,
Obserwuj
Świat

Szwedzkie siły zbrojne śledzą rosyjski okręt podwodny. Wojsko pokazało zdjęcie

PAP
2 min. czytania
15.10.2025 14:33

Rosyjski okręt podwodny wpłynął przez duńską cieśninę Wielki Bełt na Morze Bałtyckie i jest obecnie przez nas śledzony - poinformowały w środę siły zbrojne Szwecji. Według mediów jest to jednostka, z której awarii żartował sekretarz generalny NATO Mark Rutte.

Szwedzkie siły zbrojne śledzą rosyjski okręt podwodny
Szwedzkie siły zbrojne śledzą rosyjski okręt podwodny
fot. https://x.com/Swedish_Navy/status/1978353977587560824/photo/1

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie wojskowe jednostki śledzą rosyjski okręt podwodny na Bałtyku?
  • Jakiego rodzaju, w kodach NATO, jest to okręt?

Jak podało wojsko w komunikacie ze zdjęciem, za płynącym w wynurzeniu rosyjskim okrętem podwodnym podąża szwedzki okręt wojenny oraz samoloty Gripen. Operacja odbywa się we współpracy z sojusznikami od cieśniny Kattegat i ma charakter rutynowy - podkreślono.

Według szwedzkiego nadawcy publicznego SVT, rosyjski okręt to jednostka z napędem diesel-elektrycznym w kodzie NATO klasy "Kilo", która uległa awarii w Kanale La Manche. Z incydentu w poniedziałek żartował Mark Rutte. - Co za zmiana w porównaniu z powieścią Toma Clancy'ego "Polowanie na Czerwony Październik". Dziś to raczej poszukiwanie najbliższego mechanika - skwitował sekretarz generalny NATO podczas wizyty w Słowenii.

Redakcja poleca

W sobotę holenderskie ministerstwo obrony poinformowało, że marynarka wojenna tego kraju eskortowała okręt Noworosyjsk i towarzyszący mu holownik Jakow Grebelski na Morzu Północnym.

Wcześniej Brytyjska Królewska Marynarka Wojenna powiadomiła, że śledziła 7-9 października rosyjski okręt powracający z misji na Morzu Śródziemnym. Natomiast 9 października Sojusznicze Dowództwo Sił Morskich (MARCOM) NATO opublikowało na platformie X wpis ze zdjęciami przedstawiającymi fregatę francuskiej marynarki wojennej obserwującą rosyjski okręt podwodny u wybrzeży Bretanii. Zapewniono o gotowości Sojuszu Północnoatlantyckiego do obrony.

 Źródło: PAP