,
Obserwuj
Świat

Huragan Melissa na Jamajce. Pół miliona gospodarstw bez prądu

Marta Szumna-Mitek, PAP
2 min. czytania
29.10.2025 08:09

Zachodnia Jamajka jest w znacznym stopniu odcięta od pozostałej części kraju po przejściu huraganu Melissa - przekazała w środę stacja CNN. Wiatr wiał z prędkością do blisko 300 km/godz. Huragan zostawił za sobą powalone drzewa i zerwane kable energetyczne. Na razie nie ma informacji o ofiarach. 

Huragan melissa na Jamajce
Huragan melissa na Jamajce
fot. Matias Delacroix/Associated Press/East News
  • Huragan Melissa przeszedł przez Jamajkę, powodując znaczne zniszczenia w infrastrukturze i odcinając pół miliona gospodarstw od prądu;
  • Premier Jamajki Andrew Holness poinformował o poważnych zniszczeniach szpitali, budynków mieszkalnych i drogowej infrastruktury, a także sytuacji ludzi odciętych przez wodę.
  • Prezydent Kuby Miguel Diaz-Canel ostrzegł przed nadciągającym huraganem, podkreślając jego wyjątkową siłę i wezwał obywateli do pozostania w miejscach ewakuacji.

Huragan Melissa przeszedł przez Jamajkę i zmierza obecnie w kierunku Kuby. Według amerykańskiego Narodowego Centrum ds. Huraganów był to jeden z najsilniejszych huraganów, jakie kiedykolwiek odnotowano na Atlantyku.

- Dotychczasowe doniesienia mówią o zniszczonych szpitalach, poważnych zniszczeniach budynków mieszkalnych (...) i obiektów komercyjnych, a także o uszkodzeniach infrastruktury drogowej - powiedział premier Jamajki Andrew Holness. Pojawiły się doniesienia o ludziach odciętych przez wodę.

Huragan na Jamajce. Pół miliona gospodarstw bez prądu

Ponad pół miliona gospodarstw domowych zostało odciętych od prądu. Według NetBlocks, serwisu monitorującego łączność internetową, we wtorek wieczorem ruch w sieci spadł na wyspie o ok. 70 proc.

Prezydent USA Donald Trump powiedział dziennikarzom towarzyszącym mu w podróży z Japonii do Korei Południowej, że USA są gotowe pomoc karaibskiemu państwu. - Uważnie przyglądamy się sytuacji i jesteśmy gotowi do działania - zapewnił.

"Bardzo trudna noc" na Kubie

Prezydent Kuby Miguel Diaz-Canel ostrzegł, że kraj czeka "bardzo trudna noc" - przekazał portal dziennika "Guardian". W wieczornym wystąpieniu telewizyjnym szef państwa apelował do obywateli, by nie lekceważyli huraganu. Ostrzegł przy tym, że wyspie grozi "najsilniejsza (burza), jaka kiedykolwiek nawiedziła terytorium kraju". Wezwał też, by mieszkańcy nie opuszczali miejsc, do których zostali ewakuowani, dopóki nie zostanie wydany taki nakaz. - Wiemy, że będzie dużo zniszczeń - oświadczył wieczorem.

Na Kubie dotychczas ewakuowano ok. 735 tys. osób.

Źródło: PAP