,
Obserwuj
Polska

Episkopat zalicza falstart ws. komisji do spraw tuszowania pedofili. "Teraz nie ma innego wyjścia"

2 min. czytania
15.03.2023 15:34
Episkopat Polski zamierza powołać zespół do spraw rozwiązania problemów z ukrywaniem przypadków pedofilii wśród księży. - Teraz Kościół jest przyparty do muru. Robi to nie dlatego, że chce, ale dlatego, bo ktoś inny wykonał za nich tę pracę - ocenił w TOK FM Jarosław Makowski, filozof, teolog i publicysta.
|
|
fot. Adam Stępień / Agencja Wyborcza.pl

Episkopat chce powołać komisję niezależnych specjalistów do podjęcia badań dotyczących wykorzystania seksualnego osób małoletnich przez niektórych duchownych katolickich w Polsce. Komisja miałby między innymi przyjrzeć się dokumentom służb PRL oraz tym pochodzącym z archiwów kościelnych.

Decyzja o powołaniu komisji to na razie jedynie decyzja kierunkowa, w związku z tym nie wiadomo, kiedy komisja powstanie i kto w niej zasiądzie.

Jak komentował w TOK FM Jarosław Makowski, mamy do czynienia z kolejną sytuacją, kiedy to opinia publiczna i wolne media zmuszają Kościół do tego, żeby zajął się konkretną sprawą. – Przecież o skandalach i nadużyciach w polskim Kościele wiemy od wielu lat. Mamy nawet biskupów, którzy zostali za to ukarani przez Watykan. Kościół powinien być już w trakcie takich badań. Tak postąpiono w Irlandii, Francji czy Niemczech. Tymczasem w Polsce Kościół robi to, co powinien, dopiero wtedy, kiedy już nie ma wyjścia – wskazał filozof, teolog i publicysta.

'Mamy powtórkę katastrofy smoleńskiej'. Ekspert o 'złowieszczym rozwiązaniu', które nie służy Janowi Pawłowi II

Szef Instytutu Obywatelskiego zaznaczył, że na szczęście niezależni badacze, nie czekają na wyniki prac kościelnych komisji i sami starają się dotrzeć do nowych faktów. – Teraz Kościół jest przyparty do muru. Robi to nie dlatego, że chce, ale dlatego, bo ktoś inny wykonał za nich tę pracę. Miejmy nadzieję, że ta komisja będzie działać rzetelnie. A jeśli nie, to zrobią to inni – ocenił ekspert.

"Kościół dość przytomny"

W komunikacie opublikowanym po obradach biskupi stwierdzili również, że wobec podejmowanych "bezprecedensowych prób zdyskredytowania osoby i dzieła św. Jana Pawła II", apelują do wszystkich o "uszanowanie pamięci jednego z najwybitniejszych naszych rodaków".

"Przeprowadzony proces kanonizacyjny nie pozostawia wątpliwości odnośnie do świętości Jana Pawła II. Jednocześnie biskupi bardzo dziękują wszystkim, którzy od samego początku stanęli w obronie dobrego imienia Świętego Papieża" - napisano w oświadczeniu polskiego episkopatu.

Zdaniem Makowskiego, władze polskiego Kościoła "dość przytomnie" reagują na całą sytuację wokół Jana Pawła II i materiałów TVN24 dotyczących tego, że Karol Wojtyła wiedział o przypadkach pedofilii. – Prawica dostała spazmów, dokonuje aktów strzelistych i na tym tle działanie Kościoła wygląda dość przytomnie. Episkopat wie, jak to wyglądało w innych krajach. Pierwsze przełamanie zmowy milczenia pociągało kolejne. Dlatego są tacy ostrożni – podkreślał gość Adama Ozgi w TOK360.

I dodał, że sprawy dotyczące pedofilii i tuszowania tego typu zdarzeń powinny być już dawano "ułożone, przedyskutowane i przedłożone opinii publicznej". – Dzisiaj dzieje się to wszystko w okolicznościach, które nie sprzyjają rzetelnej i cierpliwej pracy. Mamy zamęt polityczny i startującą kampanię wyborczą – podsumował Jarosław Makowski.