,
Obserwuj
Świat

Rosja ma propozycję dla USA, w tle koncern paliwowy. "Groźba paraliżu"

tokfm.pl
2 min. czytania
03.10.2025 16:42

Moskwa zaproponowała Waszyngtonowi przejęcie części udziałów w największym koncernie paliwowym na Bałkanach. - To ogromne przedsiębiorstwo, które jest źródłem finansowania rosyjskich wpływów - mówiła w TOK FM Marta Szpala z Ośrodka Studiów Wschodnich.

Władimir Putin
Władimir Putin
fot. RAMIL SITDIKOV/AFP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Rosja chce, aby USA przejęły udziały w NIS;
  • Co grozi rynkowi paliwowemu w Serbii w wyniku sankcji na NIS;
  • Dlaczego NIS jest ważny dla rosyjskich wpływów na Bałkanach.

Rosja zaproponowała Stanom Zjednoczonym przejęcie części udziałów w Serbskim Przemyśle Naftowym (NIS), największym koncernie naftowym kraju - poinformował  prezydent Serbii Aleksandar Vuczić. NIS trafił na listę firm zagrożonych sankcjami USA, ponieważ większość udziałów posiadały w firmie rosyjskie Gazprom i Gazprom Nieft.

Jak tłumaczyła w TOK FM Marta Szpala z Ośrodka Studiów Wschodnich, "cały czas odkładano jednak wejście w życie tych sankcji". -  Co miesiąc była drama, czy wreszcie zaczną działać - podkreśliła analityczka ds. Bałkanów Zachodnich. 

Do tej pory termin zastosowania sankcji został dodatkowo przedłużony do 8 października.

Kwestia jest o tyle problematyczna, wskazała też rozmówczyni Pawła Sulika, że objęcie koncernu sankcjami wywoła niepokoje w regionie. - I tak np. nie będzie można płacić kartami na stacjach benzynowych, bo banki w Serbii, które są w zachodnich rękach, będą się obawiały sankcji.  W efekcie cały tamtejszy rynek paliwowy może zostać sparaliżowany. Pytanie więc brzmi: jak rozwiązać tę kwestię - zastanawiała się w audycji "Popołudnie Radia TOK FM". 

 "Źródło finansowania rosyjskich wpływów na Bałkanach"

Struktura własnościowa NIS była w ostatnim czasie kilkakrotnie zmieniana, mimo to firma nadal pozostaje w większości w rękach rosyjskich firm. Gazprom wycofał się z NIS we wrześniu, a jego udziały przejęła inna firma zarządzana przez Gazprom: spółka Intelligence z Petersburga - przypomniało Radio Wolna Europa.

- NIS to ogromne przedsiębiorstwo, które jest źródłem finansowania rosyjskich wpływów na Bałkanach. Firma ma bardzo duży budżet na działania PR i budowanie pozytywnego wizerunku nie tylko koncernu, ale też Rosji. Sponsoruje lekcje rosyjskiego i działanie różnych organizacji. Ma też bardzo dużo lukratywnych miejsc pracy, które są przydzielane osobom z Bałkanów - skomentowała ekspertka.

Czy Serbowie nie protestują przeciwko tej propozycji "dealu" między Rosją i USA? Według Marty Szpali przede wszystkim boją się braku paliwa na stacjach. - Władze Serbii chcą pokazać, że nie mają na to (NIS) zupełnie wpływu, a to nie jest prawda. Jeśli myślałyby o bezpieczeństwie, to rozważyłyby np. scenariusz tymczasowego przejęcia kontroli nad NIS do czasu końca wojny w Ukrainie. Natomiast władze nie chcą tego zrobić. Może nawet nie dlatego, żeby nie narazić się Rosjanom. Bardziej chodzi o to, że część elit chciałaby utrzymać status quo, jeśli chodzi o sektor naftowy - podsumowała gościni TOK FM.

Źródło: TOK FM

Redakcja poleca