Zwrot akcji ws. pacjentki ze Stargardu. Są wstępne wyniki badań
W sobotę do szpitala wojewódzkiego w Szczecinie trafiła pacjentka ze szpitala w Stargardzie z podejrzeniem zakażenia cholerą. Wykryto u niej bakterię cholery, ale dopiero wykrycie toksyny pozwala na rozpoznanie zakażenia. Po wstępnych badaniach wykluczono tę możliwość - poinformował w piątek rzecznik GIS.
- Wstępne wyniki, którymi dysponujemy wskazują na to, że nie jest to szczep toksynotwórczy. Na pewno nie jest to cholera, ostateczne wyniki zostaną potwierdzone w poniedziałek – przekazał.
W związku z podejrzeniem, siedem osób trafiło na kwarantannę, 50 zaś objęto nadzorem epidemiologicznym. Rzecznik GIS w czwartek informował, że nie stwierdzono niepokojących objawów.
Stan pacjentki z podejrzeniem cholery w czwartek był określany jako stabilny.
Wśród osób, u których występują objawy cholery, u 80 proc. przebieg choroby ma charakter łagodny lub umiarkowany. W pozostałej grupie 10-20 proc. chorych występuje ostra wodnista biegunka prowadząca do silnego odwodnienia, na skutek którego może dojść do ostrej niewydolności nerek, poważnych zaburzeń elektrolitowych i zgonu. Śmiertelność u prawidłowo leczonych osób to około 1 proc., a u osób nieleczonych sięga 50-70 proc.