Poznań robi to jako pierwszy w kraju. Przełom w dostarczaniu przesyłek?
Na razie rowery są cztery. Rowerowy kurier jednorazowo może zabrać około 45 paczek. W ciągu całego dnia rozwozi ich ponad 100. - Kurierzy rowerowi to nie są osoby z przypadku. Wielu z nich to zapaleńcy. Ta praca sprawia im także też frajdę, ale powiedzmy sobie szczerze: nie jest ona łatwa - przyznaje Małgorzata Kanjdek-Zomrowska z firmy GLS.
Mikrohub przeładunkowy powstał w ramach projektu badawczego GRETA realizowanego przez Łukasiewicz - Poznański Instytut Technologiczny wraz z partnerami z sześciu państw UE. Jego celem jest przetestowanie ekologicznych rozwiązań w zakresie transportu towarów w miastach.
- Sprawdzimy, jak wygląda koszt całego tego rozwiązania z różnych perspektyw. Pamiętajmy, że rozwozimy paczki do klientów. To czy klient będzie musiał dopłacić do takiej dostawy, czy nie, ma bardzo duże znaczenie. Sprawdzimy także, czy dostawy realizowane rowerami, które załadowywane są w mikrohubie, mogą być terminowe - wskazała w rozmowie z TOK FM Marta Cudziło z Poznańskiego Instytutu Technologicznego Łukasiewicz.
Strażacy z Poznania okradzeni. Proszę o pomoc i oferują nagrodę
Z samochodu na rower
Mechanizm działania punktu przy ulicy Pułaskiego jest prosty. Przesyłki z centrum logistycznego do mikrohubu są przywożone samochodami dostawczymi. W hubie paczki są przeładowywane na rowery i dalej dostarczane do odbiorców w centralnych dzielnicach Poznania. Jeden rower może pokonać trasę o długości od 15 do 20 km.
- Zachęcamy do tego, żeby także w ten sposób ograniczać ogólnie ruch w mieście. Jest to działanie, które jak najbardziej wpisuje się w nasze założenia zapisane w strategiach miasta. Czekamy na pozytywne efekty, które być może potem będziemy wdrażać w kolejnych realizacjach - komentuje Jan Kosmecki z urzędu miasta.
Pilotaż mikrohubu potrwa około pięciu miesięcy. Przez ten czas przechodzić będą przez niego wszystkie małe przesyłki, które GLS Poland dostarcza mieszkańcom z centrum Poznania. Większe będą dostarczane samochodami.