,
Obserwuj
Świat

Tak świat komentuje nalot dronów na Polskę. "Żadne państwo nie jest bezpieczne"

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl, PAP
6 min. czytania
10.09.2025 14:48

Nocne naruszenie polskiego nieba przez rosyjskie drony, a także reakcja Polski na incydent, są w środę głównymi tematami w mediach w Polsce i jednymi z głównych tematów na świecie. Dla zagranicznych mediów wypowiadają się zarówno eksperci, jak i politycy, którzy mówią o "sprawdzaniu przez Rosję czerwonej linii NATO", "akcie wojny", a nawet o prawdopodobnym udziale Ukraińców.

fot. East News - Anita Walczewska/theguardian.com
  • Światowe media zgodnie określają incydent jako bezprecedensowy i wyjątkowo niebezpieczny, podkreślając, że Rosja testuje granice NATO i reakcję obrony powietrznej;
  • Liderzy UE i NATO wyrazili solidarność z Polską, zapowiadając konsultacje, wzmocnienie obrony oraz możliwe sankcje wobec Rosji;
  • Zaskoczeniem okazała się postawa Viktora Orbána, który wbrew dotychczasowej prorosyjskiej linii wyraził pełną solidarność z Polską.

We środę przed południem premier Donald Tusk poinformował z mównicy sejmowej o szczegółach wtargnięcia rosyjskich dronów w polską przestrzeń powietrzną, do którego doszło w nocy z wtorku na środę. - Pierwsze naruszenie przestrzeni powietrznej odnotowano około godziny 23.30 we wtorek, ostatnie około 6.30 w środę, naruszeń naliczono 19 - powiedział szef polskiego rządu, podkreślając, że "nie są to ostateczne dane". Tusk dodał, że "potwierdzono zestrzelenie trzech dronów, ostatni został zniszczony o godzinie 6.45".  - Dziś nie ma powodów twierdzić, że znaleźliśmy się w stanie wojny, ale nie ma wątpliwości, że ta prowokacja jest nieprównanie bardziej niebezpieczna z punktu widzenia Polski niż dotychczasowe - stwierdził.

"Mało prawdopodobne, aby był to wypadek". Światowe media o rosyjskich dronach nad Polską

Brytyjska agencja prasowa Reuters, powołując się na źródło w NATO wskazała, że po raz pierwszy samoloty NATO walczyły z potencjalnym zagrożeniem w przestrzeni powietrznej Sojuszu. Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer określił incydent jako "wyjątkowo lekkomyślny" ruch Kremla i "barbarzyński, bezprecedensowy atak”. Ponadto w trakcie spotkania z europejskimi ministrami obrony potępiono rosyjskie działania i omówiono zwiększenie wsparcia dla Polski.

W sprawie dla brytyjskiego dziennika "The Guardian" wypowiedziała się Marion Messmer z Chatham House, think tanku zajmującego się badaniem stosunków międzynarodowych. Według ekspertki Rosja "próbuje sprawdzić, gdzie przebiegają czerwone linie NATO", a polskie siły zbrojne "pokazały szybką reakcję na zagrożenie i dowiodły współpracy między sojusznikami". Messmer wątpi w to, by wtargnięcie w polską przestrzeń powietrzną było wynikiem wypadku.  "Liczba dronów, które znalazły się w polskiej przestrzeni powietrznej sprawia, że mało prawdopodobne jest, aby był to wypadek, choć Białoruś twierdzi, że systemy nawigacyjne dronów uległy awarii, co spowodowało ich zboczenie z kursu" - powiedziała.

O rosyjskich dronach na Polską rozpisują się także amerykańskie media. Washington Post opisał incydent jako "bezprecedensową eskalację wojny". Wspomniano o wykorzystaniu artykułu 4 NATO, dronach wchodzących z terytorium Białorusi, wsparciu z F-35 Niderlandów i czasowym zamknięciu polskich lotnisk. Zauważono, że incydent zintensyfikował działania na rzecz obrony europejskiej i sankcji przeciwko Rosji. 

W relacji na żywo prowadzonej na portalu francuskiego "Le Monde" przytoczono wypowiedź republikańskiego kongresmena Joe Wilsona, który za pośrednictwem platformy X zaapelował do amerykańskiego przywódcy Donalda Trumpa o reakcję. "Rosja atakuje Polskę, sojusznika NATO, irańskimi dronami niecały tydzień po tym, jak prezydent Trump gościł prezydenta Nawrockiego w Białym Domu. To akt wojny (...) Wzywam prezydenta Trumpa do odpowiedzi obowiązkowymi sankcjami, które doprowadzą do bankructwa rosyjskiej machiny wojennej i wyposażą Ukrainę w broń zdolną do jej zaatakowania. Putin nie zadowala się już porażką na Ukrainie, bombardując matki i dzieci; teraz bezpośrednio testuje naszą determinację na terytorium NATO" - przekazał Wilson.

Cytowany na łamach Money.pl Per Anders Johansen z norweskiego dziennika "Aftenposten" wskazał dwie prawdopodobne przyczyny tego, co wydarzyło się w polskiej przestrzeni powietrznej. Według korespondenta gazety w Przemyślu przyczyny wtargnięcia rosyjskich dronów mogą być dwie. Pierwsza to chęć dowiedzenia się, jak i w jakim tempie zareaguje zapewniana przez NATO obrona powietrzna nad Polską. Jako drugą przyczynę wskazano możliwą masową awarię rosyjskiego sprzętu. Johansen nie wykluczył, że zdarzenie spowodowało elektroniczne zakłócanie przez Ukraińców systemów sterowania rosyjskich dronów.

Światowi liderzy o rosyjskich dronach nad Polską. Zaskakująca reakcja Orbana

Nocne wydarzenia wywołały reakcję światowych przywódców. Bezprecedensowy incydent skomentował m.in. prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski . - Moskwa stale testuje granice możliwości i jeśli nie spotyka się z silną reakcją, zatrzymuje się na nowym poziomie eskalacji. Dziś nastąpił kolejny krok eskalacyjny - rosyjsko-irańskie Shahedy działały w przestrzeni powietrznej Polski, w przestrzeni powietrznej NATO. Nie jeden Shahed, co można by nazwać wypadkiem, lecz co najmniej osiem dronów uderzeniowych skierowanych w stronę Polski - przekazał Zełenski. Ukraiński przywódca zadeklarował również, że "Ukraina jest gotowa udostępnić Polsce dane dotyczące ataku rosyjskich dronów oraz wesprzeć w stworzeniu systemu ostrzegania i obrony przed podobnymi zagrożeniami". Szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha wezwał natomiast do umożliwienia państwom sąsiadującym z Ukrainą przechwytywania dronów i pocisków nad jej terytorium, także przy granicach NATO.

Redakcja poleca

Dowódca sił NATO w Europie gen. Alexus Grynkewich poinformował, że NATO utrzymuje bliski kontakt z Polską i pozostałymi sojusznikami w sprawie dronów, które naruszyły polską przestrzeń powietrzną.

Z kolei rzeczniczka NATO Allison Hart, która podkreśliła, że drony napotkały opór polskiej i natowskiej obrony powietrznej, podała, że szef NATO Mark Rutte jest w kontakcie z polskimi władzami, a NATO prowadzi z nimi ścisłe konsultacje.

Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen podkreśliła, że rosyjskie drony bezprecedensowo naruszyły przestrzeń powietrzną Polski i Europy. - Byliśmy świadkami bezmyślnego i bezprecedensowego naruszenia przestrzeni powietrznej Polski i Europy przez ponad 10 rosyjskich dronów Shahed - powiedziała w dorocznym wystąpieniu przed Parlamentem Europejskim. - Europa w pełni solidaryzuje się z Polską - podkreśliła, na co izba zareagowała owacjami na stojąco.

Szefowa PE Roberta Metsola podkreśliła, że Polska ma pełne prawo bronić się przed jakimkolwiek atakiem, dodając, że Unia Europejska jest zjednoczona. Z kolei szef Rady Europejskiej Antonio Costa ocenił, że Polska słusznie podejmuje niezbędne kroki w celu obrony swojej suwerenności. Dodał też, że wtargnięcia Rosji w przestrzeń powietrzną państw UE bezpośrednio zagrażają bezpieczeństwu ludzi i infrastruktury krytycznej w Europie.

Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas oświadczyła, że wstępne przesłanki sugerują, iż incydent z dronami, które wtargnęły w przestrzeń powietrzną Polski, był celowy. Nazwała go najpoważniejszym naruszeniem europejskiej przestrzeni powietrznej przez Rosję od początku wojny w Ukrainie. Unijny komisarz ds. obrony Andrius Kubilius ocenił, że UE musi pilnie rozwinąć tarczę antydronową wzdłuż całej wschodniej flanki UE. - Rosja znów wystawia na próbę sąsiednie państwa, UE i NATO - dodał.

Redakcja poleca

O sprawie został poinformowany również sekretarz stanu i doradca ds. bezpieczeństwa narodowego USA Marco Rubio. Oprócz wspomnianego wyżej Joe Wilsona w sprawie wypowiedział się senator Demokratów Dick Durbin, który ocenił, że incydent stanowi poważne ostrzeżenie - jego zdaniem Putin testuje determinację NATO w obronie Polski i państw bałtyckich.

Także były dowódca wojsk lądowych USA w Europie gen. Ben Hodges ocenił, że liczba rosyjskich dronów, które wleciały nad Polskę, świadczy o celowym testowaniu NATO i jego systemów obrony powietrznej. Wezwał Sojusz do konsekwentnych i skutecznych reakcji. Podobnie były urzędnik Pentagonu Jim Townsend stwierdził, że incydent nie był przypadkiem. - Jeden dron to błąd, ale wiele dronów to nie jest błąd - zaznaczył.

Prezydent Francji Emmanuel Macron zapowiedział, że będzie o sprawie rozmawiał z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte. Dodał, że Francja nie idzie na kompromis, jeśli chodzi o bezpieczeństwo sojuszników. Solidarność z Polską wyraziła premier Włoch Giorgia Meloni, a także prezydent Łotwy Edgars Rinkeviczs. Wtargnięcie rosyjskich dronów w przestrzeń powietrzną Polski potępili także m.in. prezydent Finlandii Alexander Stubb, premier Szwecji Ulf Kristersson oraz szef dyplomacji Norwegii Espen Barth Eide.

Szef MSZ Litwy Kestutis Budrys wezwał do pilnego wzmocnienia obrony powietrznej państw frontowych NATO i zaznaczył, że Sojusz musi reagować siłą. - Rzeczywistość jest jasna: dopóki Putin będzie mógł kontynuować krwawą wojnę przeciwko Ukrainie, żadne państwo - nawet należące do NATO - nie jest bezpieczne - ocenił.

Swoją reakcją na wydarzenia z nocy zaskoczył najbardziej prorosyjski spośród liderów państw członkowskich UE - premier Węgier Viktor Orban. "Węgry wyrażają pełną solidarność z Polską w związku z niedawnym incydentem z dronami. Naruszenie integralności terytorialnej Polski jest nie do przyjęcia" - oświadczył.

Posłuchaj:

Źródło: PAP/Money.pl/Washington Post/The Guardian/Le Monde/X.com/Katarzyna Rogowska - tokfm.pl