Incydent w siedzibie gminy żydowskiej w Bielsku-Białej. Oskarżono partię Razem
- Podczas koncertu z okazji 77. rocznicy powstania Izraela w siedzibie bielskiej gminy żydowskiej doszło do wtargnięcia grupy osób z palestyńskimi flagami;
- Policja wylegitymowała uczestników incydentu, który - według relacji - przebiegł bez agresywnych zachowań;
- Gmina żydowska o zainspirowanie zajścia oskarżyła Partię Razem, jednak jej przedstawicielka Magdalena Madzia zaprzeczyła udziałowi członków partii, tłumacząc, że apel dotyczył jedynie protestu mailowego przeciwko udziałowi miejskich artystów w wydarzeniu.
Flagi Palestyny na koncercie w gminie żydowskiej. 'Jesteśmy głęboko wstrząśnięci'
Gmina Żydowska o incydencie poinformowała na portalu Facebook. 'Jesteśmy głęboko wstrząśnięci wczorajszym wtargnięciem w celu przeprowadzenia manifestacji politycznej. (?) Sprowokowana sytuacja jest tym bardziej bulwersująca, że odbyła się przy osobach ocalałych z Holokaustu, jak i osobach o szczególnych potrzebach - nadwrażliwych i neuroróżnorodnych, które przybyły na wydarzenie w ramach terapii, traktując naszą siedzibę jako miejsce spokoju i wyciszenia' - podała gmina.
W oświadczeniu podkreślono, że drzwi gminy były w środę otwarte dla każdego. 'Nie damy się zastraszyć, szczególnie osobom, które chcą na nienawiści zbudować swój kapitał polityczny. Dalej będziemy walczyć o tolerancję, różnorodność, dialog, kulturę oraz pamięć o historii naszego wspaniałego miasta i jego mieszkańców' - wskazała.
Pod oświadczeniem opublikowane zostały dwa zdjęcia wykonane w trakcie incydentu. Widać na nich kilka osób z flagami Palestyny, stojących między siedzącymi uczestnikami wydarzenia.
'Nic nie mówili, po prostu stali'
Rzecznik bielskiej policji podkom. Sławomir Kocur powiedział, że funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie o zdarzeniu. Po przyjeździe wylegitymowali kilka osób. Jak dodał, z relacji osób, które były na miejscu, wynikało, iż nie doszło do agresywnych zachowań. - Manifestujący nic nie mówili, oni po prostu stali - powiedział. Policjant zaznaczył, że organizatorka koncertu została pouczona, iż może złożyć oficjalne zawiadomienie zdarzeniu.
Nawrocki i 'Dzidek' kontra kibole Lecha Poznań. Szczegóły słynnej ustawki pod Gdańskiem
Gmina oskarża Partię Razem. Lokalna działaczka zabrała głos
Według gminy żydowskiej, 'zajście zostało zainspirowane między innymi przez partię Razem na czele z panią Magdaleną Madzią, członkinią rady krajowej'. 'Partia Razem w mediach społecznościowych nawoływała: 'opór mieszkańców ma siłę i do tego namawiamy'' - głosi wpis facebookowy.
Gmina nawiązała w ten sposób do apelu podbeskidzkich struktur Razem, protestujących przeciwko udziałowi w koncercie artystów z miejskiej instytucji kultury. Wykonali oni utwory z musicalu 'Pewnego razu w Bielitz'. 'W obliczu trwającej czystki etnicznej prowadzonej przez państwo Izrael wobec narodu palestyńskiego, poważnych zarzutów o ludobójstwo i zbrodnie wojenne, a także międzynarodowych nakazów aresztowania wobec czołowych przedstawicieli izraelskich władz, udział miejskiej jednostki w tego typu wydarzeniu budzi głębokie oburzenie i jest - naszym zdaniem - nie do przyjęcia' - napisali działacze lewicowi.
Tak prymas chciał zwalczać Żydów. 'Praktyczny aspekt antysemityzmu Wyszyńskiego'
Magdalena Madzia w rozmowie z PAP powiedziała, że nie wie, kto uczestniczył w incydencie, ale zapewniła, iż nie byli to członkowie Partii Razem. Dodała, że jej formacja zaapelowała jedynie do mieszkańców, którzy podzielają ich wątpliwości, by napisali o tym w mailu do domu kultury 'Kubiszówka' oraz wydziału kultury i promocji bielskiego urzędu.
Nie kryła zarazem zaskoczenia posądzeniami. Przypomniała, że Partia Razem - po dewastacji bielskiego cmentarza żydowskiego w 2021 roku - postulowała wprowadzenie w szkołach zajęć z lokalnej historii. - Pisaliśmy w tej sprawie petycję; nasza reakcja była bardzo błyskawiczna. (?) Finalnie odbyły się lekcje o charakterze historycznym, pokazującym też wielokulturowość naszego miasta - oznajmiła.
Posłuchaj: