,
Obserwuj
Świat

Laureat Pokojowej Nagrody Nobla Aleś Bialacki uwolniony przez Białoruś. Został deportowany na Litwę

PAP
2 min. czytania
13.12.2025 15:01

Białoruska opozycjonistka Maryja Kalesnikawa, laureat Pokojowej Nagrody Nobla Aleś Bialacki oraz obywatel Polski Roman Gałuza zostali uwolnieni w sobotę przez władze w Mińsku – podały Centrum Obrony Praw Człowieka "Wiasna" oraz  niezależny białoruski portalu informacyjny Zierkało. Łącznie władze uwolniły 123 więźniów politycznych.

fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER/East News

Białoruskie Centrum Praw Człowieka "Wiasna" podało, że laureat Pokojowej Nagrody Nobla Aleś Bialacki wyszedł na wolność i został przymusowo deportowany na Litwę.  Bialacki przebywał w więzieniu od połowy 2021 r.

Według oświadczenia prasowego wydanego przez biuro Alaksandra Łukaszenki, na które powołała się "Wiasna", uwolnienie więźniów wynikało z porozumienia osiągniętego przez władze w Mińsku z prezydentem USA Donaldem Trumpem.

Jak informuje centrum "Wiasna" z więzienia wyszli niedoszły kandydat na prezydenta Wiktar Babaryka i działacze Centrum Obrony Praw Człowieka „Wiasna” Walancin Stefanowicz i Uładź Łabkowicz. 

Wśród uwolnionych przez władze w Mińsku więźniów politycznych znalazła się także Maryna Zołatawa, naczelna największego niezależnego portalu tut.by oraz znany białoruski politolog Alaksandr Fiaduta.

Ułaskawiono łącznie 156 osób, biorąc pod uwagę decyzje podjęte przez przywódcę Białorusi pod koniec listopada. "Wśród nich są obywatele Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych, Litwy, Ukrainy, Łotwy, Australii i Japonii – poinformowało biuro prasowe Łukaszenki.

Władze Białorusi uwolniły też obywatela Polski Romana Gałuzę. 

Kim jest Aleś Bialacki?

Aleś Bialacki (ur. 1952 r.) to założyciel Centrum Obrony Praw Człowieka „Wiasna”, czołowej organizacji zajmującej się obroną praw człowieka na Białorusi. W opozycji działał jeszcze w czasach ZSRR, a „Wiasnę” założył w 1996 r.

Choć przywódca Białorusi Alaksandr Łukaszenka zdelegalizował organizację jeszcze w 2003 r., to nigdy nie przerwała ona działalności. Nawet po tym, jak w lipcu 2021 r. – na fali niespotykanych represji po sfałszowanych wyborach prezydenckich oraz czystek wśród NGO i organizacji społecznych – aresztowano Bialackiego i innych pracowników "Wiasny".
W 2021 r. Bialacki trafił do więzienia już po raz drugi; pierwszy raz przebywał za kratkami w latach 2011-2014. Po aresztowaniu w 2021 r. został skazany w marcu 2023 r. na 10 lat kolonii karnej za rzekome finansowanie protestów powyborczych w 2020 r.
W 2022 r. Bialackiemu przyznano pokojowego Nobla razem z ukraińską organizacją Centrum Wolności Obywatelskich oraz rosyjskim Memoriałem. Nie wpłynęło to jednak w żaden sposób na poprawę jego sytuacji w więzieniu.
Bialacki ma chroniczne problemy ze zdrowiem. W lipcu jego żona Natalia Pinczuk poinformowała, że mąż nie otrzymywał przekazywanych mu leków.
Jak wielu więźniów politycznych, opozycjonista był przetrzymywany w izolacji, bez możliwości kontaktu z rodziną czy nawet z adwokatem. Wielokrotne apele o jego uwolnienie były ignorowane przez władze w Mińsku.
Bialacki został w sobotę przymusowo deportowany na Litwę. Jak poinformowała ambasada USA w Wilnie, był on w grupie dziewięciu osób, którzy trafili na Litwę. Na kanale Telegram centrum "Wiasna" podało, że 114 uwolnionych osób zostało deportowanych do Ukrainy, wśród nich 104 Białorusinów.

Źródło: PAP