,
Obserwuj
Śląskie

Bytom. Kroszonki, jak co roku, przyciągają tłumy. Ponad 160 pomysłów na udekorowanie jaj

Aleksandra Brodziak
2 min. czytania
16.04.2022 07:30

W Muzeum Górnośląskim w Bytomiu do końca kwietnia obejrzeć można wystawę "Sztuka zdobienia. Górnośląskie kroszonki", a na niej ponad 160 pomysłów na udekorowanie jaj.

|
|
fot. Klara Puzoń, Muzeum Górnośląskie w Bytomiu

Wystawa przedstawia prace nadesłane na konkurs "Górnośląskie kroszonki", który odbywa się w Bytomiu każdego roku i zawsze cieszy się ogromną popularnością. Nadsyłanym pracom przygląda się Anna Grabińska-Szczęśniak, kierownik Działu Etnografii, kuratorka wystawy.

Podkreśla, że w tworzeniu pisanek też są pewne "mody i zmiany". - W momencie, kiedy pojawiły się pierwsze jajka wycinane, ażurkowe, to mieliśmy w następnym roku pięć czy sześć takich kompletów (...). Był też boom na decoupage, był boom na koraliki czy inne produkty sypkie, na oklejanie ryżem, kawą i innymi produktami spożywczymi - wspomina. W tym roku, jak mówi, mody na jakiś konkretny styl nie ma - może poza coraz częściej pojawiającymi się jajami malowanymi farbą, nie tylko akrylową, ale i olejną.

Najpiękniejsze kroszonki

Prace na konkurs przysyłali ludzie w różnym wieku i różnej profesji. Młodsi i starsi. Stali konkursowi bywalcy i debiutanci, którzy dotąd tworzyli tylko do szuflady. Łącznie przyszło ponad 160 prac. Pierwsze nagrody w tym roku trafiły do Klaudii Swobody i Adama Lasoty, którzy przyozdobili kroszonki - najpopularniejszą na Śląsku - techniką rytowniczą, polegającą na wydrapywaniu dekoracji na zabarwionym jajku.

Anna Grabińska- Szczęśniak, która przyjmuje prace i rozmawia z kroszonkarzami i kroszonkarkami podkreśla, że wśród twórców nie brakuje panów o spracowanych dłoniach - górników na przykład, robiących najdrobniejsze wzorki. - To jest niesamowity przekrój osobowości, zawodów i wieku (?) Niektórzy robią, bo się relaksują, bo lubią, ale są też tacy, którzy robią, bo zawsze robili i nie wyobrażają sobie, że nie będą tego robić - dodaje.

Współczesne kroszonki to małe dzieła sztuki. Będąc w bytomskim muzeum można je porównać do tych zdecydowanie starszych, prawie stuletnich. To jajka drapane, o zdecydowanie większych wzorkach i mniej misterne. Zainteresowani mogą zajrzeć na wystawę stałą "Z życia ludu śląskiego XIX I XX wieku", a na niej do obejrzenia są przedwojenne i powojenne kroszonki.