"Ponad 80 proc. małych pacjentów da się wyleczyć". Rusza budowa Centrum Onkologii i Hematologii Dziecięcej
Centrum będzie częścią Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 1 im. Stanisława Szyszko Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. Dyrektor placówki, dr n. med. Dariusz Budziński informuje, że inwestycja w ogromnym stopniu wpłynie na poprawę profilaktyki, wczesnego wykrywania, diagnostyki i leczenia chorób nowotworowych u dzieci.
- W jednym ośrodku będzie i diagnostyka, i terapia. 58 łóżek dla małych pacjentów onkologicznych i hematologicznych z województwa śląskiego oraz województw ościennych - dodaje Budziński.
Budynek o powierzchni niemal 7400 m kw. będzie miał jedną kondygnację podziemną, gdzie znajdą się pomieszczenia techniczne i szatnie oraz sześć kondygnacji nadziemnych. Na parterze powstanie sterylizatornia i rejestracja, na pierwszym piętrze znajdą się laboratoria, a na pozostałych kondygnacjach dziecięce oddziały łóżkowe.
- To będzie jednostka na miarę XXI w. Dla pacjentów, u których prowadzimy bardzo intensywną chemioterapię, będą stworzone optymalne warunki epidemiologiczne. Szpital będzie też przyjazny dla rodziców, tak by rodzic mógł być przez 24 godziny na dobę ze swoim dzieckiem - mówi TOK FM prof. Tomasz Szczepański, rektor Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. Jego zdaniem konsolidacja pozwoli na stworzenie jednego mocnego ośrodka, który oprócz zadań związanych z opieką nad małymi pacjentami, będzie prowadził badania naukowe i będzie uczestniczył w międzynarodowych programach naukowych. - Przede wszystkim jednak placówka będzie wprowadzać nowe metody leczenia, a wiemy, że onkologia, czy hematologia dziecięca to bardzo dynamiczne pole, gdzie co rusz pojawiają się nowe rozwiązania. To właśnie dzięki nim jesteśmy obecnie w stanie wyleczyć ponad 80 proc. pacjentów z chorobami onkologicznymi wieku dziecięcego - podkreśla prof. Szczepański.
- Leczenie dzieci z tymi chorobami w Polsce jest na dobrym poziomie, natomiast poziom infrastrukturalny jest niewystarczający. Brakuje centralizacji, która w przypadku tak specjalistycznej medycyny jest wskazana - ocenia wiceminister Zdrowia Wojciech Konieczny.
To ważne, bo jak podkreśla Konieczny, chodzi o to, by rodzice nie szukali miejsca, gdzie dziecko będzie leczone lekami, a gdzie indziej diagnozowane, a jeszcze gdzie indziej operowane. - Temu służy ta inwestycja - dodaje wiceminister.
Koszt budowy najpierw wyliczono na 100 mln zł. - Obecnie to już sto kilkanaście, ale budżet się spina. Prawie wszystkie środki pochodzą z ministerstwa - przyznaje Konieczny.
Otwarcie działalności ma odbyć się w pierwszym kwartale 2026 r.