,
Obserwuj
Świat

Iga Świątek za burtą US Open. Tym razem lepsza była Anisimova

PAP
2 min. czytania
04.09.2025 07:28

Iga Świątek odpadła w ćwierćfinale wielkoszlemowego turnieju US Open w Nowym Jorku. Rozstawiona z numerem drugim polska tenisistka przegrała z Amerykanką Amandą Anisimovą (nr 8.) 4:6, 3:6. Spotkanie trwało godzinę i 36 minut.

Iga Świątek podczas meczu z Amandą Anisimovą
Iga Świątek podczas meczu z Amandą Anisimovą
fot. Andrew Schwartz/SIPA/SIPA/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Iga Świątek pożegnała się z US Open po przegranej w ćwierćfinale z Amandą Anisimovą;
  • Walka między tenisistkami długo toczyła się gem za gem;
  • Amerykanka w półfinale zmierzy się z Czeszką Karoliną Muchovą albo Japonką Naomi Osaką;
  • Świątek dotarła niedawno do półfinału Australian Open i French Open, a Wimbledon wygrała. Pierwszy raz w karierze w jednym sezonie zagrała co najmniej w ćwierćfinale w każdej z imprez tej rangi.

Był to drugi mecz tych tenisistek. Anisimova zrewanżowała się za dotkliwą porażkę 0:6, 0:6 w lipcowym finale Wimbledonu.

W gemie otwarcia Świątek przełamała rywalkę, ale później mecz w niczym nie przypominał ich londyńskiej konfrontacji. Anisimova natychmiast odrobiła stratę i później długo walka toczyła się gem za gem.

Polka może żałować piątego gema, w którym miała dwa break pointy, ale żadnego nie wykorzystała. Odwrotna sytuacja miała miejsce w dziesiątym gemie. W nim to Świątek broniła dwóch break pointów, które jednocześnie były piłkami setowymi. Z pierwszą sobie poradziła, jednak Anisimova drugiej szansy nie zmarnowała i znalazła się w połowie drogi do awansu.

Drugą partię Świątek zaczęła bardzo dobrze, pewnie wygrywając dwa pierwsze gemy i sprzyjająca Amerykance nowojorska publiczność nieco ucichła. Anisimova jednak nie dała się bardziej Polce rozpędzić. Kilka minut później było 2:2.

Obie tenisistki nie imponowały skutecznością pierwszego serwisu. W przypadku Świątek wyniosła ona 50 procent, a Anisimovej 56. To, co zawodniczki odróżniało, to punkty zdobyte po drugim podaniu. Polka zdobyła ich tylko 10/30, a Amerykanka 14/27.

Świątek serwis ponownie zawiódł w ósmym gemie. Przełamanie nastąpiło po podwójnym błędzie. Następnie Anisimova prowadząc 5:3 serwowała na zwycięstwo w meczu.

Amerykanka szybko odskoczyła na 40-0 i miała trzy piłki meczowe. Dwie pierwsze Świątek obroniła, ale przy trzeciej nie miała szans, bo rywalka trafiła w taśmę siatki i piłka spadła zaraz za nią.

Świątek wciąż wiceliderką rankingu

W półfinale Amerykanka zmierzy się albo z Czeszką Karoliną Muchovą (nr 11.), albo z podopieczną trenera Tomasza Wiktorowskiego Japonką Naomi Osaką (nr 23.). W drugiej parze prowadząca w światowym rankingu i broniąca tytułu Białorusinka Aryna Sabalenka zagra z Amerykanką Jessicą Pegulą (nr 4.).

Bez względu na dalsze wyniki, w poniedziałkowym notowaniu rankingu liderką nadal będzie Sabalenka, a Świątek utrzyma drugie miejsce. Anisimova natomiast już zapewniła sobie awans na najwyższą w karierze piątą pozycję. Jeśli zagra w finale, to wskoczy na czwartą.

US Open był ostatnim w sezonie turniejem wielkoszlemowym. Świątek docierała do półfinału Australian Open i French Open, a Wimbledon wygrała. Pierwszy raz w karierze w jednym sezonie zagrała co najmniej w ćwierćfinale w każdej z imprez tej rangi.