,
Obserwuj
Wielkopolskie

Atak na motorniczego. Policja szuka sprawcy [MAMY NAGRANIE]

Błażej Grygiel
2 min. czytania
28.01.2025 16:16
Poznańska policja szuka mężczyzny, który pobił motorniczego, kiedy ten stanął w obronie atakowanej kobiety. Kierujący tramwajem z urazem głowy trafił do szpitala, a sprawca uciekł. Do zdarzenia doszło w poniedziałek, około godziny 22, na przystanku tramwajowym w dzielnicy Wilda.
|
|
fot. Wielkopolska policja

Atak na motorniczego w Poznaniu. Mamy nagranie

- Sprawca rzucał kobietą o wiatę przystankową, a kiedy wepchnął ją na tramwaj, który akurat zatrzymał się na przystanku Traugutta, zareagował motorniczy - mówi TOK FM Agnieszka Smogulecka z poznańskiego MPK. - Motorniczy faktycznie wysiadł z pojazdu, żeby zobaczyć, co się dzieje i czy ktoś nie potrzebuje pomocy. Nie podchodził nawet blisko agresywnego mężczyzny, ale ten nagle ruszył w jego stronę i z całej siły uderzył w twarz pracownika MPK - tłumaczy rzeczniczka przewoźnika.

Uderzenie było tak silne, że 24-letni motorniczy upadł na ziemię. Wtedy miało też dojść do kolejnych agresywnych zachowań. Wszystko trwało dosłownie parę chwil, a agresywny mężczyzna uciekł z pobitą kobietą z miejsca zdarzenia przed przyjazdem służb. Jego wizerunek dobrze zarejestrowały kamery monitoringu. W okolicy jest ich sporo, zarówno w tramwajach, jak i na ulicach.

Nagranie można obejrzeć tu:

- Prosimy o kontakt z policją osoby, które wiedzą, gdzie mogą być ludzie widoczni na nagraniu - mówi młodszy inspektor Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji. Osoby, które wiedzą coś więcej, mogą dzwonić po numer: 47 771 25 11.

Sprawą zajmują się także mundurowi z komendy miejskiej. - Na nagraniach widać, jak motorniczy postanawia zareagować na tę sytuację i zostaje uderzony pięścią w twarz. Widać też, że zarówno kobieta, jak i mężczyzna oddalają się z miejsca zdarzenia. Pracownikowi MPK niemal natychmiast została udzielona pomoc medyczna. Po opatrzeniu w szpitalu został zwolniony do domu. Mundurowi ustalają dokładny przebieg, okoliczności i przede wszystkim uczestników zdarzenia - tłumaczy młodsza aspirant Anna Klój z komendy miejskiej policji w Poznaniu.

Atak na motorniczego. 'Niestety się to zdarza'

Od ponad roku osoby prowadzące pojazdy transportu publicznego objęte są ochroną przynależną funkcjonariuszom publicznym. - To oznacza, że jakiekolwiek działania niezgodne z prawem popełnione wobec tych osób mogą ścigane z urzędu, a kary mogą być surowsze - tłumaczy Agnieszka Smogulecka.

Kierownik nadzoru ruchu z MPK Poznań ma nadzieję na szybkie ujęcie i surową karę dla sprawcy. - Do takich niebezpiecznych zdarzeń dochodzi dwa lub trzy razy do roku, a nie powinno być ich nigdy. Oby kolejnych już nie było - mówi Przemysław Ratajczak.