W rządowym pakiecie nie uwzględniono autogazu. "4 zł za litr jest niestety realne"
Parlament błyskawicznie przegłosował projekty ustaw, które mają obniżyć ceny paliw. Ale w pakiecie CPN nie uwzględniono autogazu. - Tutaj niestety 3,70 - 3,85 zł to jest ten przedział, który będzie obowiązywać na większości stacji. Tutaj ulg nie widać - mówił w TOK FM Jakub Bogucki z e-petrol.pl. O ile spadną ceny innych paliw?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Ile kosztuje paliwo?
- O ile spadną ceny na stacjach dzięki rządowemu pakietowi CPN?
- Co z cenami w przypadku samochodów z instalacją LPG?
Sejm i Senat - w bardzo szybkim tempie - przyjął projekty ustaw, które mają obniżyć ceny paliw. Ceny rosną w związku z konfliktem na Bliskim Wschodzie. Pakiet zmian zakłada m.in. obniżkę VAT-u, obniżkę akcyzy oraz codzienne ustalanie maksymalnej ceny paliwa.
Po zmianach obniżki mają sięgnąć 1,20 zł na litrze. Premier nie ukrywał, że chce, aby obniżki weszły w życie przed świętami, bo to okres, kiedy Polacy częściej podróżują.
Z czym kierowcy spotkają się, gdy podjadą na stację benzynową? - Dziś niestety jeszcze spotkają się z tymi cenami, które nie podlegają żadnym pakietom i przecenom, więc jesteśmy mniej więcej na poziomie 7 zł 15 gr za litr benzyny 95 i 8,70 za litr oleju napędowego. To są w przypadku diesla ceny niewidziane nigdy w historii. Jeśli chodzi o autogaz, to także trudno mówić o miłych zaskoczeniach - 3,64 to średnia cena tego paliwa. Tak że na razie jest drogo - powiedział w "Magazynie EKG" w TOK FM Jakub Bogucki z e-petrol.pl.
Po ile zatankujemy paliwo, jadąc na święta?
Według eksperta po wejściu w życie pakietu CPN dla benzyny 95 ceny będą na poziomie 5,99 a 6,19 zł, czyli ponad 1 zł mniej niż obecnie. - W przypadku diesla będą to zmiany z przedziału 7,40-7,60 zł, czyli też o 1,20 zł taniej, niż w tym tygodniu. To poziomy, z którymi byśmy mogli się mierzyć - uważa rozmówca Wojciecha Kowalika.
Bogucki zwrócił jednak uwagę, że w rządowym pakiecie nie uwzględniono autogazu. - Więc tutaj niestety 3,70 - 3,85 to jest ten przedział, który będzie obowiązywać na większości stacji. Tutaj ulg nie widać. Niestety, to paliwo pozostanie na tym poziomie, na którym jest obecnie albo trochę powyżej - wskazał. I dodał, że można spodziewać się dalszego wzrostu cen gazu. - Obawiam się, że niedługo 4 złote za litr jest niestety realne - ostrzegał ekspert.
Czy istnieje zaś ryzyko braków paliw, szczególnie na stacjach w rejonach przygranicznych? - Na niektórych położonych blisko granicy, zwłaszcza przy granicy z Niemcami, może z Czechami, jest ryzyko pojawiania się turystów paliwowych. To ryzyko już się pojawiło, nawet bez tych naszych pakietów, bo i tak tankowanie w Niemczech było sporo droższe na początku konfliktu, potem to zjawisko trochę się wytłumiło. Teraz niestety może ono wrócić nasilone. Natomiast minister Motyka mówił, że sprawa jest monitorowana - ocenił Bogucki.
Nie ma co oczekiwać, że ceny zaczną spadać, dopóki będzie trwała wojna na Bliskim Wschodzie. - Tendencja zwyżkowa nadal z nami pozostanie, tylko ona będzie złagodzona tymi krokami podatkowo-akcyzowymi. Natomiast przyczyny problemu są cały czas żywe - podsumował ekspert e-petrol.pl.
Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w ostatnich dniach. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi...
Źródło: TOK FM