,
Obserwuj
Wielkopolskie

Nie tylko rogale świętomarcińskie. "Amerykanie mają indyka, my - gęsinę"

2 min. czytania
11.11.2024 08:00
Gęsina na świętego Marcina - to w Poznaniu i okolicach dobrze znane hasło, które staje się coraz bardziej popularne w całym kraju. - Amerykanie mają indyka, a my możemy pochwalić się gęsiną - mówił w TOK FM Jacek Marcinkowski z Ogólnopolskiego Cechu Wędliniarzy w Poznaniu.
|
|
fot. Pawel F. Matysiak/REPORTER/East News

Od wielu lat w stolicy Wielkopolski 11 listopada jest nie tylko Dniem Niepodległości. Tego dnia w Poznaniu świętuje się także imieniny ulicy Świętego Marcina.

Zwykle dzień ten zaczyna się od sumy odpustowej, odprawianej w kościele pw. św. Marcina. Po mszy spod kościoła rusza barwny pochód z osobą przebraną za św. Marcina, która konno jedzie ulicą swojego imienia na plac przed Centrum Kultury Zamek. Tam odbiera klucz do bram miasta z rąk prezydenta. Imprezie towarzyszą liczne imprezy, takie jak koncerty, filmy, spektakle, a także kiermasz, na którym można m.in. zjeść słynne rogale świętomarcińskie oraz gęsinę.

Zamaskowana twarz, a w ręku kij. Tak narodowcy zapraszają na Marsz Niepodległości

Próbki dań z gęsiną dla chętnych. 'Najlepsza promocja'

Już w poniedziałek na ulicy Święty Marcin w Poznaniu próbki dań z gęsi będą rozdawane wszystkim chętnym.

- Uznaliśmy, że najlepszym sposobem promocji tego mięsa jest właśnie kulinarna scena, live cooking i małe degustacyjne porcje serwowane naszym gościom, szczególnie w tym dniu, kiedy dużo ludzi odwiedza Poznań. Można śmiało powiedzieć, że 11 listopada Poznań się bawi, gdzie w innych miastach niekoniecznie panuje tego typu nastrój - zauważył w rozmowie z TOK FM Hieronim Jurga z Krajowej Rady Gastronomii.

Kultowe molo miało się nie spalić, a poszło z dymem... Teraz mają problem

Zdaniem Jacka Marcinkowskiego z Ogólnopolskiego Cechu Wędliniarzy, w Poznaniu przyrządzanie i jedzenie gęsiny też może być wyrazem patriotyzmu.

 - Naszym celem jest uświadomienie, że my też mamy taką potrawę, którą możemy serwować 11 listopada. Amerykanie mają indyka, a my możemy pochwalić się właśnie gęsiną - powiedział ekspert.

11 listopada w Poznaniu to czas gęsiny. Skąd taka tradycja?

Dlaczego 11 listopada na stołach - zwłaszcza Wielkopolan - ląduje właśnie gęsina? Urodzony na Węgrzech św. Marcin po tym, jak zrezygnował ze służby wojskowej, stał się duchownym i zamieszkał we francuskim Tours. Legenda głosi, że kiedy zmarł biskup tego miasta, na następcę wybrano właśnie Węgra. Podobno nie chciał on przyjąć funkcji, więc schował się w gęsiarni. Zdradziły go jednak hałasujące ptaki, ujawniając jego kryjówkę. Ostatecznie Marcin został biskupem, a pieczenie gęsi przeszło do tradycji, która zachowała się do dzisiaj.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>