Sąsiad Polski centrum wywiadu Putina. Niemcy nie mają wątpliwości
Zdaniem niemieckich dziennikarzy śledczych, kilka ostatnich organizowanych przez Rosję sabotaży w kilku europejskich krajach kierowanych było przez agentów GRU działających w Słowacji. Prorosyjski rząd tego kraju próbuje umniejszać te doniesienia.
Udaremnione zamachy w Europie. "FAZ" o tropach na Słowacji i w Rosji
Według dziennika "Frankfurter Allgemeine Zeitung", ze Słowacji kierowano nieudanym atakiem na lotniczy transport broni z lotniska we Frakfurcie i dwoma próbami podpaleń: firmy logistycznej w Austrii i fabryki dronów zwiadowczych w samej Słowacji.
Słowackie służby nie chcą komentować tych doniesień, podkreślają, że na razie chodzi wyłącznie o relacje prasowe. Opozycja jednak - w tym były minister spraw wewnętrznych Roman Mikulec, domaga się wyjaśnień.
- Gdyby to się potwierdziło, nie byłbym zdziwiony. Wszyscy wiemy, że naszym kontrwywiadem kieruje syn polityka partii rządzącej, który jeździ do Rosji na wykłady - mówił.
Mikulcowi, jak tłumaczy Jakub Medek, reporter TOK FM, chodzi o wiceprzewodniczącego parlamentu, byłego szefa policji Tibora Gaszpara, jednego z najbardziej prorosyjskich polityków i tak programowo prorosyjskiej partii SMER-SD, której szef - Robert Fico - jest premierem i częstym gościem na Kremlu.
Źródło: TOK FM