Inflacja w lipcu. Główny Urząd Statystyczny podał najnowsze dane
Rekordowa inflacja w Polsce
Ceny w Polsce w ostatnim czasie rosną najszybciej od ćwierć wieku. Drożeją właściwie wszystkie produkty żywnościowe. Rząd Mateusza Morawieckiego powtarza od tygodni, że za galopujące ceny w Polsce odpowiada atak Rosji na Ukrainę i przez wszystkie przypadki odmienia słowo 'putinflacja'. Przy okazji uspokaja, że ceny wkrótce się ustabilizują.
Z tymi prognozami nie zgodził się gość TOK FM Bartosz Urbaniak z BNP Paribas. - Cieszmy się tymi cenami, które teraz są, bo długo z nami nie zostaną i pójdą jeszcze w górę. To wynika z prostej analizy logicznej tego, co się dzieje. Bo choć niektóre ceny już wracają do poziomu sprzed wojny, to niekoniecznie jest powód, żeby zostały na tym poziomie - tłumaczył w rozmowie z Tomaszem Settą.
Inflacja a wynagrodzenia
Inflacja w Polsce rośnie szybciej niż wynagrodzenia. Potwierdzają to też najnowsze dane GUS. W drugim kwartale przeciętna płaca urosła o niespełna 12 procent, podczas gdy ceny w sklepach - o 14 procent. - Rząd się boi, dlatego że już teraz płace realne zmniejszają się w całej gospodarce, a w budżetówce maleją o 10 proc. To oznacza, że szykuje się zapaść płac i radykalne protesty - ocenił w 'Wywiadzie Politycznym' w TOK FM Piotr Szumlewicz, przewodniczący Związku Zawodowego Związkowa Alternatywa.
Inflacja w lipcu
29 lipca GUS poinformował, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych w lipcu 2022 r. wzrosły rok do roku o 15,5 proc. W czerwcu inflacja wynosiła 15,5 proc. rok do roku. (W porównaniu z majem było drożej o 1,5 proc.). Zatem w lipcu inflacja stanęła w miejscu. To pierwsza taka sytuacja w Polsce od roku - poza lutym, kiedy rząd wprowadził tarczą antyinflacyjną. - Co wcale nie oznacza, że to właśnie w czerwcu mieliśmy szczyt inflacji. Ten zapewne dopiero przed nami - oceniał w TOK FM dr Marek Rozkrut z E&Y Polska.
Wysoka inflacja zostanie z nami nawet 3 lata? 'Sondażę będą dyktować wybory w polityce gospodarczej'