Rozpad NATO coraz bardziej realny? "Trump zdaje sobie sprawę z tego, co daje siłę"
- NATO było już na wielu zakrętach i zawsze wychodziło z tego obronną ręką. Trump zdaje sobie sprawę, że w chwili próby, będzie potrzebował sojuszników - tak w TOK FM gen. Mieczysław Bieniek skomentował niepokojące informacje o możliwym rozpadzie NATO z powodu sporu o Grenlandię.
- Europejscy politycy zastanawiają się, co czynić wobec gróźb USA ws. zajęcia Grenlandii;
- Rząd Dani dał sygnał, że siłowa próba przejęcia wyspy spotka się z natychmiastową reakcją;
- W ocenie gen. Mieczysław Bienka dominuje retoryka pod wpływem emocji. Wojskowy uspokoił jednocześnie w TOK FM, że Grenlandia nie doprowadzi do rozpadu NATO.
Szefowa dyplomacji UE Kaja Kallas poinformowała w czwartek, że w Europie toczą się rozmowy na temat tego, czy groźby prezydenta USA Donalda Trumpa dotyczące przejęcia Grenlandii, to realne zagrożenie i jaka powinna być w tej sytuacji reakcja Europejczyków.
- Jesteśmy bardzo stanowczy w kwestii integralności terytorialnej i suwerenności państw, które to wartości muszą być szanowane. Rozmawialiśmy o tym również z naszymi amerykańskimi kolegami - powiedziała Kallas. Wcześniej, w odpowiedzi na groźby USA, rząd Danii zapowiedział, że w razie próby przejęcia przez USA wyspy siłą, wojsko ma natychmiast adekwatnie reagować. Podkreślono też, że zbrojna interwencja Stanów może zaowocować rozpadem NATO.
O to, czy taki scenariusz jest realistyczny, pytany był w TOK FM gen. Mieczysław Bieniek, generał w stanie spoczynku, były zastępca dowódcy strategicznego NATO, doradca ministra obrony narodowej. Jak podkreśił, "tego rodzaju retoryka jest podejmowana pod wpływem emocji, które są zresztą studzone przez sekretarz stanu USA Marco Rubio, który mówił o rozwiązaniach dyplomatycznych w pierwszej kolejności".
- Rubio dał opcje samym Grenlandczykom, którze też są podzieleni, czy chcą być niezależni, czy chcą być z Danią, czy chcą sprzedać wyspę. A oni mówią, że sprzedaży nie chcą. Więc interesujace jest to, pod czyim protektoratem mogą być - powiedział gen. Bieniek. Prowadzący audycję Adam Ozga dopytywał, czy "w tych emocjach, ktoś może zrobić coś głupiego". - Sądzę, że jesteśmy od tego etapu daleko, by opcja siłowa była rozpatrywana. Nawet Republikanie wypowiedzieli się, że takie decyzje muszą być zatwierdzone przez Kongres - uspokajał wojskowy.
Grenlandia przyczyną rozpadu NATO? Gen. Bieniek uspokaja
Gość "TOK360-Podsumowanie Dnia" przypomniał, że Stany Zjednoczone są wciąż najważniejszym członkiem NATO. - Trump potwierdził to swoim wpisem, który był słodko-gorzki powiedźmy sobie, bo w pierwszej kadencji niejako wymusił na państwach członkowskich, których teraz jest 32, by zwiększyły wydatki na obronność - stwierdził.
Gen. Bieniek przypomniał, że do tej pory NATO, od kiedy powstało w 1949 roku, "miało już dużo zakrętów i transformacja sojuszu przeszła długą drogę i zawsze z tego wychodziła obronną ręką".
- Pamiętajmy, że zdolność do budowania sojuszu to jest coś, co daje siłę i prezydent Trump też sobie z tego zdaje sprawę. Bo kiedy przyjdzie czas, oby nie przyszedł, na jakąś konfrontację z największym rywalem jakim są Chiny, to musi polegać na tym, że sojusze, które budował tu w Europie i z innymi państwami, będą dla niego korzystne. Nie zapominajmy też, jak wielkie biznesy i powiązania gospodarcze ma Europa jako całość i poszczegółne państwa ze Stanami Zjednoczonymi, a Trump ma bardzo transakcyjne podejście do polityki - podsumował gen. Bieniek.
Źródło: TOK FM/ Fot. Eric Tschaen/Pool/ABACAPRESS.COM/ East News