,
Obserwuj
Świat

Polska szajka zatrzymana w Finlandii. "Tego typu przestępstwa są bardzo rzadkie"

PAP
2 min. czytania
15.10.2025 06:53

Trzech mężczyzn z Polski jest podejrzanych o wysadzenie w powietrze i kradzież bankomatu umieszczonego w ścianie budynku sklepowego w płn.-zach. Finlandii. Szajka łączona jest także z innymi podobnymi zdarzeniami eksplozji bankomatów, do których doszło w małych miejscowościach - poinformowała fińska policja

fot. Artur Szczepanski/REPORTER/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • O co są podejrzani Polacy?
  • Ile pieniędzy ukradli z bankomatu zatrzymani mężczyźni?

Trzej mężczyźni zostali zatrzymani w kwietniu tego roku, tego samego dnia, gdy doszło do eksplozji bankomatu w Vaala (ok. 100 km na południe od Oulu).
Lokalna policja została powiadomiona o utracie połączenia z bankomatem nad ranem. Zgłoszono również, że w okolicy było słychać wybuch, a sprzed bankomatu odjechał "samochód z ciągniętą metalową bryłą, z której leciały iskry".

Patrol znalazł pozostałości rozbitego bankomatu na leśnej drodze, około pięć kilometrów od miejsca zdarzenia. Po południu w związku z podejrzeniem przestępstwa zatrzymano trzech obywateli Polski, którzy zakwaterowali się w jednym z okolicznych ośrodków - podano w komunikacie Centralnego Biura Policji Kryminalnej (KRP).

Według śledczych czyn były dokładnie zaplanowany, przygotowany i przeprowadzony w sposób profesjonalny. Szajka miała podrobione tablice rejestracyjne, a w samochodzie znaleziono także kolce, które można rozrzucać przed radiowóz w celu przebicia opon - podkreślono.

Łączna wartość strat finansowych związanych z eksplozją bankomatu w Vaala wynosi około 85 tys. euro, co obejmuje skradzione pieniądze, wartość samego automatu oraz szkody materialne wyrządzone eksplozją. Prawie wszystkie banknoty z bankomatu zostały skonfiskowane podejrzanym.

Według policji polska szajka łączona jest także z dwoma innymi podobnymi eksplozjami bankomatów, do których doszło w Finlandii jesienią 2024 r. w miejscowościach w Tervajoki pod Vaasa oraz w Eura pod Pori. Pieniędzy skradzionych z tych bankomatów nie udał się dotąd odzyskać, a łączna wartość strat finansowych spowodowanych tymi wybuchami szacowana jest na około 200 tys. euro.

"Tego typu przestępstwa są w Finlandii bardzo rzadkie. Od początku śledztwa jednym z wątków było założenie, że sprawcami są prawdopodobnie zawodowi przestępcy, którzy przybyli do Finlandii z zagranicy" – powiedział komisarz Juha-Pekka Karkkola.

- Podejrzani cały czas przebywają w areszcie, w śledztwie współpracujemy z polską policją. Mężczyźni zaprzeczają stawianym im zarzutom – przekazało KRP. 

Źródło: PAP