,
Obserwuj
Polska

Tak wyglądał Marsz Niepodległości. "Jeden z najspokojniejszych w historii"

Marta Szumna-Mitek, PAP
2 min. czytania
11.11.2025 20:17

Na błoniach Stadionu Narodowego odbył się koncert, w którym uczestniczyło ok. 3 tys. osób. Większość uczestników Marszu Niepodległości rozeszła się przed koncertem. Tegoroczne wydarzenie było jednym z najspokojniejszych w historii, mimo - wbrew zakazowi - odpalanych rac i świec dymnych.

Marsz Niepodległości 2025
Marsz Niepodległości 2025
fot. Pawel Wodzynski/East News

Według informacji Stołecznego Centrum Bezpieczeństwa w zgromadzeniu przy al. Zielenieckiej zostało około 3 tys. osób. Dyrektor SCB Jarosław Misztal zapewnił, że sztab działający w Stołecznym Centrum Bezpieczeństwa będzie działać do późnych godzin wieczornych, nadzorując zarówno zgromadzenie na błoniach Stadionu Narodowego, jak i organizowany przez miasto koncert na Cytadeli.

- Tegoroczny marsz był jednym z najspokojniejszych, bez incydentów - poza użyciem, pomimo zakazu wojewody mazowieckiego, pirotechniki - ocenił Misztal.

Marsz Niepodległości 2025. Tysiące osób na ulicach

We wtorek, 11 listopada, ulicami Warszawy przeszedł Marsz Niepodległości. Według szacunków Stołecznego Centrum Bezpieczeństwa wzięło w nim udział około 100 tys. osób, z kolei organizatorzy ocenili frekwencję na 300 tys. uczestników.

Wśród maszerujących był prezydent RP Karol Nawrocki, który nie szedł na czele, ale wśród uczestników. W marszu uczestniczyli liczni politycy PiS-u (również prezes Jarosław Kaczyński), przedstawiciele Konfederacji (Sławomir Mentzen, Krzysztof Bosak) oraz np. Grzegorz Braun i Robert Bąkiewicz.

Pytany o obecność Nawrockiego na tym wydarzeniu, prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski stwierdził, że rozumie to jako gwarancję, że marsz będzie się odbywał w sposób spokojny, bez łamania prawa i bez haseł, które łamią polskie prawo.

Marsz Niepodległości bez większych zakłóceń. Kilka incydentów

Tegoroczny marsz odbył się pod hasłem "Jeden naród, silna Polska". Przed godziną 15, po odśpiewaniu hymnu państwowego, z ronda Dmowskiego Marsz Niepodległości wyruszył w kierunku błoni Stadionu Narodowego.

Uczestnicy nieśli biało-czerwone flagi i banery z nazwami miejscowości z całej Polski; mieli przypięte kotyliony, ubrani byli w czapki i szaliki w barwach narodowych. W tłumie pojawiły się banery z hasłami antyrządowymi, m.in. "Polska dziś się upomina: zwrócić Tuska do Berlina!". Pojawiły się też wulgarne hasła pod adresem premiera.

Polecamy

Pomimo zakazu odpalane były race i świece dymne. Doszło również do spalenia unijnej flagi przez Młodzież Wszechpolską oraz incydentu niezwiązanego z Marszem Niepodległości:  jeden z uczestników zgromadzenia zorganizowanego przez środowiska lewicowe rzucił racę na schody konsulatu Stanów Zjednoczonych. Nie spowodowało to żadnych zniszczeń.

Miała miejsce również sprzeczka między organizatorami Marszu Niepodległości i politykami Konfederacji Korony Polskiej, partii Grzegorza Brauna. Poszło o dmuchaną gaśnicę, która służyła za znak rozpoznawczy dla zwolenników Brauna.

Źródło: TOK FM, PAP