Na prądzie już tylko po lądzie. Samochody elektryczne nie będą wpuszczane na promy?
Decyzja dotycząca zakazu przewozu aut z napędem elektrycznym, ale także hybrydowym i wodorowym została wprowadzona 12 stycznia tego roku przez norweskie linie promowe Havila Kystruten. Promy tego armatora pływają po Morzu Norweskim na trasie Bergen - Kirkenes, zawijając po drodze aż do 32 portów.
Linie podają, że zakaz wjazdu "elektryków" został wprowadzony po szczegółowej analizie ryzyka przeciwpożarowego, związanego z samochodami elektrycznymi, które mogą wybuchnąć i - w przypadku pożaru - bardzo trudno je ugasić. Świadczy o tym głośny w branży morskiej tragiczny wypadek statku Felicity Ace. Ten specjalistyczny samochodowiec przewoził zimą 2022 roku kilka tysięcy nowych aut, wśród których były też auta z napędem elektrycznym. 16 lutego u wybrzeży Portugalii pojawił się na nim ogień, z którym bezskutecznie walczyły tamtejsze służby, w tym także marynarka wojenna.
Jednym z problemów skutecznej walki z ogniem były baterie litowo-jonowe znajdujące się w autach elektrycznych, których nie można było ugasić na morzu bez dostępnego tam wyspecjalizowanego sprzętu. Załogę udało się ewakuować, ale Felicity Ace ostatecznie zatonął 1 marca. Wartość spalonych samochodów - w większości luksusowych marek - które poszły na dno szacuje się na ponad 430 milionów dolarów.
A co z elektrykami na promach pływających ze Świnoujścia?
Z terminala promowego w Świnoujściu każdego dnia można przeprawić się drogą morską do Szwecji. Kursują stąd do Trelleborga i do Ystad promy Polferries, Unity Line i TT-Line. W każdej z tych linii zapytałem o to samo, czyli warunki przewozu aut elektrycznych i ewentualne ograniczenia w tym zakresie.
- Polferries nie wprowadza obecnie żadnych ograniczeń w przewozie aut elektrycznych i hybrydowych - informuje Michał Arciszewski, rzecznik prasowy Polferries. - Mamy świadomość ryzyka związanego z ewentualnym pożarem i dużych trudności przy gaszeniu pożaru takich pojazdów. Wobec tego podejmujemy działania służące możliwie jak najskuteczniejszej i najszybszej reakcji na takie zagrożenie - zapewnia.
Rzecznik podaje, że na pokładach samochodowych promów Polferries zamontowane są kamery termowizyjne, które pozwalają bardzo szybko odnotować niepokojący wzrost temperatury w wybranych miejscach. - Dzięki temu możemy podjąć szybkie działania, celem odpowiedniego zabezpieczenia takich punktów. Dodatkowo wyposażyliśmy nasze promy w koce gaśnicze, które skutecznie odcinają dopływ powietrza do źródła ognia - wyjaśnia Arciszewski.
Podobnie jest na promach Unity Line. - Nie mamy takich zakazów i na tę chwilę nie ma też planów ograniczeń w przewozach aut elektrycznych - informuje Katarzyna Antoń, kierowniczka działu marketingu w Unity Line.
Także Żegluga Świnoujska, która przeprawia kierowców miejskimi promami przez Świnę, nie stosuje żadnych ograniczeń w przewozach aut - dowiaduję się w sekretariacie firmy.
Z Polski do Szwecji kursują promy, na których można nawet ładować "elektryki". Taką możliwość daje operujący na Bałtyku niemiecki armator TT-Line. - Oczywiście przewozimy auta elektryczne, a nawet na części naszych statków kierowcy mają do dyspozycji ładowarki. Można z nich korzystać w czasie rejsu i naładować akumulatory - mówi Ada Kwiatkowska z biura TT-Line w Świnoujściu.