Co przyniesie spotkanie Trump - Zełenski? "Rosja ma o wiele więcej do zaoferowania niż Ukraina"
Czy zaplanowane na niedzielę spotkanie Donalda Trumpa z Wołodymyrem Zełenskim przyniesie przełom ws. przrwania wojny w Ukrainie? - Rozmowa z Wołodymyrem Zełenskim może nie będzie marginalizowanym spotkaniem, co spotkaniem nie najwyższej wagi - ocenił w TOK FM amerykanista i politolog prof. Krzysztof Wasilewski.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kiedy dojdzie do spotkania prezydentów USA i Ukrainy
- Czy rozmowy na Florydzie mogą przybliżyć nas do przerwania wojny w Ukrainie
Prezydenci Stanów Zjednoczonych i Ukrainy spotkają się w niedzielę 28 grudnia. Rozmowy mają rozpocząć się w Palm Beach na Florydzie o godz. 15 (w Polsce będzie wtedy godz. 21). Niedzielne spotkanie poprzedzi zaplanowana na sobotę rozmowa telefoniczna Wołodymyra Zełenskiego, Donalda Trumpa z szefową Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen i przywódcami państw europejskich.
Co przyniosą rozmowy Trumpa z Zełenskim? - Do USA na spotkanie zmierza też premier Benjamin Netanjahu, więc to będzie zapewne priorytetowym spotkaniem dla Donalda Trumpa. Natomiast rozmowa z Wołodymyrem Zełenskim może nie będzie marginalizowanym spotkaniem, co spotkaniem nie najwyższej wagi - ocenił w sobotnim "Poranku TOK FM" amerykanista i politolog prof. Krzysztof Wasilewski.
Zdaniem gościa Piotra Jaśkowiaka prezydent USA będzie chciał zapewne pokazać siłę, więc można spodziewać się nacisków na Zełenskiego. - Nadal ciężko się spodziewać jakichkolwiek nieprzychylnych kroków wobec Rosji Władimira Putina. Zełenski rozczaruje się tym, że mimo tego, iż Ukraina elastycznie podchodzi do rokowań i jest gotowa na dalekosiężne ustępstwa - a Rosja przyjmuje zupełnie odmienną strategię - to Stany Zjednoczone i Trump nadal będą bliżej stanowiska Rosji - uważa ekspert z Politechniki Koszalińskiej.
Spotkanie Trump - Zełenski na Florydzie
O stanowisku amerykańskiej administracji decydują interesy gospodarcze. A - jak podkreślił prof. Wasilewski - "Rosja ma o wiele więcej do zaoferowania niż Ukraina". Gość TOK FM dodał, że wypada trzymać kciuki, żeby podczas niedzielnego spotkania nie doszło do "większego nieporozumienia dyplomatycznego".
Do tej pory strategia USA, czyli przychylność wobec Rosji, niewiele przyniosła, bo Kreml dalej odrzuca propozycje porozumienia z Ukrainą. Jak może na to zareagować Trump i jego ludzie?
- Wydaje mi się, że Stany Zjednoczone i Donald Trump osobiście już zbytnio się zaangażowały w proces pokojowy, żeby móc się z niego wycofać lekką ręką. Na szali położony jest autorytet prezydenta Trumpa, więc pewnie będzie mu zależało, żeby do jakiegoś porozumienia doprowadzić. Aczkolwiek obawiam się tego, że porozumienie, do którego Trump będzie dążył, będzie realizowało cele rosyjskie. Bo według strategii przyjętej przez Rosjan jest to jedyna możliwość do podpisania jakiegokolwiek porozumienia (...). Cokolwiek by się nie wydarzyło, to obawiam się, że Stany Zjednoczone nie będą bardziej antyrosyjskie niż są w tej chwili - podsumował rozmówca Piotra Jaśkowiaka.
Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w ostatnich dniach. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi
Źródło: TOK FM