,
Obserwuj
Świat

"Rubio odsunięty na dalszy plan". Kulisy negocjacji pokojowych ws. Ukrainy

oprac. Marta Zdanowska
3 min. czytania
23.12.2025 18:30

Pozycja Ukrainy w negocjacjach pokojowych w ostatnim czasie się pogorszyła. Czy da narzucić sobie warunki kapitulacji? - Tego nie wiemy, rok 2026 w jakimś stopniu nam na to odpowie. Bo tych nacisków będzie w przyszłym roku tylko więcej - mówiła w TOK FM dr Agnieszka Bryc.

fot. Alex Brandon/Associated Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak wyglądają kulisy negocjacji pokojowych ws. wojny w Ukrainie?
  • Jak może wyglądać 2026 rok?

Rzecznik Kremla Dimitrij Pieskow ocenił, że rozmowy pomiędzy USA a Rosją w sprawie zakończenia wojny na Ukrainie, które odbyły się w weekend w Miami nie były przełomowe - podała w nocy z poniedziałku na wtorek agencja Reutera, cytując rosyjskie media.

W rozmowach brał udział wysłannik Kremla Kiriłł Dmitrijew, a stronę amerykańską, według mediów, reprezentowali wysłannicy prezydenta USA Donalda Trumpa, Steve Witkoff i Jared Kushner. Spotkanie w Miami odbyło się krótko po negocjacjach w Berlinie z udziałem Ukrainy oraz Witkoffa i Kushnera.

Kulisy negocjacji pokojowych. "Rubio odsunięty na dalszy plan"

Znacznie ciekawsze od oficjalnych komunikatów jest jednak to, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami tych negocjacji. - Na szczęście mamy od czasu do czasu przecieki, które trochę pokazują nam, jakie realnie podejmowane są działania przez obie strony. I te przecieki są zasługą najprawdopodobniej samego Marco Rubio, który został odsunięty na dalszy plan tych rozmów przez ekipę Witkoffa - mówiła w "TOK 360" dr Agnieszka Bryc z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Rozmówczyni Filipa Kekusza wskazała, że pokazuje to też "jak duży jest rozdźwięk w samej administracji Donalda Trumpa i jak bardzo sprzeczne są interesy środowiska okołotrumpowego".

- To, że nie wiemy, co się dzieje, wynika właśnie z tego faktu, że Witkoff prowadzi rozmowy w taki sposób, jak tego oczekują od niego Rosjanie, czyli bez towarzystwa kogoś, kto mógłby być oczyma i uszami Departamentu Stanu i instytucji amerykańskich. Innymi słowy: zwykle jeździ na spotkania sam, bez tłumacza - relacjonowała dr Bryc.

Jak dodała, "początkowo wydawało się, że to jest skrajna naiwność". - I to jest w znacznym stopniu naiwność, ale z drugiej strony coraz bardziej skłaniam się ku tezie, że to jest skrajny egoizm i pożądanie dopięcia poufnych rozmów Rosjan z bliskim kręgiem Donalda Trumpa. I samo to otoczenie Donalda Trumpa - Witkoff i Kushner nie są zainteresowani tym, aby w tych rozmowach także uczestniczyły instytucje państwa amerykańskiego - podkreśliła.

Redakcja poleca

Ekspertka zwróciła też uwagę, że dużo zależy od tego, jak dalej będą przebiegać te rozmowy handlowe pomiędzy Rosjanami a USA. - Czytaj: na ile Trump będzie ciągle ożywiony wizją bonanzy gospodarczej i wielkiego zysku z otwarcia handlowego na Rosję. Ale nie tyle gospodarki amerykańskiej, co jego rodziny, przyjaciół jego rodziny oraz donatorów na jego kampanię wyborczą. Bo ten zysk prywatny jest najważniejszy. To jest to, czym Rosjanie kuszą Donalda Trumpa - wskazała dr Bryc.

Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w ostatnich dniach. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi...

Quiz: Myślisz, że jesteś na bieżąco? Sprawdź się w quizie o najważniejszych wydarzeniach z ostatniego tygodnia!

Ukończ quiz i odbierz nagrodę do -40% na TOK FM Premium!

Zniżka zależy od uzyskanego wyniku.

Poprawnych odpowiedzi Zniżka
  • 100% -40%
  • 81-99% -30%
  • 61-80% -25%
  • 41-60% -20%
  • 0-40% -10%
  • Promocje nie łączą się.

    Progi nagród Strzałka rozwiń
    1/10 Na początku coś prostego. W PiS-ie odbyły się w tym tygodniu dwie Wigilie. Kto pojawił się na spotkaniu u Mateusza Morawieckiego?

    "Rok 2026 może być naprawdę trudny" 

    Gościni TOK FM tłumaczyła także, dlaczego Rosjanie ciągle mogą sobie pozwalać na strategię przeciągania rozmów pokojowych i narzucania maksymalistycznych żądań. - Wiedzą, że im dłużej trwają rozmowy z Amerykanami, tym bardziej zbliżają się do realnego podpisania porozumień handlowych. Czyli bardziej wiążą Amerykanów. I to jest zwycięstwo strony rosyjskiej. Bo okazuje się, że rękoma Amerykanów przy okazji załatwią sobie taką czy inną kapitulację Ukrainy - zauważyła dr Bryc. 

    Redakcja poleca

    Wskazała, że pozostaje jednak pytanie, czy Ukraina faktycznie da sobie narzucić warunki kapitulacji. - Tego nie wiemy, rok 2026 w jakimś stopniu nam na to odpowie. Bo tych nacisków będzie w przyszłym roku tylko więcej. Rosjanie nauczyli się, że ta strategia działa. Co więcej, dostali ostatnio wielki prezent w postaci braku zgody krajów europejskich na przekazanie Ukrainie rosyjskich zamrożonych aktywów - powiedziała.

    - To tylko pokazuje, że ze strony Rosji ma to sens i trzeba to jeszcze bardziej podkręcać, dociskać, a Zachód sam przyjmie warunki rosyjskie i sam pomoże Rosji, rękoma Amerykanów, a także kapitulacją strony europejskiej, jeżeli ta nastąpi - dodała. I oceniła, że "jeżeli Europa przestawi wajchę na rozmowy z Rosją, to rok 2026 będzie naprawdę trudny".

    Źródło: TOK FM