,
Obserwuj
Śląskie

Matka wyrzuciła 2,5-letnie dziecko z balkonu. Prokuratura umorzyła sprawę

2 min. czytania
10.07.2025 15:32
Prokuratura Rejonowa Bielsko-Biała Południe umorzyła sprawę upadku z balkonu na piątym piętrze bloku na jednym z bielskich osiedli 2,5-letniego chłopca - podali śledczy. Biegli ustalili, że matka dziecka, która go trzymała, była niepoczytalna.
|
|
fot. Adam Stępień / Agencja Wyborcza.pl
  • Prokuratura umorzyła sprawę matki, która wyrzuciła 2,5-letnie dziecko z balkonu, uznając ją za niepoczytalną;
  • Chłopiec przeżył upadek dzięki krzewom pod blokiem, przeszedł leczenie i wrócił do opiekuna prawnego;
  • Prokuratura wniosła o umieszczenie kobiety w szpitalu psychiatrycznym, uznając, że może stanowić zagrożenie dla innych.

Rzecznik bielskiej prokuratury okręgowej Paweł Nikiel powiedział w czwartek PAP, że śledczy - po decyzji o umorzeniu sprawy - zwrócili się do sądu o umieszczenie kobiety w szpitalu psychiatrycznym. W opinii biegłych psychiatrów i psychologów pozostawienie jej na wolności mogłoby zagrażać bezpieczeństwu. Istniałaby obawa, że dopuści się kolejnych podobnych przestępstw.

2,5-latek cudem przeżył. Matka przebywa w areszcie

Do zdarzenia doszło 30 sierpnia 2024 r. Matka, stojąc z dzieckiem na balkonie, wyrzuciła je. Chłopiec przeżył, bo pod blokiem rosły krzewy, które zamortyzowały upadek. W stanie bardzo ciężkim na pokładzie śmigłowca LPR został przewieziony do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka. Lekarze wprowadzili go w stan śpiączki farmakologicznej. Jego zdrowie zaczęło się poprawiać, co po kilku dniach pozwoliło na wybudzenie. Opuścił szpital w połowie października i wrócił do opiekuna prawnego.

Niebezpieczne 'zdrapki'. Dzieci ukrywają je przed rodzicami nawet kilka lat

Kobieta usłyszała zarzut narażenia dziecka na niebezpieczeństwo i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. W marcu bieżącego roku śledczy zmienili go na usiłowanie zabójstwa. Otrzymali bowiem opinię biegłego z zakresu biomechaniki. Stwierdził on, że nie było to nieszczęśliwe zdarzenie, czyli upuszczenie, wyślizgnięcie się, ale wyrzucenie.

Obecnie prokuratorzy otrzymali opinie psychologów i psychiatrów, które wpłynęły na rozstrzygnięcie.

Kobieta od chwili zdarzenia przebywa w areszcie.

Posłuchaj: