Uciekał przed policjantami, później próbował ich potrącić. Padły strzały
- Pijany 50-latek w passacie próbował potrącić policjantów i zepchnąć radiowóz z drogi podczas ucieczki po przekroczeniu prędkości na A4;
- Mundurowi oddali strzały w kierunku auta, a pościg zakończono użyciem radiowozu jako środka przymusu;
- Kierowca miał ponad promil alkoholu we krwi; został zatrzymany, a o jego losie zdecyduje prokuratura i sąd.
W środę funkcjonariusze z Komisariatu Autostradowego Policji w Gliwicach prowadzili kontrolę prędkości w rejonie węzła Ostropa autostrady A4. Namierzyli kierującego volkswagenem passatem, który przekroczył dozwoloną prędkość o ponad 30 km/h. Kiedy próbowali go zatrzymać, ten najpierw zwolnił, a później gwałtownie przyspieszył i zaczął uciekać.
Według relacji komendy wojewódzkiej kierujący popełnił szereg wykroczeń, stwarzając zagrożenie dla innych. Zjechał z autostrady, a w lesie drogę zajechał mu kierujący radiowozem policjant. Mundurowi wysiedli z radiowozu, a wtedy mężczyzna ruszył volkswagenem w ich kierunku.
Autobus miejski spadł z mostu, zginęła pasażerka. Wyrok ws. głośnego wypadku w Warszawie
"Policjanci oddali strzały w kierunku samochodu i w porę zdążyli odskoczyć na bok. Siedzący za kierownicą passata nie zamierzał jednak się zatrzymywać. Po tym, jak próbował potrącić policjantów i rozpędzony uderzył w radiowóz, podjął próbę dalszej ucieczki" - wskazała komenda wojewódzka.
50-latek zatrzymany. O jego losach zdecydują prokuratura i sąd
Pościg zakończył inny policyjny patrol, który użył radiowozu jako środka przymusu bezpośredniego i uderzając nim w volkswagena, powstrzymał jego kierowcę przed dalszą ucieczką.
"Okazało się, że za kierowcą passata siedział 50-letni mieszkaniec powiatu gliwickiego, w którego organizmie badanie wykazało ponad promil alkoholu. Mężczyzna został zatrzymany" - poinformowała komenda wojewódzka.
O losach mężczyzny ma zdecydować prokuratura oraz sąd.
Posłuchaj: