interwencjach i tak muszą wezwać policję - mówi aktywistka. Zabrzański Reset chce modelu, który - ich zdaniem - sprawdza się w Sopocie, czy Gdyni. - Straż miejska powinna być wciągnięta pod wydziały: ekologii, zarządzania kryzysowego, nieruchomości czy zarządu dróg. Żeby to nie była osobna jednostka - wyjaśnia Iwańska. Jak wylicza, roczny koszt utrzymania SM w Zabrzu wynosi ponad 6 mln zł. A miasto - o czym wielokrotnie pisaliśmy na naszym portalu - ma kłopoty finansowe. 

Aktywiści zbierają podpisy pod uchwałą obywatelską ws. likwidacji straży. Potrzebują 300, aby ją złożyć w radzie. - 200 już jest - deklaruje nasza rozmówczyni. Inicjatorzy akcji nie spieszą się, bo - jak mówią -  mają sporo czasu, a mieszkańcy są akcji przychylni.

Likwidacja straży miejskiej w Zabrzu. Co na to mieszkańcy?

- Tej straży w ogóle nie widać, oprócz ich mandatów. "Nie mamy patrolu" - taką odpowiedź najczęściej słyszę, gdy dzwonię z interwencją - mówi nam jeden z mieszkańców miasta. Zupełnie inaczej sprawę widzi inna z Zabrzanek. - Nie z każdą sprawą da się pójść na policję. Śmieci, parkowanie, bezpańskie zwierzęta - wylicza.

Zabrzańskich strażników cała sprawa zabolała. W specjalnym oświadczeniu napisali, że nie zgadzają się na ocenianie ich pracy na podstawie jednostronnych opinii, uproszczeń czy fałszywych tez. Podali też konkretne liczy swoich interwencji. Za jeden miesiąc (październik) było to: 

• 879 zgłoszeń od mieszkańców w systemie e-mandat,

• 1801 kart interwencji - czyli realnych działań podjętych w terenie,

• 91 przypadków spożywania alkoholu w miejscach publicznych i 66 usiłowań,

• 41 wykroczeń związanych z zanieczyszczaniem terenu (art. 145 KW),

• 128 interwencji administracyjnych, w tym kontrole porządkowe, odpadowe i zgłoszenia dotyczące stanu posesji,

• 8 działań związanych z zadymieniami,

• 6 interwencji dotyczących psów,

"To codzienna służba wykonywana w odpowiedzi na konkretne potrzeby Zabrzan - nie statystyka, lecz realne sytuacje wymagające reakcji. To radni - w imieniu mieszkańców - decydują o budżecie. Środki te nie są 'pieniędzmi straży' ani 'kosztami dla samych kosztów', to element miejskiego systemu bezpieczeństwa" - czytamy na stronie internetowej SM w Zabrzu.

Likwidacja straży miejskiej to "populistyczny postulat"? Zdanie prezydenta miasta

Kamil Żbikowski, prezydent Zabrza, zwraca uwagę, że ten temat wraca co kilka lat. Jego zdaniem likwidacja straży miejskiej to populistyczny postulat. Poza tym przekonuje, że nie da się wszystkich zadań przerzucić na policję. - Likwidacja straży wiązałaby się z rezygnacją przez miasto z zabezpieczania pewnych sfer. Nie byłoby narzędzi tak skutecznych, żeby potem walczyć z zaśmiecaniem przestrzeni publicznej, z przypadkami spalania odpadów w piecach czy innymi niebezpiecznymi zachowaniami, które są w tej chwili w jakiś sposób ścigane przez straż miejską - przyznaje prezydent Zabrza.

Nawet po zebraniu odpowiedniej liczby przepisów i zgłoszeniu własnego projektu uchwały pod obrady, to radni - tak czy inaczej - zdecydują o losach straży miejskiej.

Źródło: TOK FM