Putin wraca na salony? "To niebezpieczny precedens"
- Dla mnie to jest niebezpieczny precedens i próba normalizowania wojny w Ukrainie - tak o zaproszeniu Władimira Putina na szczyt G20 mówi w "Dzieje się na świecie" Thomas Orchowski z TOK FM. Podkreśla zdecydowanie, że nic dobrego z takich prób dialogu z Rosjanami do tej pory nie wyszło.
- Donald Trump zaprosił Władimira Putina na szczyt G20;
- Prowadzący "Dzieje się na świecie" ostrzegają, że takie działania mogą zachęcić Moskwę do dalszej agresji;
- Dziennikarze uważają, że Rosja rozumie tylko język siły.
Donald Trump próbuje ponownie zaprosić Władimira Putina do mainstreamu. Nie udało się rosyjskiemu dyktatorowi wrócić na salony po wizycie na Alasce, więc teraz amerykański prezydent zapowiedział rozwinięcie czerwonego dywanu przed dyktatorem w Miami. Zaproszenie Putina na szczyt G20 otwiera pytanie nie tylko o to, czy rosyjski przywódca rzeczywiście się tam pojawi, ale przede wszystkim o konsekwencje jego ewentualnej obecności oraz samego zaproszenia. I to jeden z głównych tematów nowego odcinka "Dzieje się na świecie".
Prowadzący podcast przestrzegają, że takie gesty mogą być odczytane przez Moskwę jako zachęta do kontynuowania agresji.
- Nie ma najmniejszej potrzeby, by zapraszać Putina na G20. Jego stanowisko w kwestii ukraińskiej się nie zmieniło. Nie ma żadnych sygnałów, by Rosja przestała kontynuować swoją zbrodniczą wojnę - uważa Michał Olszewski z "Gazety Wyborczej".
- Dla mnie to jest niebezpieczny precedens i próba normalizowania wojny w Ukrainie - zgadza się Thomas Orchowski i przestrzega: "Donald Trump myśli tylko językiem handlu. I jeśli Putin obieca jakiś wielki deal, to Trump na to pójdzie".
Według prowadzących podcast Putin będzie musiał rozważyć, co bardziej mu się opłaca. Z jednej strony udział w G20 dawałby mu możliwość bezpośredniego kontaktu z najważniejszymi światowymi przywódcami. Z drugiej strony jest to też narażenie się na krytykę, z której potem trzeba się będzie wytłumaczyć w kraju. Dodatkowo odmowa przyjazdu mogłaby zostać odebrana przez Donalda Trumpa jako sygnał, że to Putin nie chce rozmawiać z Zachodem.
O czym jeszcze w "Dzieje się na świecie"?
Poza szczytem G20 w "Dzieje się na świecie" szczegółowo rozmawiamy o spotkaniu prezydentów USA i Chin w Waszyngtonie, gdzie nie zabrakło uśmiechów i symbolicznych gestów, ale czy padły konkrety?
Zastanawiamy się, czy Trump może wykorzystać nowe przepisy i nałożyć gigantyczne cła nie tylko na Rosję, ale również na Chiny. Zaglądamy też do Izraela, gdzie za miesiąc odbędą się wybory, z których wykluczone zostały partie arabskie. Co to oznacza i dlaczego jest ważne?
Zapraszamy do słuchania całego odcinka!
Źródło: Dzieje się na świecie