,
Obserwuj
Śląskie

Zabrze "pod kreską". "Sytuacja jest dramatyczna". W tle kłótnia dwóch prezydentek

3 min. czytania
16.05.2024 13:18
Prezydentka Zabrza Agnieszka Rupniewska powiedziała w czwartek, że sytuacja finansowa miasta, którą zastała po wygranych wyborach samorządowych, jest dramatyczna. Poinformowała, że magistrat wydatki bieżące w 2024 r. już pokrywa z debetu, a jest dopiero połowa maja.
|
|
fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl

- Przed nami ogromne wyzwanie, które polega na tym, aby jak najlepiej zadbać o sytuację finansową miasta (?) Nawet my, mówiąc w czasie kampanii wyborczej, że Zabrze jest w trudnej sytuacji, nie byliśmy w stanie precyzyjnie określić, że sytuacja jest dramatyczna (?) W tej chwili nasze miasto nie jest na przysłowiowym zerze, tylko jest już pod kreską. Korzystamy z debetu - powiedziała Rupniewska na konferencji prasowej.

Zapewniła, że zgodnie z tym, co zapowiadała w kampanii wyborczej, rozpoczął się wewnętrzny audyt w magistracie. Ze wstępnych ustaleń wynika, że tegoroczne wydatki zaplanowane w niektórych wydziałach sięgają 80-90 proc., co oznacza, że wkrótce zabraknie im pieniędzy na funkcjonowanie.

Nowa prezydent Zabrza: Moja poprzedniczka miała trzy samochody

Zapytana o plan oszczędnościowy odpowiedziała, że zaczęła od zarządu miasta. Wyliczyła, że zarobki jej oraz wiceprezydentów będą średnio o 15 proc. niższe od zarobków poprzedników. Przyznała, że oszczędności zamierza szukać także wśród urzędników, np. zastępując ryczałty za korzystanie z prywatnych samochodów dostępem do samochodów, którymi dysponuje samorząd.

- W ramach swojej działalności Małgorzata Mańka-Szulik (prezydentka Zabrza w latach 2006-2024 - przyp. PAP) korzystała nie z jednego samochodu, a właściwie z trzech, w tym dwóch naprawdę luksusowych. W związku z tym, że jeden jest w leasingu, a drugi jest już spłacony, rozważamy możliwość tego, aby został sprzedany - powiedziała Rupniewska.

Dramat podczas sesji rady miasta w Zabrzu. 'Nie możemy uwierzyć'

Wśród innych pomysłów na oszczędności wymieniła tworzenie centrów usług wspólnych (np. dla oświaty), ograniczenie wydatków na promocję oraz rozwagę przy realizacji inwestycji i branie pod uwagę kosztów ich utrzymania. Oceniła, że błędna była m.in. decyzja poprzednich władz miasta o budowie centrów przesiadkowych, których utrzymanie kosztuje dziesiątki milionów złotych rocznie.

Była prezydentka Zabrza odpowiada Rupniewskiej: Trzeba przestać straszyć

Podczas konferencji prezydentka poinformowała, że od 21 maja mieszkańcy Zabrza zapłacą za wodę około 30 proc. więcej, a decyzja w tej sprawie zapadła przed wyborami samorządowymi.

- Podczas debaty Małgorzata Mańka-Szulik twierdziła, że nie ma informacji, żeby taka decyzja została podjęta. To było jedno z kłamstw, które już w tej chwili udało nam się odkryć - powiedziała Rupniewska.

Przedstawiła pismo, z którego wynika, że informacje o planowanej podwyżce jej poprzedniczka otrzymała w lutym, a debata odbyła się w kwietniu.

Małgorzata Mańka-Szulik powiedziała dziennikarzowi PAP, że Agnieszka Rupniewska wciąż zarzuca jej 'kłamstwa, więc nie jest to nic nowego'. - Sytuacja finansowa Zabrza zawsze była trudna, ale sobie z nią radziliśmy (...) Przez całą kampanię wyborczą mówiła o dramatycznej sytuacji finansowej, a będąc radną chyba doskonale o niej wiedziała (...) Powtarzanie tego dziś jest po prostu brakiem pomysłu na miasto. Kampania wyborcza się skończyła, trzeba przestać straszyć i wziąć się do pracy - powiedziała Mańka-Szulik.

Rupniewska, startując z KWW Koalicja Obywatelska, w drugiej turze wyborów samorządowych otrzymała 57,85 proc. głosów (24 766). Mańce-Szulik (KWW Małgorzaty Mańki-Szulik) w ponownym głosowaniu zaufało 42,15 proc. wyborców (18 044).

Rupniewska ma za sobą jedną kadencję w Radzie Miasta Zabrze. Dotąd zarządzała prywatną firmą w branży przemysłowej.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>