,
Obserwuj
Świat

"Zapasy i przeciąganie liny" pomiędzy Chinami a USA. "Dadzą Trumpowi zachować twarz"

oprac. Marta Zdanowska
2 min. czytania
29.10.2025 06:37

Przed rozmową Donalda Trumpa z Xi Jinpingiem nastroje pomiędzy Chinami a USA są napięte. - Cały czas toczą się zapasy, przeciąganie liny, kopanie się po kostkach - mówił w TOK FM dr Jakub Jakóbowski. Będzie przełom?

  • W czwartek dojdzie do spotkania pomiędzy przywódcami USA i Chin;
  • Jakie nastroje panują przed rozmową Donalda Trumpa z Xi Jinpingiem?
  • O czym będą rozmawiać przywódcy światowych mocarstw?

Do spotkania Donalda Trumpa z przywódcą Chin Xi Jinpingiem ma dojść jutro (w czwartek 30 października) w kuluarach szczytu Wspólnoty Gospodarczej Azji i Pacyfiku (APEC) w Korei Południowej. Czego możemy się spodziewać po rozmowach przywódców dwóch największych gospodarek świata?

Zdaniem dr. Jakuba Jakóbowskiego "trwają zapasy między Chinami a Stanami". - Mieliśmy do czynienia z wymianami ciosów. Na koniec września widzieliśmy amerykańskie restrykcje [nałożenie ceł - red.], początek października te bezprecedensowe w swojej skali, chińskie restrykcje na metale ziem rzadkich. Potem Trump znowu zagroził ciosem. Ale obok tego cały czas toczą się zapasy, przeciąganie liny, kopanie się po kostkach - opisywał wicedyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich w "Popołudniu" TOK FM.

Jak dodał rozmówca Przemysława Iwańczyka, czwartkowy szczyt "może trochę spuścić powietrze z tych najbardziej rozgrzanych głów Xi Jinpinga i Trumpa". - Czyli spowolnić trochę wymianę ciosów. Być może dojdzie do wycofania po obu stronach. Ale myślę, że te zapasy, to ciągłe szachowanie się, dogryzanie sobie gospodarczo, politycznie, militarnie się na pewno nie skończy - wskazał dr Jakóbowski.

W ocenie eksperta przywódcy raczej nie będą poruszać tematu wojny w Ukrainie. - Dla Chińczyków jest ona rodzajem wojny zastępczej ze Stanami Zjednoczonymi. Choć dynamika tej wojny jednak dziś wciąż skupia się między Rosją a Stanami Zjednoczonymi i Europą, Ukrainą. Chińczycy chcieliby mieć więcej do powiedzenia, ale sami Rosjanie nie do końca chcą ich do tego stolika dopuścić. W całej tej zależności, w którą Rosja wpada wobec Chin, jednym z ostatnich pól gdzie chciały mieć coś do powiedzenia, jest właśnie kwestia Ukrainy. Sądzę, że nie ma teraz klimatu na to, żeby rozmawiać o tych sprawach strategicznych - mówił wicedyrektor OSW.

Redakcja poleca

Chińczycy rozegrają Trumpa? "Dadzą mu zachować twarz"

Bo, jak wskazał, "główny cel po obu stronach, to jest jednak pewne ustabilizowanie tych relacji i wycofanie się rakiem z tego, co dla globalnej gospodarki może być znowu porażające". Przypomniał w tym kontekście, że Trump wciąż utrzymuje, że od 1 listopada wprowadzi stuprocentowe cła na chińskie produkty.

- Myślę, że się dogadają, ale to ciekawa próba sił, bo Chińczycy moim zdaniem liczą na to, że Trump się będzie cofał - stwierdził gość TOK FM. 

- Oczywiście, myślę, że oni mu dadzą zachować twarz. Jeśli ten deal finalnie sprawi, że to Amerykanie trochę bardziej się cofną, to Chińczycy pozwolą Trumpowi wrócić do Waszyngtonu i ogłosić wielkie zwycięstwo. To jest rodzaj rozgrywania go, tylko tym razem trochę bardziej z pozycji siły. Myślę, że to jest ta lekcja, którą Chińczycy wyciągnęli z wiosny - podsumował gość TOK FM.

Źródło: TOK FM