,
Obserwuj
Świat

"Zawieszenie broni w Ukrainie nie doprowadziłoby do pokoju". Min. Kumoch o scenariuszu korzystnym dla Rosji

2 min. czytania
15.11.2022 15:57
- Rosja marzy o zawieszeniu broni, bo byłoby to dla niej szansą na to, by przygotować się do kolejnej agresji na Ukrainę - ocenił w TOK FM szef Biura Polityki Międzynarodowej Jakub Kumoch.
|
|
fot. Gavriil Grigorov / AP

Pod rosyjską kontrolą nie ma żadnego większego miasta ukraińskiego. Jedyną tego typu 'zdobyczą' był - do 11 listopada - Chersoń. Miasto kontrolują Ukraińcy, a Rosjanie przerzucili swoje wojska na drugi brzeg Dniepru. Część obserwatorów działań wojennych zauważyła, że Rosjanie opuścili miasto bez ciężkich walk, niejako oddając je Ukraińcom. Coraz częściej słuchać też wypowiedzi na temat otwartości Rosjan na rozmowy pokojowe.

Zdaniem Jakuba Kumocha, sekretarza stanu w Kancelarii Prezydenta RP i Szefa Biura Polityki Międzynarodowej, zawieszenie broni na Ukrainie nie jest w tej chwili dobrym rozwiązaniem i 'wcale nie doprowadzi do pokoju'. - Rosja już raz broń zawiesiła, w 2014 i 2015 roku. Czy to doprowadziło do pokoju? Nie, dalej w Donbasie ginęli ludzie, aż do pełnoskalowej agresji rosyjskiej na Ukrainę - argumentował prezydencki minister w Poranku Radia TOK FM.

Jego zdaniem, taki scenariusz jest obecnie jedynie w interesie agresora. - Rosja marzy o zawieszeniu broni, bo byłoby to dla niej szansą na to, żeby usprawiedliwić się przed własną opinią publiczną, że jakieś tam tereny zdobyliśmy i by przygotować się do kolejnej agresji na Ukrainę, nauczywszy się na błędach i uzbroiwszy w lepszą broń - ocenił w rozmowie z Janem Wróblem. I podkreślał, że 'teraz jest szansa, żeby Rosję pokonać i tak naprawdę pokolenia Rosjan oduczyć podbojów i wymachiwania szablą'.

- Wówczas może nastać prawdziwy pokój i jesteśmy tego bardzo blisko - stwierdził minister. - Też bym chciał, żeby ta wojna zakończyła się jak najszybciej i do tego droga jest prosta, Rosja może w każdej chwili się z Ukrainy wycofać - stwierdził Kumoch.

'Rozmów pokojowych nie będzie, dopóki Rosjanie okupują Ukrainę'. Historyczka o Zełenskim, który 'staje się głównym graczem'

Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej odniósł się również do spekulacji, że pozwolenie przez Ukraińców na ewakuację rosyjskich wojsk z Chersonia na przeciwległy brzeg Dniepru i brak próby ich atakowania, mogą świadczyć o jakiejś formie cichego porozumienia między walczącymi stronami oraz Stanami Zjednoczonymi.

Kumoch podkreślił, że brał ostatnio udział w spotkaniach z przedstawicielami władz ukraińskich, a także m.in. amerykańskich i brytyjskich. - Tu wyłania się zupełnie inny obraz. Nie tyle mają miejsce negocjacje, co ma miejsce pewne nakłonienie Ukrainy do zmiany języka - powiedział.

Prezydencki minister podkreślił, że 'Amerykanie w żadnym momencie nie naciskali na Ukrainę, aby odstąpiła część swojego terytorium'. - Ktoś, kto liczy, że Ukraina odstąpi część swojej ziemi, a Rosja w tym momencie się zadowoli i zaprzestanie agresji - stwierdzi, że na tym się skończyły podboje, niestety myśli naiwnie - podsumował gość TOK FM.

Posłuchaj całej rozmowy Jana Wróbla z Jakubem Kumochem: