Sąd rzadko stosuje ten przepis. 22-latek aresztowany za grożenie Owsiakowi. "Chory umysł"
- Policja zatrzymała 22-latka z powiatu gostyńskiego w Małopolsce, który 28 stycznia trzykrotnie groził śmiercią szefowi WOŚP Jerzemu Owsiakowi;
- Podczas przesłuchania mężczyzna tłumaczył, że groził Owsiakowi, "ponieważ go nie lubi i nie zgadza się z jego poglądami". Jak relacjonowała "Gazeta Wyborcza", zatrzymany powiedział także, że inspirują go Adolf Hitler i Anders Breivik;
- 22-latek został aresztowany na trzy miesiące. Sąd powołał się na rzadko stosowany przepis, który pozwala aresztować podejrzanego, jeśli zachodzi uzasadniona obawa, że popełni on przestępstwo przeciwko życiu lub zdrowiu.
"Jutro o 17:00 dokonam zamachu na Jurka Owsiaka"
We wtorek 28 stycznia, czyli dwa dni po 33. Finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, na infolinię WOŚP zadzwonił mężczyzna. Przedstawił się fikcyjnym nazwiskiem i powiedział, że zabije szefa fundacji Jerzego Owsiaka i jego bliskich. "Jestem w posiadaniu karabinu szturmowego i dwóch granatów, jutro o 17:00 dokonam zamachu na Jurka Owsiaka, proszę mu przekazać, że wystrzelam całą jego rodzinę'" - powiedział.
Krótko potem mężczyzna zagroził Owsiakowi po raz trzeci, tym razem za pomocą fikcyjnego konta na Facebooku. WOŚP złożyła zawiadomienie na policji, a 22-latka - mieszkańca powiatu gostyńskiego w Małopolsce - namierzyli funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Jeszcze tego samego dnia doszło do zatrzymania.
Wstrząsające wyniki przesłuchania i decyzja o areszcie
Jak relacjonował w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" rzecznik poznańskiej prokuratury prok. Łukasz Wawrzyniak, podczas przesłuchania młody mężczyzna tłumaczył, że "groził Jerzemu Owsiakowi, ponieważ go nie lubi i nie zgadza się z jego poglądami".
22-latek mówił także, że jego inspiracjami są Adolf Hitler oraz Anders Breivik - Norweg, który w lipcu 2011 roku odpalił ładunek wybuchowy w rządowej dzielnicy Oslo, a potem zabił 69 osób na wyspie Utoya, gdzie trwał obóz młodzieżówki norweskiej Partii Pracy.
Śledczy ustalili także, że autor gróźb opuścił niedawno szpital psychiatryczny w Kościanie. "Ale to nie oznacza jeszcze, że jest niepoczytalny. Będzie to wymagało badań" - podkreślił jeden ze śledczych w rozmowie z "GW".
22-latek został aresztowany na trzy miesiące. Sąd, podejmując tę decyzję, powołał się na rzadko stosowany przepis, który pozwala aresztować podejrzanego, jeśli zachodzi uzasadniona obawa, że popełni on przestępstwo przeciwko życiu lub zdrowiu.
"Mamy do czynienia z chorym umysłem, inspirowanym być może przez szum informacyjny. W trakcie przesłuchania podał, że wiedzę na temat Owsiaka czerpie z internetu" - ocenił jeden z rozmów 'Wyborczej'.
Jak po informował Jerzy Owsiak w mediach społecznościowych, telefon do fundacji zadzwonił w czasie, kiedy TV Republika transmitowała na żywo wizytę w siedzibie Orkiestry posła PiS Janusza Kowalskiego. Polityk chciał przeprowadzić kontrolę poselską.
Lidl zerwie współpracę z TV Republika. 'Duża w tym zasługa pani Barbary, kasjerki dyskontu'
Groźby śmierci pod adresem Jerzego Owsiaka
Pierwsze groźby w kierunku szefa WOŚP pojawiły się na początku stycznia. Jerzy Owsiak napisał wtedy na Facebooku: "Krócej być nie może 'Zabić Owsiaka, strzelać mu prosto w łeb'. To internetowy wpis z wczoraj".
Zarzuty związane z kierowaniem gróźb karalnych i wzywaniem do zabicia Owsiaka usłyszało kilka osób. Oprócz 22-latka z powiatu gostyńskiego byli to m.in. 39-latek ze Świdnicy, 66-latka z Torunia, 71-latek z Nowego Sącza i 38-letni mieszkaniec Odrzykonia w pow. krośnieńskim na Podkarpaciu.
Posłuchaj: